11 lis 2017

PROMYCZEK

Autor: Kim Holden
Wydawnictwo: Filia
Premiera: maj 2016
Cykl: Promyczek tom 1
Stron: 586

Nie jestem osobą "płaczliwą", w tych nielicznych chwilach gdy oczy zaczynają mi zachodzić łzami jestem w stanie je powstrzymać...jednak czytając powieść "Promyczek" słone krople płynęły strumieniem, nie byłam w stanie ich zahamować. Mało tego, aby dokończyć powieść musiałam robić przerwy, gdyż gula w gardle nie pozwalała na kontynuowanie czytania. Ostatni raz takie trudności miałam poznając powieść "Gwiazd naszych wina"...wówczas stwierdziłam, że nie mogę czytać utworów o chorobie, śmierci i złamanych sercach. Po lekturze "Promyczka" ponownie utwierdziłam się w przekonaniu, że tak emocjonalne, smutne powieści potrafią mnie zdołować. 
"Promyczek" wywołam ogromną paletę emocji...i choć już odrobinę ochłonęłam, to nadal przeżywam opowieść.

Nie wiem jak streścić fabułę, aby nie zdradzać zbyt wiele...Kate zaczyna studia w Grant. Tam bardzo szybko znajduje przyjaciół. Kate jest bardzo pozytywną, promienną osobą, wszyscy w jej towarzystwie czują się szczęśliwi, nawet Keller, który od lat nie zwraca uwagi na kobiety.
Pomiędzy Kate i Kellerem zaczyna się "coś" rozwijać, ale obydwoje mają sekrety. 
Jak potoczą się ich losy, gdy tajemnice ujrzą światło dzienne?
Ważnym bohaterem jest Gus, przyjaciel Kate, który zawsze przy niej był. Po wyjeździe Kate na studia sam zaczyna karierę muzyczną, ale nadal są w ciągłym kontakcie z dziewczyną. Gus kocha Kate, ale czy jest to tylko siostrzana miłość?

Powieść jest obszerna, dzięki temu miałam okazję bardzo dokładnie poznać losy bohaterów, ba miałam szanse je poczuć na własnej skórze. Autorka nie śpieszy się z zakończeniem książki, małymi kroczkami pozwala bohaterom na rozwinięcie swoich przyjaźni, romansów i także odkrycie tajemnic.
Czytają zatracałam się w wydarzeniach, a przez to  podświadomie stałam się ich uczestniczką. Tak mocna wieź pomiędzy mną i bohaterami sprawiła, że zalewałam się łzami. Co tu dużo pisać... "Promyczek" to bardzo smutna, wzruszająca powieść, dlatego też tym razem nie narzekam, że tempo akcji jest wolne.

Kate początkowo odrobinę mnie irytowała. Ogólnie początek powieści jest trochę nijaki. Wszystkie wydarzenia toczą się za płynnie i za gładko. Komplikacje zaczynają się później...Na pewno nie wzruszy Was wstęp, nawet połowa książki nie zrobi na Was dużego wrażenia...ot fabuła podobna do innych...ale zakończenie...Radzę zapatrzeć się w pudełko chusteczek higienicznych.

Czy powieść jest przewidywalna? Niestety tak...Jeśli chodzi o sprawy Kate autorka już na początku daje wiele wskazówek, trzeba je tylko dobrze odczytać. Natomiast, gdy odkryłam sekret Kellera miałam odczucie Déjà vu, już kiedyś w książce taka sytuacja była - tylko w chwili obecnej nie pamiętam jakiej. 

Gdybym wiedziała, że powieść tak mocno mnie wzruszy, że skończenie jej będzie tak trudne, dwa razy zastanowiłabym się czy ją czytać. Lubię, ba uwielbiam utwory, które wzbudzają emocje, ale lubię szczęśliwe zakończenie - niestety tutaj brakuje "[...] i żyli długo i szczęśliwie".

Holden urzekła mnie nie tylko darem pozwalającym wywołać emocje, ale także kreacją bohaterów. W powieści jest trzy najważniejsze osoby, ale są też bohaterowie z dalszego planu. Literatka każdej postaci dała literackie życie  z barwną osobowością. I choć niektórzy męscy osobnicy to ciepłe kluchy - to też wzbudzają sympatię.
Jak każda powieść i ta ma swoje wady. Pomimo dramatyzmu fabuła chwilami jest też lekko naciągana i cukierkowo przedstawiona.

"Promyczek" to powieść warta uwagi. Książka, do której trzeba się odpowiednio przygotować psychiczne  ale też ...nim przystąpicie do czytania zakupcie pudełko chusteczek. Nawet najbardziej zamarznięte serce, roztopi się pod wpływem fabuły.



13 komentarzy:

  1. Z pewnością wywołuje emocje, ale w moim przypadku szału nie było.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę czytałam i muszę przyznać, że bardzo mocno mnie poruszyła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę wspominam bardzo dobrze, ale pomimo tego, że w życiu jestem bardzo wrażliwa, to nie płaczę przy powieściach, dlatego nie uroniłam ani jednej łzy. Za to w tym miesiącu będę zabierała się za "Gusa". ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. To, że dalej przeżywasz tę powieść, to chyba najlepsza dla niej rekomendacja :)
    Malwina

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zakochana w tej książce, czemu już wkrótce dam wyraz.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie było to może arcydzieło, ale mądra i wzruszająca opowieść.

    OdpowiedzUsuń
  7. Początek rzeczywiście był powolny i taki trochę.. nijaki? Ale ogólnie książka bardzo mi się podobała! I ostatnie strony czytałam ledwo widząc na oczy przez łzy. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o tej książce bardzo dużo, ale szczerze mówiąc, to były to negatywne opinie. Twoja jest pierwszą pozytywną i sprawiła, że jeszcze raz zastanowię się nad tą książką. Coś mnie do niej ciągnie :)

    lustrzana nadzieja

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim zdaniem to jedna z piękniejszych historii jakie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie ta książka wcale się nie podobała. Historia tak mdła i bez wyrazu, że nie mogłam jej znieść. Gdyby nie fakt, że czytałam nie swój egzemplarz wylądowałaby w piecu. Tragedia.

    I ta dziewczyna... Boże mój :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam "Promyczka" zaraz po premierze i wywarł na mnie ogromne wrażenie. Jednak im więcej czasu mijało, tym dostrzegałam więcej wad. Oczywiście dalej bardzo lubię tę książkę, to się nie zmieniło. Ale to druga część, czyli "Gus" całkowicie mnie kupił i to jego pokochałam. Zdecydowanie jest to lepsza książka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo chcę sama ocenić tę powieść :D

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga