6 gru 2015

UTRATA

Autor: Rachel Van Dyken
Wydawnictwo: Feeria Young
Premiera:luty 2015
Cykl: Zatraceni tom 1
Gatunek: New Adult/młodzieżowe/romans

Późna jesień, zima i wczesna wiosna odznaczają się długimi wieczorami. Co zrobić, aby się nie zanudzić? Oczywiście sięgnąć po ciekawą książkę, która rozjaśni, te ponure, chłodne dni. "Utrata" jest właśnie takim utworem, który umili czas, a długi wieczór okaże się wybawieniem...


[...]Może nie perfekcja życia, a jego chaos sprawia, że rzeczy nabierają znaczenia?[...]*


Kiersten rozpoczyna studia, ale tragedia, która dotknęła ją przed laty nadal daje o sobie znać. Dziewczyna jest zamknięta w sobie, do tego zażywa leki, aby normalnie funkcjonować. W pierwszych dniach na uczelni zaprzyjaźnia się ze swoją współlokatorką, jej kuzynem Gabe oraz Westonem, który szybko gości w jej myślach. Pomiędzy Westonem i Kiersten rodzi się uczucie. Zagubiona nastolatka powoli zaczyna wracać do życia.  Natomiast Weston skrywa tajemnicę, która go wyniszcza od środka...dosłownie.

"Utrata" to bardzo wzruszająca opowieść o dwójce młodych ludzi, którzy nawzajem są dla siebie lekarstwem. Kiersten w swoim życiu straciła już najbliższe osoby, od tego czasu zamknęła się w sobie, a jaj lęki wzięły górę nad jej egzystencją. Dopiero pojawienie się Westona tchnęło w nastolatkę "ducha" walki. Weston też nie miał słodko - matka umarła, brat popełnił samobójstwo, a On ...też zmaga się z okrutnym "wrogiem". Czy miłość, wiara i nadzieja potrafią pokonać przeszkody?

Powieść czyta się bardzo szybko, z dużym zaciekawianiem a czasem sercem w gardle... Jako że nastała moda na narrację obejmującą dwóch bohaterów, autorka z niej skorzystała. Tak więc w powieści mamy dwie główne postacie i wydarzenia widzimy z obu perspektyw. Mamy wgląd do umysłu obydwojga bohaterów i dzięki temu łatwiej wczuć się w ich losy, a tym samym emocje są podwójne.

W utworze mamy bardzo mało bohaterów postronnych. Do tej nielicznej grupy należy Lisa - dość zwariowana osoba i Gabe - buntownik o dobrym sercu. Para wymienionych postaci, jest bardzo ciekawa, lecz słabo wykreowana, a szkoda.

Styl autorki nie różni się niczym pośród innych pisarzy tworzących dla młodzieży. Język powieści jest prosty, bez zbytnich komplikacji, lekki, z nutką humoru. Dyken przede wszystkim tworzy romans z haczykiem. Bohaterowie muszą zmierzyć się z pewnym problemem, który stawia ich związek pod znakiem zapytania.
Ważnym elementem powieści jest tematyka chorób, szczególnie jednej - r a k. Bardzo trudny wątek wybrała pisarka. Mało tego powieść zadedykowała osobom, które straciły kogoś bliskiego, przez tę chorobę...Twórczyni choć poruszyła to zagadnienie, to nie pokazała tej złej strony lecz skupiła się na próbach cieszenia się życiem, walki - osoby na nią cierpiącej...

Powieść choć jest wzruszająca, to mogła wywołać więcej emocji. Gdyby autorka w wolniejszym tempie rozwijała związek głównych bohaterów, bardziej dopracowała ich wieź oraz rozwijające się uczucie, w ostatecznym rozrachunku, treść mogła by sprawić, że serce czytelnika rozpadało by się na kawałki, gdyż były ku temu powody. Niestety zbyt szybkie tempo wydarzeń sprawiło, że powieść tylko wzrusza, ale nie wywołuje łez ani zasmucenia.

Najsłabszą stroną powieści jest, anemiczne dopracowanie ważnych momentów opisanej  historii. Autorka, choć stworzyła barwną opowieść, ciekawych bohaterów, trudne wątki -  wybrała zbyt ekspresowe tempo wydarzeń,odrzuciła dokładniejszą kreację postaci, poszła na łatwiznę w trudnych momentach,  dlatego też emocje były słabsze, gdyż nie mogłam wczuć się w stu procentach w klimat. Nie odczuwałam smutku, rozpaczy ani szczęścia - jakie powinny mi towarzyszyć podczas odkrywania kolejnych odsłon opowieści. Jednak ciesze się, że powieść skończyła się tak, jak się skończyła. Obawiałam się czegoś gorszego, przez Prolog, który jest dość - zaskakujący.

"Utrata" jest to naprawdę ciekawa książka, która pomimo minimalnych wad potrafi zabrać czytelnika do innego wymiaru. Szybkie czytanie, sympatyczni bohaterowie i zaciekawiające wydarzenia umilą długi wieczór i sprawią, że warto wierzyć w miłość i mieć wiarę i nadzieję.

Ciesze się, że tym razem nie tylko okładka zachwyca, ale też i zawartość powieści jest godna uwagi.

5/6
cytat: str. 284

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam opasłe tomiska  - 300

9 komentarzy:

  1. Książka już za mną i wspominam ją nadzwyczaj pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka zbiera dobre recenzje. Może więc się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachęcająca recenzja. Słyszałam już wiele dobrego o tej książce i chyba pora dopisać ją do czytelniczej listy. ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. W utracie mi zabrakło tego czegoś, jakiegoś spektakularnego zakończenia, było smutno, ale mogło być lepiej. Za bardzoo Toxic jest moim ulubionym. Zakochałam się w tej części, płakałam na niej jak małe dziecko... każdemu mówię, że Toxic to książka o pięknej miłości do ostatniej sekundy życia. Uwielbiam! I czekam twojego zdania, na temat drugiej części ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem dlaczego ale mnie ta seria kompletnie nie porwała, fakt, była przyjemna, ale w jakiś sposób również drażniąca...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się, że bohaterowie sympatyczni i szybko się czytało, ale troszkę autorka położyła końcówkę. Tak jak piszesz za szybko, za bardzo ogólnie i przede wszystkim mało realnie... Troszeczkę się rozczarowałam:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie poznam tę historię, bo dość dawno nie czytałam książki o podobnej tematyce.

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od dłuższego czasu zastanawiam się nad tą książką. Moje doświadczenie z New Adult nie jest, aż tak wybitne i okazałe, ale z chęcią zobaczę czy Utrata wpadnie w moje gusta :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam coraz większą ochotę na tę powieść, wydaje się ciekawa. ^_^

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga