28 sty 2017

POTEM

Autor: Rosamund Lupton
Premiera: 2012 (wznowienie 2016)
Wydawnictwo: Świat Książki
Stron: 399


Po powieści "Potem" spodziewałam się bardzo dużej ilości emocji i jak przystało na thriller  - napięcia. Niestety fabuła nie spełniła moich oczekiwań. Autorka choć pisze dobrze to jednak nie tworzy dynamicznej, trzymającej w napięciu akcji.
W powieści mamy do czynienia ze śmiercią kliniczną. Gdy w szkole wybucha pożar Grace  wbiega do płonącego budynku, aby ratować córkę. Podczas tej akcji zostaje ranna i trafia do szpitala. Budzi się tam, ale nie jest w swoim ciele, lecz poza nim. Będąc astralnym bytem widzi także swoją córkę Jenny, która też jest w śpiączce. Podczas gdy Grace i Jenny przebywają poza ciałami nie całkiem pamiętają wydarzenia z dnia pożaru. Stopniowo odkrywają prawdę obserwując działania ludzi, którzy nie wiedzą o ich obecności.
Mamy do czynienia także z wątkiem kryminalnym. Okazuje się, że pożar w szkole to podpalenie. Początkowo podejrzenia padają na nauczyciela, który został zwolniony a także na tajemniczego prześladowcę Jenny. Jak się okazuje osoba odpowiedzialna za pożar nie była w kręgu podejrzanych.
Jest jeszcze dwa ważne elementy przeszczepy organów oraz podtrzymywanie przy życiu osoby, której mózg jest uszkodzony. Podczas badań lekarze odkrywają, że Jenny ma chore serce i mało czasu na znalezienie dawcy, a Grace ma rozległe uszkodzenia mózgu i nigdy nie odzyska świadomości.

Autorka rozbudowała kilka ciekawych wątków. Jednym z nich jest ludzka ślepota, ludzkie uprzedzenia. Grace dopiero będąc poza ciałem zauważa swoje niesłuszne osądy względem pewnych ludzi. Dopiero, gdy jako byt astralny widzi ich życie, postępowania zauważa swoje błędne opinie. Kolejnym interesującym elementem jest zrzucanie winny na innych. Nieważne czy dana osoba faktycznie zasługuje na karę. Każdy lubi mieć kozła ofiarnego. Innym jest krytyka policji/detektywów, którzy nie zawsze chcą odkryć prawdę.

Powieść podzielona jest na dwie opowieści. Jedna dotyczy wydarzeń po wypadku a druga to wspomnienia. Oba te czasy teraźniejszy i przeszły przez cały czas się przeplatają i czasem gubi się wątek. Mnie osobiście nie interesowało życie bohaterów przed wypadkiem, bardziej ciekawiło mnie kto jest odpowiedzialny za pożar, ale autorka bardzo długo zwlekała i rozciągała fabułę. Przez to treść straciła dynamikę, podczas czytania raczej odczuwałam znużenie. Samo to, że czytanie zajęło mi tydzień jest najlepszym dowodem, iż treść bardzo słabo mnie wciągnęła.

Narratorką jest Grace i często ona swoje słowa, wspomnienia kieruje do męża, swoje słowa kieruje w czasie przeszłym i historia ma bardziej wydźwięk opowiadania. Coś się wydarzyło a Grace to opisuje. Jakoś nie jestem fanką takiej narracji.
Bohaterowie, cóż jest ich wielu. Autorka dobrze manewruje poszlakami, podejrzeniami względem nich. Prawie do samego końca nie wiedziałam kto dokonał podpalenia i dlaczego, kto nękał Jenny i kto chciał ją zabić i dlaczego  oraz jak zakończy się opowieść. Nie domyśliłam się, bo byłam znużona i tylko czekałam na finał, nie w głowie mi były domysły.

Autorka pisze dokładnie, dba o szczegóły, dobrze tworzy bohaterów tylko, że nie stawia na dynamiczną, pełną napięcia akcję lecz na obrysowanie życia bohaterów. Z jednej strony jest to dobre bo poprzez powieść czytelnik widzi różnicę w życiu bohaterów, ale z drugiej niestety odczuwa się znużenie.
Znaczenie ma także fakt, że wydarzenia od pożaru do finału dotyczą czterech dni, a powieść ma prawie czterysta stron, więc naciąganie fabuły jest spore.

"Potem" to powieść, która porusza ważne tematy, ale jest niezbyt ekspensywna. W trakcie czytania nie odczułam żadnych emocji ani nie poczułam niepokoju o życie bohaterów. Jak na thriller ta powieść ma w sobie za mało napięcia, tajemniczości brakuje tego dreszczyku, który powinien być w tym gatunku.

6 komentarzy:

  1. Nie jest to moja tematyka książek po które sięgam zazwyczaj więc sobie odpuszczę. Szczególnie, że również ty twierdzisz, że to nic specjalnego

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytam cała serię, bo przyznaję, że jestem jej bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że zabrakło dynamicznej akcji. Wielka szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po tę książkę na pewno nie sięgnę, bo nie mam dobrych wspomnień z twórczością tej autorki...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tę książkę na swojej półce, ale jeszcze jej nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie miałam okazji się z książką spotkać, szkoda, że tego napięcia mało, ale i tak brzmi obiecująco. :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga