4 gru 2014

PIĘĆ KRÓLESTW. Łupieżcy niebios.

Autor: Brandon Mull
Wydawnictwo: Egmont Polska
Premiera: 3.11.2014
Cykl: Pięć królestw t.1




Brandon Mull serca czytelników podbił dwoma seriami "Baśniobór" i " Pozaświatowcy", teraz na rynku pojawia się kolejny cykl jego autorstwa "Pięć królestw", a pierwszy tom nosi tytuł "Łupieżcy niebios". 
Niestety nie miałam okazji zapoznać się ze wcześniejszymi książkami autora, dlatego też zaczynając swoją przygodę z twórczością Mulla, nie wiedziałam czego się spodziewać. Cykl przeznaczony jest dla młodych czytelników, ja jako osoba dorosła obawiałam się, że jednak nie odnajdę się w tej historii. Moje obawy na szczęście okazały się niepodstawiane.

Tak więc poznajcie Cole, młodego chłopca, który wraz z przyjaciółmi pragnął spędzić dość ciekawie święto Halloween. On i jego koledzy wybrali się do domu, który najbardziej przyciągał uwagę. Podczas zwiedzana "nawiedzonego" domu zostają porwani przez dziwnych osobników, jedynie Cole udaje się ukryć. Nie chce  on jednak zostawiać przyjaciół na pastwę losu i ukrywając się, rusza za porywaczami. Przez tajemniczy właz trafia do dziwnej krainy. Podczas próby uwolnienia kolegów Cole zostaje złapany i napiętnowany znakiem niewolnika. Bardzo szybko jednak musi pożegnać się z przyjaciółmi, gdyż zostaje sprzedany Łupieżcom niebios, gdzie musi ryzykować swoje życie, aby przetrwać

Od tej chwili zaczynają się przygody Cole, podczas swojej wędrówki pozna nowych przyjaciół, zdobędzie wrogów. Pokona wiele przeszkód, a jego głównym celem jest przetrwanie i uwolnienie przyjaciół z Ziemi.

Czytając książkę przenosimy się do dość dziwnego świata, który bardziej przypomina senny koszmar. Rzeczywistość opisana na kartkach nie jest sielankowa. Mieszkańcy Obrzeża nie mają łatwego życia, głównym ich celem jest przetrwanie. Początkowo Cole nie mógł odnaleźć się w nowej krainie, jednak szybko udało mu się wyłapać zasady jakie tam rządzą. Dzięki temu nie tylko przetrwał, ale i poznał  nowych przyjaciół, z którymi dzieli swój los.Cole przeżywa wiele przygód, ale to dopiero początek jego podróży, która jest ciekawa, pełna niebezpieczeństw i zaskakujących obrotów wydarzeń.

Język utworu jest bardzo łatwy, przystępny, żaden czytelnik nie będzie miał problemu w zagłębieniu się w opisanej historii.  Książka jest prosta, ale taka powinna być, gdyż mają ją zrozumieć najmłodsi czytelnicy. Pomimo wielu niebezpiecznych scen, autor nie decyduje się na przedstawienie ich w sposób drastyczny - raczej wybiera łatwiejsze rozwiązania.

Autor bardzo dobrze przedstawił świat, jaki wykreował - mogłabym rzec - namacalnie go stworzył. Podczas czytania wyobraźnia nie musiała ciężko pracować, aby ujrzeć opisane miejsca czy zdarzenia. Mull bardzo mocno puszcza wodze fantazji, zabiera czytelników w podróż o jakiej się nikomu nie śniło. Dodatkowo odpowiednio buduje napięcie, wszystkie wydarzenia są dobrze przemyślane i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. 

Mull w przeważającej części skupia się raczej na ciekawej, dynamicznej akcji, tylko chwilami decyduje się na rozważania. Opisy nadają całej historii klimatu, nie przytłaczają, są delikatne i bardzo plastyczne. Dialogi bardzo dobrze wpasowane są do treści, co jest plusem, gdyż zajmują dużą część utworu. Zdarzenia następują szybko po sobie, dzięki płynnemu rozwojowi wydarzeń, czytanie odbywa się w błyskawicznym tempie.

Tak jak wspominałam - książka jest adresowana do dzieci od ósmego roku życia, co nie oznacza, że osoby starsze nie znajdą czegoś ciekawego dla siebie, ale...To co lubi młody czytelnik, niekoniecznie pokocha starszy. Tak więc każda "strona", może książkę odebrać inaczej.

Jeśli chodzi o mnie " Łupieżcy niebios" to dość interesująca opowieść, która pozwoliła mi się zrelaksować i odpocząć. Styl autora, jest godny uwagi, a jego wybujała fantazja do pozazdroszczenia.
 Natomiast  jeśli chodzi o młodszych czytelników,  podczas czytania raczej przeżyją niezapomnianą przygodę, do której zechcą wracać. Raczej wątpię, aby mieli czas na relaks.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Magdaleny i wydawnictwa: Egmont Polska



Książka bierze udział w wyzwaniu: 
Czytam fantastykę
Klucznik

17 komentarzy:

  1. Przypuszczam, że mogłabym się odnaleźć w tym cyklu. Ale będę oczywiście go polecać młodszym czytelnikom :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię twórczość Mulla, tę książkę też mam już za sobą, fajna:)

    Przepraszam za prywatę, ale przeniosłam się na nową domenę i nie ma mnie w obserwowanych. Szczegóły tutaj: http://www.recenzje-kiti.pl/2014/12/juz-jest-nowa-domena-wwwrecenzje-kitipl.html

    OdpowiedzUsuń
  3. O! Będę musiała się z tym tytułem zapoznać :D Może spodobałaby się mojej bratanicy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem komu polecę ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka bardzo przypominająca Harry'ego Pottera. Może tę książkę kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem. Może kiedyś przeczytam, kiedy znajdę czas ;) [ Szept Myśli ]

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Mulla i z całą pewnością ta seria mnie nie ominie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyli to taka pozycja dla głodnych przygód dzieciaków z podstawówki ;) Dobra na prezent mikołajkowy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo przypomina "Dom Tajemnic". I choć tak samo jak on wydaje się interesująca, to jedna książka tego typu mi wystarczy. :D
    ~Księżycowa Pani

    OdpowiedzUsuń
  10. czyli książka w sam raz dla mnie. :)
    tym bardziej, że uwielbiam Baśniobór tego autora. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Okładka dziwnie niesamowita, przyciąga wzrok :) cóż, moim zdaniem, to byłaby niezła książka własnie na luźny wieczór i odpoczynek umysłowy. Chciałabym mieć okazję sięgnąć po nią, gdy byłam jeszcze dzieckiem

    OdpowiedzUsuń
  12. Raczej nie odnalazłabym się w tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam czytać książki dla młodszych czytelników, dzięki nich wracam do dawnych czasów:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tym razem nie czuje zainteresowania niniejszą pozycją, zatem spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie jakoś szczególnie nie ciągnie do tej powieści, ale moim młodszym kuzynom powinna się spodobać. Polecę, zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja byłam, i w sumie dalej jestem zachwycona książką :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A czy wie ktoś kiedy premiera kolejnych części? za granicą już są, ale kiedy będą w Polsce?

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga