7 gru 2014

PEGAZ.Ogień życia.

Autor: Kate O`Hearn
Wydawnictwo: Papilon
Premiera: 2014
Seria: Pegaz

Odkąd tylko pamiętałam lubiłam mitologię i historie o bogach zamieszkujących Olimp, często też sięgam po książki i tej tematyce. "Pegaz. Ogień życia" to jedna z książek, która łączy w sobie  nie tylko mitologię, ale i współczesny świat.


Olimp zostaje zaatakowana przez niradzi i wyniszczony, a bogowie pokonani. Ogień życia został ugaszony. Jedynym ratunkiem  jest Pegaz, który rusza na Ziemię, aby odnaleźć ludzką istotę, która ma w sobie siłę, aby ponownie zapalić ogień na Olimpie. Podczas lotu Pegaz, zostaje zraniony i ląduje na dachu wieżowca. Emily trzynastoletnia dziewczynka odnajduje i pomaga magicznemu"koniowi".
Pelen - mały złodziej z Olimpu także ląduje w Nowym Jorku, jednak zostaje zabrany do szpitala, a później do tajnej rządowej organizacji. Niradzi idąc za tropem uciekinierów trafiają na Ziemię i poszukują Pegaza, aby go zlikwidować. Demoniczne istoty może unicestwić tylko Złota uzda, która trafiła w nieodpowiednie ręce...

Czy Pegaz odnajdzie ludzkie dziecko, które ma w sobie ogień życia i w ten sposób uratuje Olimp i Ziemię? Czy może jednak zwycięstwo przypadnie niradzom?

Bardzo lubię sięgać po książki przeznaczone młodym czytelnikom. Ten bajkow-baśniowy świat przyciąga mnie do siebie niczym magnez. Sięgając po utwór "Pegaz. Ogień życia" miałam nadzieję, na przeżycie fantastycznej przygody u boku mitologicznych bohaterów. Czy to się udało?

Poczałkowo książka przypomina dwie odrębne historie. Pierwsza z nich opisuje losy Pegaza i Emily, natomiast drugie dotyczy Pelena - który dostał się do tajnego budynku rządu i jest tam więziony. Jeśli chodzi o ten etap opowieści, jakoś nie bardzo odnalazłam się w opisanych scenach. Treść mnie nie zaciekawiła. Wszystko się zmienia, gdy obie historie się łączą, wówczas akcja nabiera tempa, wydarzenia są dynamiczne, ba nawet chwilami trzymają w napięciu. Do fabuły dochodzą coraz to barwniejsi bohaterowie.

Skoro jestem przy bohaterach, rozwinę temat bardziej. Główną bohaterką i najmocniejszym ogniwem jest Emily, ale i dużo do powiedzenia ma Pelen. Autorce bardzo dobrze wyszło sportretowanie tych postaci, ale nie tylko ich. Pisarka postarała się przybliżyć osobowość także innych znaczących osób. Dodatkowo przybliża czytelnikom postacie pochodzące z mitologi.

O`Hearn pisze prostym, zrozumiałym językiem. Dobrze wpasowuje dialogi do historii, które maja naturalny wydźwięk, czyli nie odczuwa się w nich sztuczności. Z klimatem powieści jest trochę gorzej. Otóż wydarzenia w przeważającej części dzieją się w Nowym Jorku i historia ma raczej mało magiczny wydźwięk. Dodatkowo skupia się na współczesnych czynach badających niewyjaśnione zjawiska, niestety przedstawia je trochę drastycznie. Poprzez miejsce akcji gubi się bajkowy świat. Treść porusza realne zagadnienia i tak też odczuwa się tę książkę - realnie. Tylko chwilami miałam wrażenie, że przenoszę się do mitologicznego świata, były to momenty, w których akcja toczyła się na Olimpie, wówczas dopiero odczuwałam baśniowy klimat. Niestety żałuje, że autorka tak mało czasu poświęciła tej części.

Poznawanie treści książki było szybkie, relaksujące, a czasem nawet wzruszające. Treść jest prosta, trochę aż za prosta. Wszystko idzie bohaterom bardzo gładko, nie maja wielu trudności ani przeszkód do pokonania. 
Wyobraźnia bardzo dobrze radzi sobie z stworzeniem opisanych zdarzeń. Podczas czytania faktycznie przeżyłam dość niezwykłą przygodę, czasem niebezpieczną i zaskakującą. Nie mogę zarzucić autorce ani złej kreacji bohaterów, ani złego dopracowania. Jedynie  rozczarowałam się klimatem. Sięgając po książkę miałam nadzieję, na to że autorka przeniesie mnie do świata baśni, mitologi, a w gruncie rzeczy zostałam na Ziemi.

Autorka poprzez treść zwraca uwagę na kilka istotnych zagadnień; strata po utracie rodzica, rodziny zastępcze, przyjaźń, poświęcenia, a także rozwija temat złego traktowania koni. Poprzez poruszenie tych kwestii poucza czytelnikow, ale i wywołuje emocje.

"Pegaz.Ogień życia" - to książka dla dzieci, która warto poznać. Historia jest dobra w odbiorze, szybka w czytaniu. Powieść ma w sobie dużo plusów, niestety nie jest baz wad - ale czy mamy idealne dzieła?

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Małgorzaty i Grupy wydawniczej Publicat


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam fantastykę
Klucznik


17 komentarzy:

  1. Czytałam :) Całkiem przyjemna książka dla młodszych czytelników :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie zastanawiałam się nad jej lekturą, jednakże poczekam aż mój bratanek się urodzi i trochę podrośnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie dla mnie, ale młodszym członkom rodziny jak najbardziej polecę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm.. Okładka jest naprawdę ładna, ale czy przeczytam tego nie wiem. [ Szept Myśli ]

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie zapoznaję się z książkami dla dzieci, ale za powieści dla nich jeszcze się nie brałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś lubiłam takie książki, ale ostatni nie mam ochoty na taką tematykę. Może kiedyś jednak po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama raczej się nie skuszę, gdyż obecnie wolę nieco doroślejszą literaturę, ale może znajdę kogoś, komu polecę niniejszą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowna okładka, ale raczej na lekturę się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tym razem, chyba jednak nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam. Świetna książka:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak jak Ty, uwielbiam sięgać po książki dla młodszych, mają w sobie tę bajkowość, więc muszę mieć tę pozycję na oku, chociaż mitologia niezbyt mnie przekonuje, ale dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jestem już dzieciem, a sama bym się chętnie skusiła na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam czytać książki dla dzieci! Na pewno nie przejdę koło tej obojętnie ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm... Hmm... No nie pogardzę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem już trochę wiekowa, ale przeczytałabym tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdy byłam młodsza i pasjonowałam się mitologią - z pewnością nie ominęłabym tej historii - mitologią przecież zainspirowanej:)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga