5 sty 2017

ODDYCHAJ MNĄ

Autor: Abbi Glines
Wydawnictwo: Pascal
Premiera: 2016
Cykl: Sea Breeze tom 1
Stron:  350

Lubicie bajkę o Kopciuszku? Jeżeli tak to "Oddychaj mną" jest idealną powieścią dla Was, gdyż jest to współczesna odsłona tej historii. Różnice mamy taką, że zamiast księcia na białym koniu, mamy gwiazdę rocka.

Sadie musi pracować, aby utrzymać siebie i ciężarna matkę. Nastolatka trafia do domu znanego nastoletniego muzyka i tam  pracuje jako pomoc domowa.Gdy spotyka Jaxa bardzo szybko zaczyna się w nim zakochiwać i choć do tej pory nie była jego fanką, to uległo zmianie. Jax nie jest też obojętny na Sadie. Gdy zaczynają się spotykać, mają świadomość, że gdy lato się skończy ich związek przestanie istnieć. Jednak los szybciej kładzie kłody pod nogi nastolatków. Czy gwiazda rocka i zwykła nastolatka mają szansę na długotrwały związek?

Glines tym razem zaskoczyła mnie pozytywnie jeśli chodzi o jej warsztat pisarki. Ta powieść jest napisana dużo lepiej niż wcześniejsze, które przeczytałam. Może nie ma jeszcze rewelacji, ale autorka jest na dobrej drodze.
Tym razem powieść jest też bajką dla dorosłych, jako, że nie wierzę w takie związki, na jakim skupiła się autorka, tak więc powieść potraktowałam jako utwór typowo fikcyjny.

Sadie to bohaterka, którą na początku polubiłam, ale im bardziej wgłębiałam się w treść, tym bardziej moja sympatia malała. Na początku nastolatka była twarda, wiedziała czego pragnie, a później z jej mózgu zrobiła się papka i całkowicie zatraciła się w uczuciu, które jak dla mnie za szybko się rozwinęło. Jax to typowy wyidealizowany bohater z dobrą osobowością.

W tej powieści nie mamy do czynienia z wieloma konfliktami, jednak plus jest taki, że nie mamy też wybuchów zazdrości, które jakoś ostatnio mnie irytują podczas czytania.Tym razem bardziej chodzi o sławę jednego z bohaterów, która może mieć wpływ na dalsze życie drugiej postaci. Autorka też przedstawiła sytuację, w której córka jest bardziej odpowiedzialna od matki. Niestety ten fakt jest aż nadto prawdziwy i niestety ostatnimi czasy często spotykany.

W powieściach tego typu coraz częściej pisarze wplątują opisy scen intymnych. Cóż autorka jak na razie jest na dobrej drodze do tworzenia scen łóżkowych, ale jeszcze musi trochę popracować.
Fabuła powieści jest szablonowa, nie trzyma też w napięciu. Często jest przesłodzona, że chwilami miałam ochotę zaprzestać czytania.

Na plus jest początek powieści oraz zakończenie - środkowy etap był dla mnie za bardzo przesłodzony, wyidealizowany, mało realistyczny. Ogólnie powieść jest abstrakcyjna.
Narratorem w przeważającej części jest Sadie, ale czasem do głosu autorka dopuszcza Jaxa.

Opisane wydarzenia poznaje się bardzo szybko, treść jest przewidywalna, wzbudza mało emocji, gdyż jest też mało konfliktowa. Autorka postawiła na łagodność i bardzo romantyczny klimat.

Lubię sięgać po książki lekkie, w których wątek miłosny jest najważniejsze...ale tym razem było dla mnie za dużo tej ckliwości. Po zapoznaniu się z treścią czuje się wypruta i muszę sięgnąć po inny gatunek literacki, aby złagodzić objawy "niestrawności". Nie myślcie, że uwzięłam się na twórczość tej pisarki. Lubię sięgać po jej powieści, ale one mnie czasem przetłaczają nadmiarem idealnych mężczyzn oraz sielankowością miłości i brakiem realizmu. 

"Oddychaj ze mną" jest nawet niezłą powieścią, ale podczas czytania trzeba się przygotować na nadmiar słodyczy. Jeśli lubicie takie przesłodzone utwory - nie zawiedziecie się, jeżeli wolicie coś z większą ilością goryczki - tego tutaj nie znajdziecie.

8 komentarzy:

  1. Ostatnio trochę się zniechęciłam po przypomnieniu sobie historii Rusha i Blair, mimo to po jakimś czasie na pewno sięgnę po książki autorki, nawet z ciekawości, od tak. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam już kilka książek tej autorki i niewykluczone, że i po tę pozycję kiedyś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego tomu jeszcze nie czytałam, ale mam go na półce. Tak się jakoś zakręciłam, że zaczęłam tę serię od drugiego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nadmiar słodyczy może wywołać mdłości...

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, oj zupełnie nie moje klimaty;) Omijam szerokim łukiem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam "O krok za daleko" tej autorki i była to całkiem przyjemna lektura na jeden wieczór, więc chętnie poznam też inne jej serie, kiedy będę miała ochotę na taki "odmóżdżacz" :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga