1 lut 2016

Podsumowanie stycznia 2016



Styczeń już za nami. Jak mi minął? Nudno...zimno. Bardzo nie lubię zimna, a niskie temperatury sprawiały, że czułam się źle. Styczeń okropnie mi się dłużył. Może dlatego, że wyczekuje już wiosny.


W styczniu udało mi się przeczytać 12 książek. 4 205 stron ogółem, średnio dziennie czytałam 135 stron.

Niestety miałam dni, że nie brałam książki do ręki, dopadało mnie lenistwo, ale były też dni, że potrafiłam przeczytać powieść w całości... Udało mi się obejrzeć kilka filmów, jednym z nich był "Love, Rosie", który bardzo mi się podobał.

W styczniu też nazbierało mi się kilka egzemplarzy recenzenckich, którymi jeszcze się nie ogarnęłam - niestety :(

A jak Wam prezentuje się styczeń?


14 komentarzy:

  1. Kiedy czytam takie podsumowania, moje 7 książek wydaje mi się marnym powodem do dumy :D Świetny wynik!
    http://maw-reads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wyniku :D Sama uwielbiam zimę i nie ukrywam, że smutno mi z tego powodu, że w tym roku na tak krótko u nas zagościła i to jeszcze w takiej słabej formie :/
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wyniku i życzę powodzenia w lutym ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. 12 książek to bardzo dobry wynik, zwłaszcza że piszesz, że miałaś takie dni iż w ogóle nie brałaś książki do ręki. Gratuluję! Ja przeczytałam 17 i jest to mój rekord. Nie wiem czy uda mi się jeszcze kiedykolwiek tyle książek przeczytać. Teraz tylko mam ogromne zaległości recenzenckie i nie mogę się z nimi uporać :(.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję fantastycznego wyniku. Moje cztery przeczytane książki chowają się przy Twojej liczbie.
    Podobnie jak Ty równie wypatruję wiosny, chociaż ostatnie wysokie temperatury pozwoliły mi poczuć jej zapowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam taką samą ilość książek ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Również nie lubię zimna :D 12 książek to całkiem pokaźna ilość, muszę zabrać się za organizacje dnia to może też dobiję do takiej ilości ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny wynik!
    Mi udało się prawie wyrobić z recenzenckimi, ale z recenzjami to już gorzej. Niestety teraz jeszcze do ferii, czyli jeszcze 2 tyg mam mnóstwo spr i kartkówek powtórkowych (znacznie wykraczających poza określoną trójkę tygodniowo) i nie wiem jak się z tym wyrobie. Mimo wszystko trzymam kciuki za nas obie! :)
    Pozdrawiam i życzę jeszcze lepszych wyników w lutym!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie styczeń również był dobrym miesiącem, choć też miałam dni, gdy nie brałam książki do ręki... A zdarzały się takie, kiedy nawet na wykładach nie mogłam się oderwać od czytnika. ;]
    Sukcesywnego lutego życzę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję wspaniałego wyniku! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Styczeń też bardzo mi się dłużył, miałam grypę i nie mogłam nawet czytać. Czekam do wiosny:)

    OdpowiedzUsuń
  12. 12 książek to naprawdę dużo. Na pewno ogarniesz w lutym zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi z kolei miesiąc minął bardzo szybko, może ze względu na zaliczenia na studiach :) Przeczytałam aż 14 książek.

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję świetnego wyniku!! ^_^

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga