11 kwi 2013

"Dziecko księżyca" - J.R. Rain

Tytuł:Dziecko księżyca
Autor: J.R. Rain
Wydawnictwo: G+J
Premiera: 3.04.2013
Seria: Wampir do wynajęcia



"Dziecko księżyca" to kolejna część należąca do serii - Wampir do wynajęcia.
Samantha Moon musi podjąć bardzo trudną decyzję. Jej siedmioletniemu synowi pozostało zaledwie kilkanaście godzin życia. Samantha jako matka, nie może pogodzić się z tym faktem. Ma dwa wyjścia, albo pozwoli wypełnić się przeznaczeniu, albo przemieni syna w wampira i tym sposobem uratuje swoje dziecko.
Którą drogę wybierze? Ile będzie kosztował ją wybór?


Samantha jest nietypową bohaterką. Jest detektywem,  wampirem, ale dopiero od kilku lat, jest także matką, dla której życie dziecka jest ważniejsze od wszystkiego. Wybór bohaterki nie jest zaskoczeniem, aczkolwiek każda decyzja niesie za sobą konsekwencje.
Książka pomimo gatunku fantasty, porusza ważny temat. Pokazuje do czego zdolna jest matka, aby ocalić dziecko.

Czytanie jest bardzo szybkie, w dużej mierze zasługą jest prosty styl i język autora. Rozdziały są krótkie. Autor głównie skupił się na  akcji, wydarzeniach, a w mniejszej części na opisach. Wydarzenia na ogół nie są pożyczone od innych autorów. Zarówno bohaterowie jak i zdarzenia mają swój indywidualny wydźwięk.

Podczas czytania niestety nie czułam bohaterki. Zastosowana narracja powinna pozwolić mi wczuć się w rolę Samanthy, ale jakoś mi to nie wyszło. Także jako mama powinnam w mocniej odczuwać emocje, ale opisane wydarzenia jakoś nie wzbudziły oczekiwanego efektu.
Zabrakło mi więzi jaka powinna powstać pomiędzy bohaterką, a czytelnikiem, odczuć związanych relacją  matka-chore dziecko, zabrakło mi determinacji bohaterki.
Obrany temat jest trudny do opisania i jednak twórcy historii nie całkiem to wyszło.

Dużym plusem powieści jest świeży, a zarazem pierwotny obraz wampirów, jednak jest to za mało, aby zachwycić czytelnika.  
Budzi się ciekawość i chęć poznania dalszych losów, ale nie są one nazbyt mocne.
Po odłożeniu książki, nie ma się zbytniej potrzeby do niej wracać.

Książkę ratuje ostatni etap wydarzeń czyli zakończenie. Wówczas akcja nabiera tempa, zaczyna się coś ruszać w historii. Ma się zapał do jej dokończenia. I dzięki zakończeniu moja ocena nie jest tak niska jak zamierzałam dać w połowie książki.

Nie jest to powieść wielkich kategorii, nie powala także na kolana. Sięgając po książkę oczekiwałam czegoś mocnego, jednak nie dostałam tego. Książka nie wywarła niestety na mnie mocnego wrażenia.
Nie wiem czy mam ją polecać czy odradzać. Tak jak każda książka ma swoje wzloty i upadki, ale dla mnie miała więcej upadków.

Moja ocena  -4/6

 
Za książkę dziękuje wydawnictwu:
 





15 komentarzy:

  1. Twoja recka dała mi do myślenia

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm... mam coraz mniejszą ochotę na dalsze czytanie tej serii. Tomy, które do tej pory miałam okazję czytać, raczej nie nastrajały do dalszego jej poznawania. Na półce czeka jeszcze jeden, jeżeli nie będzie żadnego przełomu, to pewnie całkiem sobie daruję czytanie o przygodach Samanthy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Detektyw wampir, w dodatku matka - wow, ciekawe połączenie :D Ale cykl raczej niespecjalnie mnie do siebie przyciąga, za stary jestem na takie historię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tylko pierwszy tom i ciągle nie jestem przekonana, by w ogóle po niego sięgnąć. Mimo to chciałam kupić kolejne dwa tomy na promocji w merlinie, ale chyba jednak się wstrzymam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czaję się na całą serię, ale nie wiem, kiedy nastąpi jej przeczytanie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej serii, ale zapowiada się ciekawie. Szkoda, tylko, że nie wywarła na tobie mocnego wrażenia, tak jak chciałaś. Mam nadzieję, że w moim przypadku będzie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba wszystkie książki z tej serii tak mają, że zakończenie jest mocne, a reszta taka sobie. Możliwe, że z ciekawości przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpuszcze sobie tą pozycje/

    OdpowiedzUsuń
  9. Zrezygnowałam z tej serii jakiś czas temu i na razie zdania nie zmienię.

    OdpowiedzUsuń
  10. fabuła książki nie wydaje mi się zbyt ciekawa, a skoro całość nie powala - to odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  11. odpuszczam, bo sama specjalnie nie zachęcasz, a jesteś moją specjalistką od fantastyki :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym zaproponować, a może raczej zaprezentować Wam dwa ciekawe konkursy. W jednym z nich do wygrania są dwie gry edukacyjne dla dzieci "Akademia umysłu Junior", w drugim natomiast fantastyczna książka pt."Spojrzenie Elfa".

    W żadnym wypadku nie namawiam, po prostu chciałabym aby wiadomość o tych konkursach trafiła do wielu ludzi :) Jeżeli więc jesteście zainteresowani wzięciem udziału to zapraszam na mój profil, znajdziecie tam blogi "Babylandia" oraz "Książeczki synka i córeczki" gdzie dostępne są te konkursy. Jeżeli jednak nie interesują Was one to z góry przepraszam za spam...

    Pozdrawiam serdecznie
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  13. Czyli jednak matka też nie jest w stanie utożsamić się z bohaterką... Cytując klasyka "Coś nie pykło"... Mnie odstraszył moment gdy ona zamiast myśleć o ratowaniu dziecka opisuje jak bardzo lubi się autem wozić, hm.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajna książka w końcu coś o pełnoletnich osobach a nie tylko o nastolatkach.

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga