3 paź 2013

"CIENIE" tom I

Autor: Amy Meredith
Wydawnictwo: Amber
Premiera: 2010
Seria: Dotyk Ciemności

Nie miałam w planach rozpoczynania kolejnej serii. Jednak wpadła mi w w oko bardzo interesująca książka pt "Cienie", która okazała się pierwszym tomem  kolejnego cyklu. Tak więc chcąc nie chcąc zaciekawiona treścią musiałam rozpocząć kolejny "serial książkowy".


Eve jest bogatą i popularną dziewczyną. Do miasteczka, w którym mieszka wprowadza się dwóch nowych, przystojnych chłopaków. Jeden jest bardzo tajemniczy, a drugi lubiący zdobycze w postaci dziewczyn. Po jakimś czasie z mieszkańcy miasteczka zaczynają tracić rozum - widzą cienie, które je prześladują. Eva w tym samym czasie odkrywa u siebie tajemnicze moce oraz przeszłość swojej praprababki, która była uważana za wiedźmę.
Jaki wpływ na dziwne zachowanie mieszkańców ma pojawienie się dwóch nowych chłopaków? Czy Eva naprawdę ma moc pokonania demonów?

Treść książki zaczyna się bardzo spokojnie. Poznajemy znaczących bohaterów, odrobinę ich przeszłości i zainteresowania. Mogę stwierdzić, że fikcyjne postacie są nie-najgorzej wykreowane, aczkolwiek nie mogę powiedzieć, że należą do wybitnych osób. Akcja z wątkiem fantastycznym zaczyna się w troszeczkę późniejszym etapie i wprowadzenie do niej jest ciekawe, ale nie jest od razu ujawnione. Tym razem miło było odpocząć od wampirów czy aniołów, bo nie one są tematem książki.

Wydarzenia nie rozgrywają się w szybkim tempie, raczej umiarkowanym z uwzględnieniem szczegółów. Treść nie wnosi do literatury nic nowego, ba nawet wykorzystuje wiele elementów już znanych. Nie przeszkadzało mi to, ponieważ autorka bardzo ciekawie i zagadkowo przedstawiła wydarzenia. Poprzez wprowadzanie czytelnika w błąd stworzyła niezły mętlik w głowie. Podczas czytania czułam się jak policyjny śledczy, który musi rozwiązać zagadkę- kto jest dobry, a kto demoniczny. Nie było łatwo, gdyż poszlaki były mylne. Było to dla mnie bardzo ciekawe, wciągające i dające zapał do dalszego czytania. Nieprzewidywalność i zmyłka zasługuje na plusa.

Styl autorki jest bardzo lekki i prosty, typowo młodzieżowy. Poznawanie treści było czystym relaksem. Często na ustach pojawiał mi się spontaniczny uśmiech, gdyż autorka stworzyła historię z lekkim humorkiem. Czytanie jest bardzo szybkie i wciągające. Treść nie nudzi.

Książka nie należy do wybitnej literatury, chwilami wydaje się płytka, jednak pomimo tego treść przypadła mi do gustu. Czytanie było przyjemne i klimatyczne. Wciągające i zagadkowe. Na pewno zapoznam się z pozostałymi tomami tej serii. Czy polecam? Tak...książka jest relaksująca i dająca do myślenia.

Moja ocena 5/6

15 komentarzy:

  1. Książkę czytałam wieki temu, ale pamiętam, że zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. O widze,że fajna książka:) zapowiada sie na prawde interesująco:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i średnio mi się ona spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama nie zwróciłabym na nią uwagi, ale po Twojej recenzji jestem skłonna dać jej szansę

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam bardzo dobre wspomnienia związane z tą książką. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdy ją wiedzę w księgarni od razu sprawia na mnie wrażenie płytkiej. Mimo wszystko jednak spasuję.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś mnie do niej nie ciągnie. Wydaje mi się schematyczna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Może i średnia, ale fabuła wydaje się interesująca:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiłaś mnie swoją recenzją, bardzo chciałabym poznać tę książke.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm jeśli napotkam ją gdzieś w bibliotece to się skuszę ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Mimo pozytywnej opinii jednak nie sięgnę, nie porywa mnie ta historia. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam ją już dawno temu i dla mnie była zwyczajnie średnia. Raczej nie sięgnę po kolejne tomy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie coś co lubię, moja tematyka. :)
    Jak tylko gdzieś się na tą książkę natknę to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cały czas nie mogę zdecydować czy chcę przeczytać czy nie :P
    Mimo tego, że recenzja jest pozytywna i zawarłaś w niej kilka mocno zachęcających argumentów, wciąż nie podjęłam decyzji :D

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga