4 lut 2016

WYZWOLONA

Autor: P.C.Cast + Kristin Cast
Wydawnictwo: Książnica
Premiera: 2015
Cykl: Dom Nocy (tom 12)
Gatunek; fantastyka (wampiry, boginie)

Kiedy zaczynałam swoją przygodę z cyklem "Dom Nocy" nie spodziewałam się, że będzie ona tak długa. Początkowo były planowane tylko cztery tomy serii, a przeciągnęło się aż do dwunastu. Cykl miał swoje wzloty i upadki, jedne tomy były lepsze, a inne przesiąknięte nudą, ale nie ważne jak było, ważne jak się skończyło.


Sięgając po ostatni tom, czułam obawę, że pisarki nie podołają zadaniu, że są wypalone tak długą serią...Okazało się, że jednak duet pokazał klasę i zakończenie cyklu jest satysfakcjonujące, aczkolwiek nie szczęśliwe dla wszystkich.


Zoey ma poważne kłopoty. Oddaje się w ręce policji i pragnie ponieść karę za czyn, którego dokonała. Gotowa jest nawet na odrzucenie przemiany. Natomiast Neferet obwieszcza się boginią, przejmuje hotel i morduje ludzi. Ciemność daje jej ogromną siłę, moc i magię.
Jedynie pradawna magia może pokonać Neferet, ale czy Zoey odważy się ponownie z niej skorzystać?

Ostatni tom cyklu utrzymany jest w bardzo mrocznym klimacie, w którym dominuje śmierć oraz brutalność Neferet. Autorki zaszalały i pokazały prawdziwe - czarne- oblicze byłej wampirki.

Fabuła obejmuje kilku bohaterów, pozwala to poznać wydarzenia z wielu perspektyw,  czytelnik ma wgląd do zdarzeń, który toczą się w tym samym czasie a innym miejscu. W konsekwencji tego nie odczuwa się nudy, treść zaciekawia i czuje się lekki niepokój.

Bohaterowie poprzez te dwanaście tomów przechodzą przemianę - z rozpieszczonych nastolatków stają się dorosłymi, odpowiedzialnymi wampirami. Toczą walkę ze złem i z samym sobą. Ostatni tom bardzo wyraźnie pokazuje ich metamorfozę. Pokazuje jak zmiany wpłynęły na ich życie.

W tym tomie treść jest dopracowana, twórczynie wkroczyły na grząski teren, gdyż postawiły na brutalną odsłonę powieści, ale dobrze wyszło to zakończeniu.
Tempo akcji jest odrobinę za wolne...ale klimatyczne.

Trudno jest pisać o cyklu, o którym już prawie wszystko napisałam. Cała seria to przygoda, która nie zawsze była udana, ale godna pokonania.

"Wyzwolona" okazała się bardzo dobrym zakończeniem serii. Twórczynie pozwoliły pożegnać się z bohaterami, zakończyły wszystkie rozpoczęte wątki. Każdy z bohaterów otrzymał to na co zapracował. Nie czuje żalu, że to już koniec  przygód z Zoey i jej przyjaciół, gdyż pisarki wykorzystały do końca pomysł na tę serię.Choć zżyłam się z bohaterami, to ciesze się, że to już koniec ich walki z ciemnością.

Jeśli dotrwaliście do jedenastego tomu, ostatni jest obowiązkowy, gdyż finał jest najważniejszy.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Małgorzaty i Grupy wydawniczej Publicat

17 komentarzy:

  1. Ja nie przetrwałam chyba nawet przez 3 część. Nie wiedziałam, że aż tyle ich jest!

    OdpowiedzUsuń
  2. Która? 12 część? Dżizys. To nie dla mnie. 7 tomów Pottera wydawała mi się długą drogą do zakończenia cyklu, a co dopiero mówić o 12 książkach. Zdecydowanie nie dla mnie. Tu nie chodzi o to, że nie uwielbiam czytać książek, a wręcz przeciwnie, ale nie lubię, jeśli seria/cykl ma więcej niż te 10 książek, bo to już dla mnie za dużo. Wolę skupić się zatem na innych książkach niż siedzieć w jednym i tym samym.

    OdpowiedzUsuń
  3. 12 tom, ja spasowałam chyba na 4

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja utknęłam bodajże na 7 tomie i jak na razie nie chce mi się ciągnąć tej serii dalej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za serią niestety, więc nie dam się namówić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpadłam chyba po dwóch lub trzech pierwszych, nie jestem pewna. Wtedy ponoć seria miała się zamknąć na sześciu/siedmiu częściach - tak czułam, że na tym się nie skończy. Cóż, to moje jedyne odstępstwo od wyzwania 'kończymy serie' :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że to dobre zakończenie serii.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie pamiętam, do którego tomu dotrwałam, ale na pewno nie do jedenastego i po ostatni sięgać nie mam zamiaru. W każdym razie dobrze, że autorki nie zniszczyły zakończenia ;P
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś przeczytałam pierwszy, ale to było to z 6-7 lat temu?Jakoś nie chce mi się na razie wracać do tej serii. Dobrze, że zakończenie serii jest warte przeczytania, choć nawet jeśli by nie było to bez sensu byłoby się z nim nie zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Serio jest aż tyle tomów tej serii ? :o ja próbowałam przeczytać pierwsza część kilka razy za każdym razem kończyłam na 50 stronie i nie dawałam rady dokończyc :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Serio jest aż tyle tomów tej serii ? :o ja próbowałam przeczytać pierwsza część kilka razy za każdym razem kończyłam na 50 stronie i nie dawałam rady dokończyc :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow ale dużo tych tomów :D Ale może to i nawet dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow ale dużo tych tomów :D Ale może to i nawet dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam całą serię za sobą. Sentymentalnie tak ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  15. O rety... Dotrwałam do 10 tomu i wiem, że powinnam skończyć ten cykl, ale naprawdę mi się nie chce >< Te igraszki z Neferet przestały mnie bawić, a głupota bohaterów i przeciąganie wydarzeń również mnie nie zachęca do chwytania po ostatnie tomy :/
    Jestem jedynie ciekawa, kogo jeszcze uśmierciły autorki (mam nadzieję że nie Starka)...

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam ten cykl, teraz jestem na drugim tomie i wszystko sobie po woli przypominam. ;)
    Pozdrawiam. :**

    http://zycie-wsrod-ksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja na razie za całą serię podziękuję ;) Mam za dużo swoich już pozaczynanych, żeby zaczynać nową i to tak liczną ;)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga