23 lis 2019

LARISTA - Melissa Darwood

Larysa przez całe swoje życie marzyła o miłości od pierwszego wejrzenia. I to takiej, która nigdy nie przeminie. Kiedy na swojej drodze spotyka Gabriela, tajemniczego Nieznajomego z jej sennego koszmaru, jeszcze nie wie, że całe jej życie niedługo się zmieni. Zarówno on, jak i niedawno poznany Daniel, mają plany względem dziewczyny. Jednak tylko jeden z nich ma przyjazne zamiary. Czy dziewczyna wybierze mądrze?
Życie Larysy całkowicie się zmienia, kiedy pojawia się w nim Gabriel. Ten mężczyzna coś ukrywa, coś, co sprawia, że dziewczyna czuje się śledzona. Kim są tajemniczy Guardianie i Tentatorzy? Dlaczego życie Larysy jest w niebezpieczeństwie? Czy w dzisiejszych czasach jest miejsce na miłość od pierwszego wejrzenia?[ opis wydawcy]

Premiera; (wznowienie) 2018
Wydawnictwo: Kobiece (Young)
Cykl: Wysłannicy tom 1
Stron: 288



Moje pierwsze spotkanie z twórczością Melissy Darwood było bardzo udane. Powieść "Luonto" okazała się pozytywnym zaskoczeniem. Jako, że fantastyka to mój ulubiony gatunek literacki, a autorka ma do niego talent, bez wahania sięgnęłam po "Laristo", która została wznowiona.

Niestety tym razem nie było tak rozkosznie. Autorka nadal zachowała swoje lekkie pióro, wątek fantastyczny też mi się podobał ze względu na pomysłowość, barwność i ciekawość...niestety reszta czyli relacje bohaterów, wątek miłosny okazały się dla mnie porażką.

To nie jest tak, że nie polubiłam bohaterów...po prostu wydali mi się tacy nijacy, szarzy...zabrakło mi pazura w ich kreacjach, zabrakło mi realizmu w relacjach miedzy poszczególnymi postaciami...zabrakło mi tej iskry, która sprawia, że podczas czytania czuje się płomień.
Opisane wydarzenia nie są złe, trzymają się kupy, ale...nie wiem przez cały czas odczuwałam niedosyt. Nawet teraz gdy jestem już po lekturze nie czuje się usatysfakcjonowana, czegoś mi zabrakło, ale nie potrafię konkretnie powiedzieć czego.

Powieść nie jest długa, więc czytanie połączone z lekkim stylem autorki było szybkie. Autorka zaskoczyła mnie wplątując do fabuły kilka pikantnych scen. Nie są one rażące, dobrze opisane słowami, więc nie zdziwiłabym się gdyby pisarka przerzuciła się na powieści o podłożu erotycznym.

Wracając do "Laristy" nie jestem w stanie ani polecić, ani odradzić książki. Po prostu odczuwam obojętność względem fabuły. Jako że tom pierwszy nie wywarł na mnie wrażenia, nie mam w planie sięgać po kolejną cześć, która opisuje losy innej pary. Wy musicie sami zdecydować czy się skusicie.



11 komentarzy:

  1. Erotyków nie czytam, ale książka ciekawie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jednak to nie ta lektura, której chciałabym w najbliższym czasie poświęcić czas :] może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej w najbliższym czasie nie planuję czytać

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie ściągnęły obydwa tomy. Lubię książki Melissy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tym razem, nie jest to mój gatunek czytelniczy. 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ją u siebie, czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem umiarkowana fanka romansow, więc chyba podziekuje

    OdpowiedzUsuń
  8. "Laristę" czytałam wtedy, kiedy wydanie zostało wznowione. Teraz już kompletnie nic z tej powieści nie pamiętam, ale to tylko dowód na to, że nie miała dla mnie nic wartościowego do przekazania. O ile pamiętam, moja opinia była jeszcze bardziej krytyczna niż twoja, ale myślę, że zdanie mamy poniekąd podobne :D.
    Pozdrawiam.
    http://demoniczne-ksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie zamierzam czytać tej książki. Na mojej liście do czytania znajduje się masę innych powieści, które chcę przeczytać.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam szczerze, że twórczości autorki nie miałam okazji poznać. Co do tej pozycji nie wiem czy to do końca moje klimaty ale nie mówię nie, czasem lubię wyjść poza schemat i przeczytać coś co nie jest do końca w moim guście. Czasami nawet można pozytywnie się zaskoczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że nie spełniła w pełni Twoich oczekiwań :( Wcześniej o niej coś słyszałam, ale już nawet nie wiem czy dobre czy złe rzeczy :P

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga