2 kwi 2013

"Pocałunek anioła" - Elizabeth Chandler

Autor: Elizabeth Chandler
Tytuł: Pocałunek anioła
Wydawnictwo:  Dolnośląskie
Ilość stron;  224
Seria: Pocałunek anioła
Premiera: 31. 01. 2012




"Pocałunek anioła" jest książką młodzieżową, która skupia się na historii dwojga młodych bohaterów. Jednak nie wątek miłosny skusił mnie do przeczytania książki, a słowo "Anioł" w tytule.

Ivy i Tristan to para nastolatków, między którymi rodzi się uczucie. Wszystko wydaje się być piękne i proste. Jednak szczęście nastolatków zostaje zniszczone, przez wypadek w którym ginie Tristan. Ivy nie potrafi pogodzić się z jego śmiercią, przestaje także wierzyć w anioły, które były jej opiekunami. Dziewczyna nie jest także bezpieczna, gdyż ktoś pragnie jej się pozbyć.

Zacznę od wstępu, gdyż autorka robiąc wprowadzenie bardzo dużo zdradza czytelnikowi.  Jak dla mnie jest to błąd, gdyż nie budzi się ciekawość poznania zakończenia. W sumie jest moment przełomowy, ale jednak odkrywanie rozwoju więzi między bohaterami  - brak.
Motyw aniołów obecny jest od początku, jednak dopiero w znaczącym momencie nabiera swojej mocy.

Styl autorki jest lekki. Przyjemny w czytaniu, zrozumiały i jasny. Język jest prosty, bez wulgaryzmów, typowy dla nastoletnich czytelników. Brak uciążliwych opisów, a skupienie się na wydarzeniach przyśpiesza poznanie historii, szybkie tempo nie nudzi, aczkolwiek ogranicza rozbudowę klimatu.
Treść wywołuje lekkie emocje, ale opisane sytuacje bardziej powinny rozczulać. Tym bardziej, że strata jest zawsze odczuwalna boleśnie.
Narracja jest w pierwszej osobie, ale jest zmienność bohaterów, czyli autorka pokazuje wydarzenia z  perspektywy obydwojga bohaterów. Tak jak lubię.

Pomimo prostej treści, jest jeden bohater, który szczególnie mnie drażnił i  jest zagadką, gdyż nie w pełni można rozszyfrować jego psychikę. Jednak właśnie ten bohater i zagadkowe zakończenie zachęcają do zapoznania się z kolejną częścią.

"Pocałunek anioła" nie jest powieścią wielkich kategorii, ale jest lekka, chwilami romantyczna. Czyta się szybko, treść wciąga. Jest odpowiednia na chwile refleksu, na czas dla siebie. Bo przecież czasem potrzeba czegoś, co pozwala nam chociaż na chwile, zapomnieć o tym, co jest tu i teraz.

Moja ocena 4/6

Za książkę dziękuje grupie wydawniczej:
 

16 komentarzy:

  1. Czytałam i podobnie ją oceniłam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo ostatnio tych młodzieżowych historii. Szkoda tylko, że jakoś tej czytającej młodzieży nie widać :-P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem tą książką zaciekawiona i bardzo chętnie ją przeczytam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta seria mnie jakoś nie kręci.

    OdpowiedzUsuń
  5. strasznie rozczarowałam się tą książką. :c
    kolejnych tomów czytać nie zamierzam..

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo polubiłam tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej nie dla mnie ale recenzja ciekawa!;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam drugi tom tego cyklu "Potęgę miłości", który o dziwo podobał mi się, dlatego jeśli będzie ku temu okazja, przeczytam też pierwszy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba jednak nie moje klimaty. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoja recenzja mnie zachęciła - dzięki

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam lektury, w ktorych sie zatracam i nie mysle o tym naszym okrutnym swiecie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje się bardzo ciekawa, ostatnio czytam tylko lekkie powieści, któr potrafią wciągnąć :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Opis mnie nie zachęca zbytnio. Coś tak lekkiego, jak to, co prawda czasami się przydaje, także może kiedyś się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nawet mimo, że nie czytam podobnych książek, to akurat po recenzji tej, czuję się wystarczająco zachęcony, więc może kiedyś:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawie napisałaś o tej książce ale chyba się nie skuszę. To nie moja tematyka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawiłaś mnie recenzją, aż chce się przeczytać, mimo, że to nie moje klimaty:)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga