18 gru 2014

POMOC Z ZAŚWIATÓW. Duchy bliskich w służbie żyjących.

Autor: Maureen Hancock
Wydawnictwo: StudioAstropsychologii
Premiera: 2014
Wierzycie w życie po śmierci? W duchy? Ja tak. Moja fascynacja zjawiskami paranormalnymi zaczęła się w dzieciństwie, gdy moi dziadkowie opowiedzieli mi historię o tym jak spotkali zmarłe osoby na jawie. I choć były to jednorazowe przypadki, to dały mi do myślenia. Do tej pory lubię słuchać historii o ducha, oglądać programy z ludźmi, którzy mają do czynienia z tymi niematerialnymi istotami jak i czytać książki na ten temat. Dlatego nie powinien nikogo zdziwić fakt, że sięgnęłam po książkę "Pomoc z zaświatów - Duchy bliskich w służbie żyjących".


Maureen Hancock jest medium, uzdrowicielką i jasnowidzem, pomaga policji przy odnajdywaniu zaginionych osób, wspiera rodziców, którzy stracili dziecko. W swojej książce, opisuje spotkania z duchami i ich rodzinami.
Na kartkach papieru medium uświadamia ludziom, że śmierć to nie koniec, a inny początek naszej wędrówki,  i że nie powinni się bać. Bliscy, którzy opuścili już "skorupę" - swoje ciało - nadal są z nami i starają się pomóc i wspierać, nie tylko w chwilach żałoby, ale cały czas.
Autorka stara się także doradzić czytelnikom, nakłonić ich do wiary w życie po śmierci i nakierować.

W dużej mierze książka przypomina mini biografię autorki. Hancock opisuje swoje życie, ujawnia czynniki jakie miały wpływ na uaktywnienie się zdolności parapsychologicznych.  Pisze o sobie, swoim irlandzko-katilickim pochodzeniu, pierwszych wizjach. Pokazuje czytelnikom jak wygląda jej dzień. Często niestety odbiega od tematu duchów, a skupia się na zwykłych rzeczach.

Książka napisana jest prostym, przystępnym językiem. Podczas czytania ma się wrażenie, jakby autorka stała obok i opowiadała swoją historię. W treści nie ma elementów, które mogły by przerazić czytelnika.

Czy jestem usatysfakcjonowana lekturą? Niestety nie. Sięgając po książkę miałam nadzieję, że autorka głównie skupi się na duchach i spotkaniach z nimi, na  pomocy policji w odnajdywaniu ciał i tym podobnych rzeczach - kilka przykładów znajduje się w treści, ale to dla mnie za mało. Hancock skupiła się przede wszystkim na sobie, swoim życiu, czasem miałam wrażenie, że poprzez występy w telewizji, jakie opisuje robiła sobie reklamę i wówczas kierowała się pobudkami czysto egoistycznymi. Książka też bardziej promuje jej osobę aniżeli jej zdolności.

Treść utworu udało mi się przeczytać szybko, pomimo wszystko zaciekawia. "Pomoc z zaświatów" mogę polecić wszystkim, aczkolwiek osoby lubiące historie o duchach mogą być lekko rozczarowane. Natomiast Ci co lubią biografie, historie o zwykłych ludziach, być może bardziej docenią treść.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Natalii i wydawnictwa StudioAstropsychologii

Książka bierze udział w wyzwaniu:Klucznik



22 komentarze:

  1. Biografie lubię czytać, więc może bardziej by mi się podobała lektura.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba wolałabym, żeby autorka ujęła mnie trochę bardziej, niż tak jak to przedstawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie, gdyby książka była o duchach, to miałabym ochotę na lekturę, a tak niestety odpuszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Interesuje się ezoteryką, więc jestem jak najbardziej za.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie zaciekawiła tematyka tej książki, więc chce się z nią bliżej zaznajomić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również. Te historie mogą być fascynującym doświadczeniem, nawet gdy jestem do nich sceptycznie nastawiona.

      Usuń
  6. Też wierzę w duchy i w to, że nie wszystko jest dziełem przypadku!
    Jak trafię na tę książkę, koniecznie ją kupię! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro nie jesteś zadowolona to nie ma sensu się za nią rozglądać, szkoda. Lubię książki o podobnej tematyce.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mój gatunek, więc nie znalazłabym pewnie w książce nic dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To zdecydowanie pozycja nie dla mnie. Przebrnęłaś, ale zachwytu nie było, więc odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachwytu nie było, gdyż było za mało tematyki związanej z duchami. Jest to bardziej przyziemna historia.

      Usuń
  10. Nie przekonuje mnie ta książka. Biografii nie czytuję, więc obawiam że mogłabym się zanudzić przy lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś, gdy miałam więcej czasu jakoś bardziej sięgałam po taką literaturę. Teraz przeczytałabym raczej z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś czytałam bardzo podobną książkę, jeśli chodzi o samą tematykę, ale przyznam się szczerze, że jakoś mnie nie porwała i od tego czasu, pomimo tego, że wierzę w życie po śmierci, to staram się unikać takich książek ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam o tej książce, ale chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdaje się być całkiem w moim guście ;) I właściwie brzmi bardzo przystępnie. Chce!

    OdpowiedzUsuń
  15. To raczej nie moje klimaty, więc sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba jednak nie trafi w moje gusta;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurczę, nie lubię gdy autorzy robią sobie nachalną autoreklamę w książkach. Nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Trochę chcę ją przeczytać, trochę nie.... :) sama nie wiem

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga