16 gru 2014

SEN

Autor: Lisa McMann
Wydawnictwo: Amber
Premiera: 2009
Cykl: Sen t.1


Każdy z nas ma sny. Raz są to piękne, kolorowe nocne przygody innym razem koszmary, które przerażają. Jednak jest to świat, do którego tylko my mamy dostęp…Ale czy na pewno?


Janie jest wciągana do cudzych snów, wraz ze śniącym przeżywa wrażenia senne, niestety nic nie może zrobić, ba czasem nawet nie jest w stanie opuścić tego umysłowego świata. W ostatniej klasie liceum Janie zaprzyjaźnia się z Cabelem. Od tego czasu nie jest tylko obserwatorem snów, ale i uczestnikiem wydarzeń. Dodatkowo odkrywa, że może pomagać śniącym…

„Sen” to pierwszy tom trylogii o tym samym tytule, w którym czytelnicy poznają niezwykłą nastolatkę.

Lubicie, czytać książki, które maja formę dziennika? Ja niestety nieszczególnie, a „Sen”  to właśnie utwór napisany w takim stylu. Każde wydarzenie ma swoją datę i godzinę. Czasem są to dłuższe wpisy, ale i zdarzają się jednozdaniowe. Oczywiście taka budowa powieści nie sprzyja tworzeniu się klimatu. Dodatkowo pierwsze wpisy nie są ułożone chronologicznie. Raz mamy sny Janie jako ośmiolatki innym razem  bohaterka jest nastolatką, a później dalej  wpis dotyczy jej dzieciństwa. W głowie tworzy się mętlik. Oprócz tego wydarzenia, które poznajemy dotyczą przede wszystkim snów. Większą spójność opisanych sytuacji odczułam dopiero na końcu.

Niestety treść w żaden sposób mnie nie zaciekawiła. Jakakolwiek akcja nie ma tu miejsca. Czytanie jest nudne, a czasem drażniące. Wątki są słabo połączone. Dajmy relacje pomiędzy Janie a Cabelem. Bardzo słabo się znają, nie wyczuwa się więzi między nimi, raz się odzywają za chwilę unikają, a najgorsze w tym wszystkim jest  nagły wybuch uczuć. Gdzie tu sens, a gdzie logika.

Utwór napisany jest bardzo prostym językiem, dodatkowo jest krótki i czytanie idzie błyskawicznie. Ale, co z tego jak treść nie zaciekawia.

Sięgając po „Sen” miałam duże oczekiwania. Opis na końcu okładki ciekawy, opinie na temat tej pozycji różne, niestety ja bardzo się rozczarowałam. Jest to kolejna książka, na stworzenie które był dobry pomysł, ale wykonanie przekreśliło jej wartość. Być może niektórym się podobała, ale ja do nich się nie zaliczam.
Książkę mogę polecić osobom niewymagającym, szukającym czegoś krótkiego, mało klimatycznego.


Książka bierze udział w wyzwaniu: 
Czytam fantastykę
Klucznik

23 komentarze:

  1. Wątpię, żebym przeczytała...
    Ostatnio mam o wiele ciekawsze lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie jest to zbyt dobra seria. Drugi tom był dla mnie jeszcze słabszy. No i ten język.. nie czytało mi się zbyt przyjemnie takich krótkich, wypranych z emocji zdań. Jeszcze nie wiem czy skuszę się aby poznać zakończenie i sięgnę po ostatni tom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się całkowicie. Nudne to było straszne i kompletnie pozbawione emocji.

      Usuń
  3. Szkoda, że się zawiodłaś. Ja w każdym razie wolę nie ryzykować i nie czytać tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka jako odmóżdżacz fajna, ale nic poza tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak przeczytałam pierwsze zdania to chciałam zacytować: "Sny to jedynie pierdnięcia naszego umysłu" - nie pamiętam już skąd :P

    Później uznałam, że tematyka zbyt poważna, ale po przeczytaniu całego tekstu widzę, że to raczej kolejny romans z paranormalnymi zjawiskami w tle, a szkoda bo w głowie miałam eksplozję pomysłów na temat tego czego może dotyczyć ta książka, a tu takie rozczarowanie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Im więcej czytam, tym bardziej jestem wymagająca. Może kilka lat temu bez wahania sięgnęłabym po tę książkę, ale teraz na razie sobie daruję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tym razem spasuję - mam za dużo ciekawych książek, żeby tracić czas i się nudzić przy czytaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że się rozczarowałaś. Ja jednak jestem bardzo ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ochotę na coś ekspresowego, myślę, że nawet pomimo minusów sięgnę po nią w najbliższym czasie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam tę serię parę lat temu i wtedy mi się podobała, ale nie wiem, co byłoby teraz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaka hipnotyzująca okładka, ale odpuszczę sobie tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Okładka zachęca, ale skoro Ty się zawiodłaś to ja odpuszczę czytanie tej książki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię kiedy książka mnie rozczarowywuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli dobrze pamiętam to przeczytałam wszystkie trzy części, ale głowy nie daję uciąć. Ta seria aż tak mnie zanudziła, że już nawet nie pamiętam o czym była :p

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam ją kilka lat temu... Ale ten czas szybko mija. Jeżeli się dobrze orientuje to nawet mi się podobała, w sam raz dla nastolatków, którzy nie oczekują zbyt wiele od literatury. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Po tą książkę nie sięgnę, z racji ogólnie miernego wrażenia, jakie ona na mnie wywiera, ale samą formę dziennika bardzo lubię. Pamiętam, że jako nastolatka praktycznie kupowałam młodzieżówki tylko takie, które były napisane w ten specyficzny sposób. I jeszcze skłoniło mnie to do prowadzenia własnego dziennika, więc ogólnie nic do tej formy nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Raczej się nie skuszę, dziennik to nie jest coś, co lubię, a w dodatku brak klimatu... Nie, to zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam tę książkę jakoś 2 lata temu. Nie powaliła mnie. Dałam jej 3/6. W sumie mam za sobą całą trylogię i jak tak teraz patrzę na swoje recenzje z tamtego okresu to widzę, że kolejne tomy mają tendencję wzrostową - "Mgła" 4/6, "Koniec" 5/6 :) Ciekawa tylko jestem jak dziś odebrałabym lekturę tamtych tytułów ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Już kiedyś mi ktoś o tej książce mówił, ale jakoś nie po drodze mi z nią.

    OdpowiedzUsuń
  20. Za dużo mam książek w planach, żeby dołączać następne... A ta się niestety według mnie nie wyróżnia niczym szczególnym ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. jak najbardziej zgadzam się z Tobą.
    pomysł dobry, wykonanie o wiele gorsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja chyba jednak podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga