14 gru 2014

OD PIERWSZEGO WEJRZENIA

Autor: Nicholas Sparks
Wydawnictwo: Albatros
Premiera: 2007

Jakiś czas temu pisałam o książce "Prawdziwy cud", w której poznałam losy Lexie i Jeremy`ego, wówczas wspominałam, że to dopiero początek ich historii. Dalsze losy tych dwojga bohaterów poznajemy w utworze "Od pierwszego wejrzenia" i o tej właśnie książce dziś napiszę.


Jeremy podjął decyzję o przeprowadzce, wraz z Lexie planują ślub i wspólną przyszłość. Jeremy niestety cierpi na niemoc twórczą, dodatkowo dom, który kupili wymaga dużego remontu, a na dokładkę przypadkiem przyłapuje ukochaną na spotkaniu z Rodneyem. Jakby tego było mało zaczyna dostawać anonimowe meile, które wzbudzają w nim podejrzenia dotyczące swojego ojcostwa i wierności Lexie. Sprawa jego ślubu wisi na włosku. Niestety problemy jakie czekają na Jeremiy`ego są dużo bardziej poważne niż wątpliwości, co do wierności ukochanej.

Powieść "Od pierwszego wejrzenia" wzbudziła we mnie mieszane odczucia. Początkowe rozdziały były nudne jak flaki z olejem. Autor przede wszystkim skupił się na psychice głównego bohatera. Przez kilka rozdziałów poznajemy wątpliwości jakie targają Jeremym. Obawiałam się, że Sparks pozostawi powieść w takim refleksyjnym, dość nużącym klimacie, to byłoby koszmarne, na szczęście w porę zmienił kierunek. Późniejsze rozdziały wzbudzają duże zaciekawienie, zaskakują i szokują. Efekt końcowy wyglądał u mnie koszmarnie. Ostatnie rozdziały czytałam ze łzami na policzkach. Nie zdradzę jednak czy to były łzy szczęścia, czy smutku.

Powieść w przeważającej części skupia się na perypetiach Jeremy`ego i Lexie - ich problemach, trudnościach, które muszą pokonać. Jednak patrząc bardziej dogłębnie powieść mogę zaliczyć do książek wielowątkowych - bo tak naprawdę  autor stawia przed czytelnikiem wiele ważnych zagadnień. Jedno z nich dotyczmy przyjaciół, którzy czasem próbują nam pomoc, a niestety szkodzą. W treści znajdują się też bardziej traumatyczne zdarzenia i kwestie, takie jak, śmierć bliskich, przeżycia rodziców, którzy martwią się o swoje nienarodzone dziecko i wiele innych.
Nie będę ukrywać, że bardzo łatwo było mi wczucie się w rolę bohaterów: przeżywać ich rozterki czy odczuwać lęki.

Historia bohaterów jest bardzo dobrze skonstruowana. Wszystkie elementy są prawie perfekcyjnie dopracowane i przemyślane. Wydarzenia mają swój schemat i zmierzają do szokującego końca. Autor lubi bawić się emocjami czytelników i tym razem też mu się udało wywołać burzę. Po skończeniu książki przez jakiś czas dochodziłam do siebie...

Czytanie powieści jest szybkie, jeśli przebrniemy przez początek. Treść zaciekawia, a kreacja bohaterów, jest tak dobrze zrobiona, że czasem miałam wrażenie, że Jeremy to realna osoba, którą znam od dawna. Powodem takiej bliskości, może być to, że Jeremy jest narratorem, w dużej mierze "siedziałam" w jego głowie, dzięki temu poznałam plany, wątpliwości i uczucia jakie nim targają. Czasem do głosu dochodzi Lexie i ona była narratorką, ale takich chwil jest tym razem bardzo mało. Wkroczenie do męskiego umysłu uważam za dość ciekawe doświadczenie.

Podsumowując - historię mogę polecić osobom, które pragną czegoś wzruszającego. Ostrzegam też, że czytanie może zakończyć się łzami, tak jak u mnie. Książka jest odpowiednia i na lato, i na zimę. Czytanie jest lekkie, pochłaniające i zaskakujące. Niestety treść ma swoje minimalne wady - przede wszystkim zbyt dużo rozważań Jeremy`ego. Dlatego też nie uważam jej za rewelacyjną powieść, ale zaliczę do dobrych, książek tego autora. 


 Książka bierze udział w wyzwaniu: 
Klucznik

15 komentarzy:

  1. Mażę o możliwości przeczytania jakiejkolwiek książki Sparksa. Duuuużo dobrego o nich słyszałam i... nie mogę się doczekać momentu, kiedy wpadnie w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Popłakałabym sobie zad książką, bardzo rzadko się zdarza bym się wzruszyła, więc może to będzie dla mnie wyzwanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. To była jedna z pierwszych książek Sparksa, jakie przeczytałam i jedna z dwóch, które mi się podobały, bo nie były przesłodzone, jak cała reszta. Ale nie wiedziałam, że jest to druga część - muszę się rozejrzeć za "Prawdziwym cudem".

    OdpowiedzUsuń
  4. Od książki "Prawdziwy cud" zaczęła się moja przygoda ze Sparksem i nadal mam sentyment do tej dwutomowej serii. Jedna z lepszych historii Sparksa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wzruszająca książka? Tak, poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chcę kupić i przeczytać wszystkie książki Sparksa. Cieszę się, że ta jest taka wzruszająca, bo to właśnie lubię :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię narrację pierwszoosobową pisaną z perspektywy mężczyzny. Wszak jest to jedyna okazja, żeby wtargnąć do umysłu płci brzydkiej:)) Co do samej książki, każdy utwór Sparksa mam w zdecydowanych planach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam twórczość Sparksa, a tej książki akurat nie czytałam, dlatego już ląduje na moją listę ''chce przeczytać'.

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę mam w planach ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cały czas mam w planach książki Sparksa ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam wzruszające książki Sparksa. Kocham je!

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę się zaprzyjaźnić z tym autorem :)

    Zapraszam do mnie:
    zrecenzowano.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Sparks... Nigdy się nie znudzi ;) tak się zastanawiam, czy tę ksiązkę czytałam, bo jakoś nie mogę sobie przypomnieć..

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo rzadko sięgam po tego typu literaturę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam jedną książkę Sparksa i nie zakochałam się w jego twórczości, więc na razie nie czuję potrzeby sięgnięcia po kolejne.

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga