12 paź 2014

W SZPONACH MROZU

Autor: Richelle Mead
Wydawnictwo: Nasza księgarnia
Premiera: 2010
tom 2
Moja ocena: 5/6
Nazywam się Rose Hathaway. Mam siedemnaście lat i szkolę się w ochronie wampirów i zabijaniu strzyg. Jestem beznadziejnie zakochana w niewłaściwym mężczyźnie, a moja najlepsza przyjaciółka wykazuje zdolności magiczne, które mogą doprowadzić ją do obłędu. Cóż, nikt nie powiedział, że szkoła średnia to bułka z masłem.źródło


"Akademia wampirów" tom, który rozpoczyna serię o tym samym tytule, trochę mnie rozczarował. Nie był zły, ale zabrakło mi w nim wielu rzeczy. Sięgając po kontynuacje miałam nadzieję na dużo lepszy efekt...

Strzygi zaczęły współpracować ludźmi, co za tym idzie moraje są jeszcze bardziej narażone na śmierć. Gdy jedna z rodzin królewskich zostaje zamordowana, w akademii budzi się niepokój i panika. Jednak to dopiero początek tragicznych wiadomości i wydarzeń.
Rosa martwi się o przyjaciółkę, jednak sama zmaga się z kłopotami. Jednym z nich jest Dymitr, o którym pragnie zapomnieć, gdyż on interesuje się inną kobietą... Rosa swoje uczucia próbuje skierować na Masona. Jednak udawanie, że coś do niego czują przerasta ją. Gdy planuje wyznać Masonowi prawdziwe uczucia, okazuje się iż chłopak opuścił akademię i wyruszył na poszukiwanie strzyg. Rosa podażą za nim...

Czy Rosa uratuje Masona i inne osoby narażone na śmierć?

"W szponach mrozu" to bardzo dobra kontynuacja, która sprostała moim nadziejom i wymaganiom. Tym razem autorka dużo bardziej skupiła się na Rosie - jej uczuciach, problemach i dylematach. Stworzyła bardziej dynamiczną akcje, pełną napięć i zaskoczeń. Bardziej rozwinęła wątek romantyczny i więzy rodzinne.

Rosa pomimo popełnionych błędów, tym razem bardziej zyskała w moich oczach i wzbudziła większą sympatię niż wcześniej. 
Jeszcze mam wiele do zarzucenia kreacji Dymitra, ale mam nadzieję, że w następnych tomach będzie ona lepsza.

Narratorem nadal jest Rose, uważam to jednak za plus. Podczas czytania powstała więź pomiędzy mną a bohaterką, co za tym idzie, utworzyło się podłoże emocjonalne. Czyli bardziej przeżywałam losy Rose. 

Nie wiem czy styl autorki, czy tłumaczenie uległo poprawie, ale podczas poznawania treści odczuwałam większą spójność - jednym słowem było dużo lepsze. W trakcie czytania czułam klimat opisanych wydarzeń, momentami odczuwałam lęk i niepewność o losy bohaterów, a także historia wydała mi się bardziej realistyczna.

Podczas czytania "W szponach mrozu" bardzo miło spędziłam czas. Książkę przeczytałam w bardzo krótkim czasie. Historia czasem mnie zaskoczyła w innym momencie rozczuliła, ale i także zasmuciła. Z dużo większym zapałem zabiorę się za kolejny tom, gdy wpadnie mi w ręce.
Polecam.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam Fantastykę
Klucznik



20 komentarzy:

  1. W serii Akademia Wampirów, zdaje mi się, że z książki na książkę jest coraz lepiej, ciekawiej, cieszę się, że wzięłaś się za tą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, no to muszę nadrobić zaległości, skoro tutaj już jest lepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że lektura Ci się podobała i nie był to stracony czas.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach zrecenzować tą pozycję. Tylko wiadomo - najpierw inne, by nie było cały czas jednej i tej samej serii. [ Aleja Recenzji ]

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam AW i Kroniki krwi, styl Richelle Mead jest niesamowicie uzależniający. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że Ci się podoba nadal i drugi tom Cię nie rozczarował. Ciekawe jak oceniłabym tą serię czytając ponownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. To była dobra część i pojawił się Adrian:) Kolejne będą jeszcze lepsze, mam nadzieję, że umilą Ci czas;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja na razie podziękuję i tak mam cztery rozpoczęte serię dopóki się z nimi nie uporam nie będę brała się za kolejne ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. czytałam tylko pierwszą część serii, ale z pewnością szybko nadrobię zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Serie czytałam jakiś czas temu, wszystkie tomy zlewają mi się ze sobą, ale wspominam je miło. Teraz poszukuje sześciu innych książek autorki z kontynuacją losów niektórych bohaterów. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do tej serii. Może dlatego, że nie przepadam za wampirami.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam za sobą całą serię. Nie mam niestety własnych książek, czego bardzo żałuję, bo chętnie powróciłabym do tej historii :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety już się za bardzo zestarzałam i nie dla mnie takie powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę ci tej serii, gdyż bardzo chciałabym ją poznać, ale na razie i tak z wolnym czasem u mnie słabo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja dopiero mam zamiar wziąć się za tą serię, ale niestety nie ma jej w żadnej bibliotece, do której chodzę:((

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam całą serię, ale bardzo dawno temu i ledwo co pamiętam. Może sobie kiedyś odświeżę pamięć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam. Z każdą książką jest coraz bardziej interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lepsza niż cz. 1? Nawet Dymitr wypadł całkiem nieźle? Nie zachęcaj, bo jeszcze przeczytam tę serię. :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Całą serię mam już za sobą od dłuższego czasu, ale nadal pamiętam jak siedziałam do późnej nocy czytając kolejne strony żeby poznać dalszą część historii :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga