27 paź 2018

UWIKŁANI. Pokusa

Autor: Laurelin Paige
Wydawnictwo:  Wydawnictwo Kobiece
Premiera: 2015
Cykl: Uwikłani tom 1
Stron: 355


Był czas, że powieści erotyczne powstawały jak grzyby po deszczu...w chwili obecnej odrobinę ten gatunek przystopował, ale nadal można wybierać z tych co w owym czasie zostały napisane. Jedną z takich książek jest "Uwikłani. Pokusa" która rozpoczyna trylogię o romansie, tajemnicach, obsesjach i uniesieniach łóżkowych Alayny i  Hudsona. 

Alayna jest barmanką, która obroniła dyplom. Nie wchodzi w stałe związki, gdyż kończą się fatalnie a jej "ułomność" przysparza jej problemów.
Hudson jest bogatym biznesmenem z "problemami" . Nie chce wchodzić w związek małżeński do którego przekonuje go matka.
Hudson proponuje Alaynie układ. Ona ma udawać jego narzeczoną, a on spłaci jej długi. Rozrywka łóżkowa jest poza układem. Będą ze sobą sypiać, ale bez zobowiązań....
No i czas zacząć przedstawienie dla rodziny...A może ten układ zamieni się w coś więcej....?

Uwikłani. Pokusa to dość schematyczna fabuła. Czytelnik wkracza do świata bogatego mężczyzny, który ma problemy z zakochaniem się. Wiadomo, że coś wpłynie na jego zmianę. W dużej mierze powieść to romans, ale nie w pełni satysfakcjonujący.
Jak dla mnie wszystko za szybko się działo. Nie poczułam magnetyzmu, który przyciągał do siebie bohaterów. Nie wyczułam lęku ani obaw, które targały bohaterką (narratorką). Cała historia rozwija się na łeb na szyję. Autorka zmierza do finału i nie zawsze skupia się na tym co powinna.

Książkę czyta się szybko i z zaciekawieniem - temu nie zaprzeczę, ale w trakcie poznawania fabuły odczuwałam ciągły niedosyt.
Sceny łóżkowe nie są szokujące ani zniesmaczające. Słownictwo w przeważającej mierze jest barwne, pełne porównań nie-bezpośrednie. Nie ma ich też w nadmiarze. Autorka nie pokusiła się na "czerwony pokój" ani na zdziwaczałe sceny.
Bohaterowie można ich polubić, ale Alayna czasem mnie irytowała.

Fabuła niczym nie zaskakuje, wydarzenia są do przewidzenia, gdyż autorka kroczy powszechnie używanym szlakiem.
Literatka pisze prostym, ba nawet mogę rzec dziecinnym stylem. Czytanie jest lekkie, niewymagające, nie męczy...ot relaks z nutką niedosytu.

Uwikłani. Pokusa nie zachwyciła mnie tak jak się tego spodziewałam, ale też nie zniechęciłam się do kontynuowania cyklu. Takie powieści należą do niewymagających więc nie wymagam za dużo. Relaksująca, odrywająca na moment od rzeczywistości...takie ma zadanie, więc je spełnia.


14 komentarzy:

  1. Nie ciągnie mnie jakoś do poznania tej serii.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od czasu do czasu mam ochotę na takie niewymagające książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię taką tematykę
    Kiedyś to nawet harlequiny czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie poznałam ani jednego tomu z serii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja stopuję trochę z takimi romansami. Są dla mnie zbyt schematyczne, zbyt przewidywalne, zaczynają się robić nudne. Teraz skupiam się na innych książkach. :)
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym spróbować, ze względu na ,,Gliniarza" tej autorki, którego uwielbiam! Ta książka była świetna <3

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś mnie nie kusi ta książka, oklepana trochę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Klimatyczny blog. Będę tutaj zaglądać, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie z kolei do niej nie ciągnie i ciężko mi też stwierdzić, dlaczego. Na początku nawet chciałam przeczytać, ale pojawiały się inne i seria poszła w niepamięć :D
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno nie czytałam tak mało zachęcającej recenzji ;) Dobrze, że się podzieliłaś refleksjami nie będę musiała sama się przekonywać o tym jak jest słaba;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Raczej rzadko sięgam po ten gatunek, w tym wypadku spasuję ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga