17 sty 2014

Colossal Volum` Cat Eyes Mascara

Producent: Meybelline
Produkt: Tusz do rzęs
Moja ocena: 5/6
Od nowego roku, postanowiła, dodawać krótkie opinie na temat kosmetyków, które mam okazję używać. Jak większość kobiet, nie potrafię się bez nich obejść... Taka słabość.
 Używam zarówno tych z wyższej półki, jak i tych tańszych, więc będzie różnorodnie...
Wpisy, może nie będą częste, ale postaram się je dodawać systematycznie. Nie będą to także typowe recenzje, a jedynie moje spostrzeżenia, odczucia względem tych produktów.


Na pierwszy rzut idzie tusz do rzęs firmy MYBELLINE.

Tusz poleciła mi Pani sprzedające kosmetyki. Na początku byłam sceptycznie do niego nastawiona, gdyż z tej serii mam już jeden produkt wodoodporny (opinia innym razem) , jednak nie bardzo mnie zachwycił. Skusiłam i jestem ZACHWYCONA.

Otóż tusz  Colossal Volum` Cat Eyes Mascara - pogrubiający
ma zaokrągloną szczoteczkę, dzięki której bardzo dobrze rozprowadza się po rzęsach. Nadaje im ładny wygląd, pogrubia włoski. Jest trwały - bardzo długo utrzymuje swój efekt. Oczy wyglądają bardzo ładnie.

Mocną wadą jest zmywanie. Otóż jako, że produkt jest trwały, trudno go zmyć. W trakcie usuwania, bardzo się rozmazuje. Aby, go usunąć potrzeba dłuższej chwili...
Poza tym, gdy jest już końcówka tuszu w opakowaniu, efekt jego użycia jest gorszy, gdyż bardzo szybko zasycha i podczas przeciągania szczoteczką po włoskach, tworzą się grudki, rzęsy zaczynają się zlepiać...

Jednak  ogólnie jestem zadowolona z efektu użycia tego produktu. Skusiłam się po raz drugi na tusz. Od siebie - POLECAM. Mam nadzieję, że produkt będzie nadal utrzymany w tej samej jakości - jednak znając życie różnie z tym jest...

Kto z Was używał ten produkt. Jakie są Wasze wrażenia?



12 komentarzy:

  1. Nie znam tego tuszu i chyba jednak się nie pokuszę na niego skoro tak ciężko się zmywa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam, bo nie lubię, jak podczas zmywania tusz się rozmazuje. W ogóle mam z tuszami problem, bo gdy używam wodoodpornego to okropnie się go zmywa i na dodatek często ucierpi na tym kilka rzęs, a gdy już korzystam ze zwykłego, to rozmazuje się po niedługim czasie, a po całym dniu szkolnym czasem wyglądam jak panda :( Próbowałam najróżniejszych :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem Ci,że ten tusz jako jedyny świetnie podkreśla moje rzęsy, normalnie nic nie skleja jest po prostu świetny uwielbiam go! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kilka tuszy z tej firmy, a poza nimi jeszcze miliony innych. Nie znalazłam idealnego, ale tego raczej nie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie tusze z tej firmy. ;)
    Mam rocket <3 i się od niego nie odklejam :D
    Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam aktualnie Colossal Volium Express (ten z fioletowym napisem, choć nie mam pojęcia czym różni się ten z czarnym napisem, moim zdaniem są identyczne...) Jestem zadowolona z efektu choć muszę się trochę namachać żeby efekt w pełni mnie zadowolił- tak już mam że mocno podkreślam rzęsy, bo nie chce mi się o 6 rano rysować kresek :P Jeśli Lubisz tusze wydłużające polecam Astor Look Out. U mnie sprawdza się bardzo dobrze a w połączeniu z Colossalem- rewelacja! :D
    Za to rocketu nie polecam... Włoski szczoteczki są bardzo twarde więc malowanie wręcz boli... poza tym są dosyć krótkie więc jeśli masz długie rzęsy może być problem z pomalowaniem części u nasady.

    Czekam na więcej takich wpisów :) Jak każda kobieta uwielbiam kosmetyki i chętnie poznam Twoje opinie. Możesz też dodawać więcej zdjęć np. jak wygląda szczoteczka, albo efekt na oku ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie używam,ale może kupię Mamie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kilka lat temu tuz z tej serii, ale to był chyba taki klasyczny, z fioletowymi napisami. Nie wróciłam jednak do niego, bo denerwowało mnie to, że po kilku godzinach miałam w nim całe policzki, w sensie, że strasznie się kruszył. Raczej już się nie skuszę na te tusze, wolę trochę tańsze i sprawdzone;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie używałam tuszu z Maybelline, mam swój ulubiony, niestety nie pamiętam jakiej firmy, ale bardzo się do niego przywiązałam;3 Chociaż może wypróbuję i ten, szczególnie że o tym bardzo dużo słyszałam i to pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja kurcze jestem strasznie uczulona na wszystkie tusze od Maybelline :) a szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga