12 wrz 2016

BEZMYŚLNA

Autor: S.C. Stephens
Wydawnictwo: Akurat
Premiera: 2014
Cykl: Bezmyślna (tom 1)
Stron: 670

Czasem życie potrafi się tak skomplikować, że  podjęcie jakiejkolwiek decyzji i tak nie rozwiąże problemu. Wówczas najlepiej by było, aby ktoś inny podjął za nas decyzję, która w takim wypadku nie wybiera wygranych ...

Kiera i Denny przeprowadzają się do innego miasta, tam rozpoczynają wspólne życie, Ona jako studentka, On jako stażysta. Początkowo wszystko jest po ich myśli. Mieszkają u przyjaciela Dennego - Kellana. Kiera wieczorami pracuje i stopniowo przygotowuje się do studiów. Denny bardzo dobrze sobie radzi jako stażysta. Komplikacje rozpoczynają się w chwili, gdy Denny musi wyjechać na dwa miesiące.
W tym czasie Kiera bardzo zbliża się do Kellana. Pomiędzy współlokatorami rodzą się uczucia. Kiera jest  jednak rozdarta. Nie chce skrzywdzić Dennego, ale nie może trzymać się z dala od Kellana. 
Kiera ma twardy orzech do zgryzienia!

"Bezmyślna" to tytuł idealnie pasujący do głównej bohaterki  - Kiery. Każdemu może się zdarzyć trójkącik miłosny, ale trzeba dokonać wyboru. Niestety Kiera była tak bardzo rozdarta, że egoizm jej natury wziął górę.
Sytuacja jaką stworzyła autorka czasem doprowadza do furii. Podczas czytania wiele razy irytacja nad zachowaniem bohaterki przewyższała moje opanowanie. Choć jestem osobą stabilną, to poznając wahania, myśli Kiery miałam ochotę krzyczeć, rzucać książką. Kiera w wielu momentach przypomina chorągiewkę, w którą stronę zawieje mocniej, w tę stronę ją popycha.
Kiera jest dość ciekawą ale dziwną postacią. Czasem zachowuje się bardzo bezmyślnie i wówczas zasługuje na naganę. Choć mi jako czytelnikowi dane było poznać powody jej zachowania, to jednak trochę krytycznie potraktowałabym bohaterkę.

Fabuła powieści nie jest skomplikowana. Bohaterowie pomijając Kierę są średnio obrysowani. O Kellenie dowiedziałam się dość sporo, ale postać Dennego jest dość pobieżnie scharakteryzowana.
Autorka dwóch przodujących bohaterów męskich stworzyła w sposób bardzo magnetyczny. Obydwaj choć bardzo się różnią, na swój sposób są idealni. Każda kobieta może pomarzyć o takich połówkach jabłka.

Powieść czytało mi się szybko, aczkolwiek autorka ma talent do wzbudzenia w czytelniku furii. Choć fabuła mi się podobała, to poznając treść musiałam robić przerwy. Wiele opisanych sytuacji strasznie mnie drażniło. Zachowanie Kiery chwilami sprawiało, że wrzałam w środku. Byłam okropnie zaminowana, więc nie byłam w stanie czytać. Na szczęście udało mi się dotrwać do końca, choć uważam, że autorka poszła na łatwiznę wybierając szablonowe rozwiązanie.

Styl autorki nie każdemu przypadnie do gustu. Osobiście po tej części jestem zmieszana. W małym stopniu odczułam klimat opisanych wydarzeń, zabrakło mi napięcia, iskrzenia i zgrzytów. Jakoś tak mało emocji wywołały we mnie ogólne wydarzenia.

"Bezmyślna" to dobra książka, która ma kilka wad. Jednak nie są one, aż tak bardzo rażące i zniechęcające.  Czytało mi się ją ogólnie dobrze i szybko. Choć krytykuje Kirę, to jednak nie chciałabym być w jej skórze... A ty?


A tutaj znajdziesz recenzję tomu trzeciego.

11 komentarzy:

  1. Książkę czytałam. Dzisiaj wypożyczyłam w końcu drugą część. No zobaczymy, co dalej będzie :p
    Pozdrawiam
    joolsandherbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. O nie nie nie - taki trójkącik i aż taka rozdarta bohaterka to nie dla mnie. Nie miałabym przyjemności z czytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś miałam zamiar sięgnąć po tą książkę, potem jednak czytałam wiele negatywnych opinii i ja odłożyłam. Jednakże chyba do niej wrócę, chciałabym sama przeczytać i ocenić. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bohaterka by mnie wybitnie wkurzała swoim niezdecydowaniem;D

    OdpowiedzUsuń
  5. mało jest książek idealnych, więc trzeba się godzić na pewne niedociągnięcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka zupełnie nie w moim stylu, nienawidzę tematu zdrady i trójkątów miłosnych :(
    Juliana Bookworm

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie się podobała ta książka. Całkiem przyjemnie mi się ją czytało.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się, dla mnie również lektura okazała się całkiem przyjemna ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja nie jestem przekonana co do tej historii. Jakoś ostatnio drażnią mnie wszelkiego typu trójkąty miłosne, a tym bardziej, gdy jeszcze dołącza do tego zdrada. Odpuszczę sobie ten tytuł.
    Pozdrawiam!
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała, chociaż bywały momenty, kiedy miałam ochotę kogoś udusić :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga