29 mar 2016

SERCE W KAWAŁKACH

Autor: Kathrin Lange
Wydawnictwo: Muza
Premiera: marzec 2016
Seria: Serce ze szkła (tom 2)


 Powieść "Serce ze szkła" bardzo dobrze mi się czytało...Szkoda, że autorka kontynuacji nie utrzymała we wcześniejszym stylu, tylko zaczęła zbyt mocno kręcić i kombinować.

Podczas pobytu w Bostonie David zaczyna dochodzić do siebie, po traumatycznych przeżyciach. Jednak, aby całkiem uporać się z przeszłością postanawia wrócić do domu rodzinnego, na wyspę. Juli jedzie z nim. Już od pierwszych minut pobytu w Sorrow, David zaczyna się zmieniać, a Juli tak jak wcześniej zaczyna mieć omamy. Gdy David i Juli postanawiają wrócić do Bostonu, okazuje się, że znaleziono ciało i podejrzewają iż jest to Charlie...jednak okazuje się, że nastolatka zginęła w inny sposób niż przewidywali.
Co tak naprawdę stało się Charlie? Czy powrót do Sorrow był dobrym pomysłem?

Tak jak wspomniałam na początku, kontynuacja utrzymana jest w innym klimacie, choć nadal mamy do czynienia z Madeleine i jej klątwą, to jednak nie jest ona tak mroczna. Tom drugi bardziej przypomina mieszankę romansowo-kryminalną. Autorka wprowadziła zbrodnię, która w pierwszej części była  nazywana samobójstwem. Wątek romantyczny bardziej rozbudowała dodając do niej zazdrość oraz nowych bohaterów. A najbardziej mąci zakończeniem.

Jeśli chodzi o główną bohaterkę - Juli - tym razem strasznie mnie irytowało jej zachowanie oraz tok myślenia. Jej niezdecydowanie, wahania oraz nadal zła charakterystyka sprawiły, że bohaterka straciła w moich oczach.
David nadal jest tajemniczym osobnikiem, nie wiem co tak naprawdę siedzi jemu w głowie, aczkolwiek tym razem autorka poświęciła mu  odrobinę więcej uwagi.
Do opisanych wydarzeń dołączyły nowe postacie, które wprowadzają trochę chaosu do fabuły.

Kontynuacja jest odrobinę lepiej dopracowana, odczuwałam mniej zgrzytów, ale jeszcze do idealnego wyglądu jej daleko. Twórczyni ciekawie obmyśla fabułę, ale jej sposób tworzenia nie zachwyca. Wprowadza zbyt wiele wątków, które zamiast zaciekawiać, sprawiały, że zastanawiałam się nad tokiem myślenia autorki.

Czytanie "Serce w kawałkach" jest szybkie, ale mniej wciągające, za to bardziej irytujące. Ubolewam nad zmianą strategi autorki. Tom pierwszy miał mroczny, zagadkowy klimat, kontynuacji tego brakuje. Dlatego wypada słabiej i niczym szczególnym nie wyróżnia się z pomiędzy tysiąca książek.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Muza

14 komentarzy:

  1. Masz rację, drugi tom jest lepiej dopracowany, ale zabrakło mu tego klimatu grozy. Mimo to obie części serii przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Obie części bardzo mi się podobały. Faktem jest jednak, że autorka namieszała i może być trudno z tego racjonalnie wybrnąć w kolejnej części, niestety zakończenie tej trylogii może spalić cały urok serii... ale może jednak nas zaskoczy? :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam bardzo podobne odczucia na temat tej pozycji i muszę stwierdzić, że pierwsza część wywarła na mnie o wiele lepsze wrażenie niż druga.
    Pozdrawiam,
    Kochamy Książki

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że kontynuacja wypada słabiej, ale niestety często tak jest.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja rownież miałam otrzymać egzemplarz, ale chyba gdzieś zaginął w drodze :(
    Szkoda, że drugi tom tak słabo wypada :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo wszystko sięgnę po ten tytuł, bo jestem ciekawa całej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieje,że moja Wikunia nie poczuje się rozczarowana :D Bo to Ona będzie recenzowała, a pierwszą częścią była mile zaskoczona:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam serii i raczej po nią nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że brakuje tego mrocznego klimatu, ale seria i tak bardzo kusi. Chętnie przeczytam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. gdyby było bardziej mroczno bym brała i czytała:) obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  11. A mi się kontynuacja bardzo podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Troszkę to niepokojące, ale książka już czeka, więc mam nadzieję, że fajnie mi się będzie czytało. Okładki są piękne:) Raj dla oczu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam ochoty na te książki. Nie moja bajka, mam ciekawsze tytuły na oku. :)
    Bluszczowe Recenzje

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga