20 sty 2014

Urok starych książek.

Ze względu na wczorajsze problemy z Internetem, mój wpis należący do "cyklu niedzielnego" prezentuje dzisiaj.

Książki wydane trzydzieści, pięćdziesiąt lub więcej lat temu, wydają się być zapomniane. Czytelnicy skupiają się na nowościach, na literaturze współczesnej, a przecież i tamte książki mają swój urok.
 Jednym z tych odmiennych elementów jest styl pisarzy minionych lat. Język ich powieści jest bardzo literacki, barwny i plastyczny. Opisane historię są klimatyczne, pełne magii. Książki tamtych czasów nie są proste, mają swój własny przekaz. Przede wszystkim te stare, zapomniane historię są "wzorami" opowieści, jakie powstają teraz. Wiele postaci, wielu bohaterów swoje narodziny miało dziesiątki lat temu. Dlatego też warto sięgać po te stare książki. Przekonać się o ich magii.

A Wy czytacie stare książki?

Post pojawił się:
Recenzje Kiti
Pauliny
Yllli - gościnnie



7 komentarzy:

  1. Oczywiście, że stare książki mają swój urok!
    Zawarte w nich skarby są tak bezcenne, ponieważ pisarze pisali tylko wtedy, kiedy faktycznie chcieli zwrócić na ten problem uwagę. Nie tak jak dziś - kiedy pisze się dlatego, by postawić książkę ze swoim nazwiskiem na półce. Oczywiście, uogólniam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam takie książki od czasu do czasu toteż zorganizowałam wyzwanie OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA - http://kraina-ksiazek-stelli.blogspot.com/p/wyzwania-2014-r.html Może ktoś dołączy? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam mnóstwo starych książek, które z chęcią przeglądam w wolnej chwili. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam kilka starszych wydań i bardzo mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A czytam, czytam i to z przyjemnością :) Uwielbiam Szekspira, Goethego, Słowackiego... i też jestem zdania, że powinniśmy pamiętać o starych dziełach, bo również dzięki nim możemy więcej pomyśleć, podchwycić słowa, które mogą nam się przydać i ukształtują nasz język. I do tego umożliwią rozmowy na wysokim poziomie ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakiś czas temu w mojej bibliotece zamieszkała "Anna Karenina" z 1976 roku :3
    A także chwilowo "Ojciec chrzestny" z 1989 roku, niestety chwilowo, bo pożyczony przez mojego tatę od swojego kolegi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam stare książki :) Ten klimat, ta świadomość ile one musiały już przejść :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga