18 maj 2016

MIŁOŚĆ PO MIŁOŚCI oraz MIŁOŚĆ PONAD MIŁOŚĆ

Autor: Sandi Lynn
Wydawnictwo: Amber
Premiera: 2015
Seria: LOVE - tomy 1 i 2
Stron: 280/247


Sandi Lynn to jedna z tych pisarek, które mają ciekawe pomysły na książki, ale ich warsztat pisarski jest tak słaby, że niszczy potencjał twórczy.
Dodatkowo tworzenie dwóch powieści, zamiast jednej jest głupotą.

"Miłość po miłości" i "Miłość ponad miłość" to książki opisujące losy Lily i Luka.


Lily w dniu ślubu przyłapuje narzeczonego na zdradzie, kochanką okazuje się jej siostra. Lily wyjeżdża i stara się na nowo zacząć swoje życie.
Luke po śmierci narzeczonej nie może dojść do siebie, pogrążony jest w żałobie.
Lily i Luke utracili wiarę w miłość.
Los jednak dopełnia przeznaczenie - Lily i Luke spotykają się. Po trudnościach próbują pozbyć się uprzedzeń i na nowo otworzyć swoje serca. Nie będzie jednak łatwo.

Fabuła obu powieści jest prosta i odrobinę przewidywalna, jednak to nie jest największym minusem. Wielką wadą jest warsztat pisarski Lynn, która nie potrafi przelać na papier swoich pomysłów.
Wydarzenia toczą się w ekspresowym tempie, trudno się połapać - co? gdzie? kiedy?jak?.
Dialogi są drętwe, brakuje im życia. Autorka nie skupia się na przemyśleniach bohaterów, więc trudno odczuć klimat. Sceny łóżkowe są gorsze niż u "Greya"

To nie jest pierwsze spotkanie z pisarką, więc sięgając po kolejne jej książki wiem czego się spodziewać. Pomimo słabego wykonania, podobają mi się pomysły twórczyni, a że mam wyobraźnię dobrze rozwiniętą - sama dopowiadam sobie brakujące elementy.
Podobają mi się także bohaterowie, których stara się stworzyć.
Autorce słabo wyszły sceny bardziej romantyczne, ale za to potrafi tworzyć momenty dramatyczne, które wzbudzają emocje - choć i to potrafi zepsuć, prędzej czy później.

Trudno jest mi pisać o książkach, gdyż zbyt duże rozpisane, zdradza zbyt wiele z fabuły. Pomijając słabe wykonanie, opisana historia jest ciekawa, losy bohaterów wciągają, chwilami poruszają. Opowieść potencjał ma - ale cóż to za mało.

"Miłość po miłości" oraz "Miłość ponad miłość" -to dobry zarys powieści. Jeżeli planujecie sięgnąć po książki, musicie przygotować się na czytanie pomiędzy wierszami oraz na intensywną pracę wyobraźni.
Obie książki czyta się w ekspresowym tempie, tylko sposób napisana - dobija.

6 komentarzy:

  1. Hm...szczerze zaintrygowałaś mnie tymi pozycjami pomimo tego, że wspominasz o ich niezbyt wysokim poziomie... Może kiedyś na nie trafię, to sama ocenie,w każdym razie bardzo chciałabym tego :) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie podziękuję, mam za dużo zaległości, ale może kiedyś ;)
    Tymczasem zapraszam Cię na konkurs ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od początku przewidywałam, że to nie są książki dla mnie, ale szkoda, iż ty się rozczarowałaś. Często się zdarza, że dany tytuł ma potencjał, kiedy warsztat pisarski autora kuleje i nic nie można na to poradzić. Poza tym dzielenie historii na dwie książki? Rozumiem taki zabieg przy takich tomach, gdzie w każdej z nich ma dziać się coś mocno kluczowego dla fabuły, ale nic poza tym. W sumie wydawnictwo Amber lubi takie zabawy (ostatni to Córki Dymu i Kości, bu...).
    Pozdrawiam! :)
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
  4. Sceny łóżkowe gorsze niż u Greya? chyba sięgnę bo aż mi się wierzyć nie chce:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Potencjał rzeczywiście jest. Może kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mówię jednak nie, w ogóle to nie dla mnie pozycje ;)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga