9 sty 2017

NEVER NEVER

Autor: Colleen Hoover, Tarryn Fisher
Wydawnictwo: Moondrive, Otwarte
Premiera: 2016
Stron: 383


Najnowsza książka Colleen Hoover, którą pisarka napisała wspólnie z Tarryn Fisher  cieszy się mieszanymi opiniami czytelników. Jedni ją zachwalają inni uważają za niewypał. Mnie ta powieść kusiła od dnia premiery i oczywiście brałam pod uwagę fakt, że mogę poczuć rozczarowanie.
Teraz gdy już przeczytałam utwór, wiem czemu jednym fabuła się podobała a innym nie. Nie jest to prosta powieść, w moim odczuciu jest trochę filozoficzna, ba a nawet lekko psychologiczna. Lubię filozofię, więc odrobina tej nauki jest u mnie zawsze mile widziana, ale nie wszyscy ją lubią, dlatego też fabuła przypadnie do gustu tym, którzy lubią zadawać pytania" Co by było gdyby...?

Charlie poznajemy w chwili, gdy siedzi w klasie i nie pamięta kim jest. Jak się okazuje pamięta tylko to, co sprawiało jej przyjemność, nie pamięta twarzy, ani swojej przeszłości. Jak się okazuje nie tylko ona straciła wspomnienia Silas, także cierpi na amnezję. Choć nie pamiętają nic jakaś siła ciągle ich pcha do siebie. Gdy nastolatkowie rozpoczynają poszukiwanie swojego życia, okazuje się, że ich pamięć ulega wyczyszczeniu co czterdzieści osiem godzin. Charile oraz Silas zaczynają robić notatki, aby przy kolejnej amnezji wiedzieć co się dzieje.
Dlaczego nastolatkowie stracili wspomnienia? Co muszą zrobić, aby je odzyskać? Czy czysta karta życia pozwoli im zauważyć rzeczy, których wcześniej nie widzieli?

Powieść pełna pytań, które wciąż się mnożą. Początkowo, gdy zaczynałam czytać przypomniał mi się film "50 pierwszych randek" - tam bohaterka też traciła bieżące wspomnienia. W powieści mamy dwoje bohaterów, a czas zapamiętywania to czterdzieści osiem godzin. W jakiejś część treść skojarzyła mi się także z tzw. efektem motyla, gdyż jedno zdarzenie pociągnęło wiele skutków.
Relacje jakie łączyły bohaterów przed amnezją poznajemy poprzez listy oraz smsy, czasem inna, poboczna postać coś zdradzi. Autorki małymi kroczkami odsłaniają czytelnikowi jak silne było uczucię pomiędzy bohaterami i jak zostało  przyćmiewane i prawie utracone z winy  ludzi, którzy ich otaczali. I to nie obcych, lecz bardzo bliskich osób.
Tak sobie myślę, że gdyby tak każda zakochana para traciła pamięć, a odzyskiwała ją dopiero, gdyby sobie uświadomiła [tego nie zdradzę], wówczas być może na świecie byłby mniej rozwodów.

Charile to bohaterka odrobinę buntownicza i trochę samolubna. Zmienia się na gorsze, gdy ojciec trafia do więzienia, a matka zaczyna nadużywać alkoholu. Zmienia się do takiego stopnia, że Silas w końcu się poddaje. Charlie nie jest złą dziewczyną boi się zranienia i dlatego woli ranić innych.
Silas to bardzo romantyczny, zakochany nastolatek. Bardzo długo walczy o Charlie, ale w końcu musi odpuścić. Gdy odpuszcza...zaczyna się pogmatwana sytuacja. To on pierwszy odkrywa, w jaki sposób mogą odzyskać wspomnienia, ale czy do swoich teori przekona Charlie? 

Narratorami na przemian są Charlie oraz Silas, dzięki temu wiemy co się z nimi dzieje, gdy nie są razem, oraz co chodzi im po głowie. Powieść nie jest napisana lekkim i prostym sposobem. Bardzo długo nie wiedziałam czy nastolatkom wróci pamięć, co zrobili, że ją utracili. Podczas czytania po plecach chodził mi lekki dreszczyk, odczuwałam niepokój o bohaterów, ale byłam także nabuzowana niepewnością. Ten mroczny i tajemniczy klimat pogłębiał moją ciekawość, ale i lęk.

"Never, Newer" to powieść na swój sposób pouczająca, a wątek romantyczny wzruszający. Utwór w dużej mierze jest też dramatyczny. Autorki w bardzo prosty sposób pokazały jak inni potrafią nas niszczyć, mając klapki na oczach jesteśmy ślepi i podatni na sugestie innych. Tylko czysta karta pozwoli zobaczyć pewne wydarzenia na nowo.
Powieść podzielona jest na trzy części. Pierwsza wprowadzenie to bohaterów oraz ich historii. Druga, jest bardziej romantyczna, a trzecia to zaskakujące efekty poszukiwań.

"Never, Newer" przeczytałam w błyskawicznym tempie. Nie jest to ani prosty utwór, ani przesłodzony. Jest to bardzo realistyczna treść, w której autorki trochę pofilozofowały. Nie każdemu ta powieść przypadnie do gustu. Jest to inna klimatycznie treść, niże te do których przyzwyczaiła nas Hoover - ale mi się podobała. Treść jest pełna romantyzmu, dramatyzmu, które w głowie czytelnika rodzą mnóstwo pytań. Ja daje bardzo dużego plusa powieści.

9 komentarzy:

  1. Bardzo lubię Hoover, tę książkę od dawna mam na oku, tylko ciągle coś mi przeszkadza w kupieniu. Muszę chyba znowu wypożyczyć u mojego Bujaczka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że wątek romantyczny jest taki wzruszający.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że pozytywnie odbierasz tę książkę. Sama zastanawiałam się ostatnio, czy ją przeczytać i teraz już wiem, że zdecydowanie muszę zaopatrzyć się we własny egzemplarz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na półce i niedługo się za nią zabieram. Zarówno Hoover jak i Fisher uwielbiam, więc liczę na to, że będę w grupie osób, którym książka się spodobała :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Hoover uwielbiam, więc książka oczywiście musiała znaleźć się na mojej półce. Mam nadzieję, że uda mi się za nią szybko zabrać, bo zapowiada się niesamowicie!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam te książkę :D
    Jest taka inna niż wszystkie, ta zagadka i to poszukiwanie rozwiązania, no mega :D

    Buziaki
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Już zapisałam ją na swojej liście :-) Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam już różne opinie o tej książce, ale mimo to sama jestem ciekawa jej, więc z chęcią po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga