5 lut 2013

Mój przyjaciel Karlinek - Iwona Sobolewska

Tytuł: Mój przyjaciel Karlinek
Autor: Iwona Sobolewska
Wydawnictwo: Novae Res, 2013
 Rodzaj literatury: Literatura dziecięca
 Wydanie: Pierwsze 
 Liczba stron: 306


 
„Mój przyjaciel Karlinek” Iwony Sobolewskiej, to jedna ze współczesnych baśni, która zawiera nie tylko morał, ale także uczy na wiele innych sposobów.
Kubuś jest bardzo grzecznym chłopcem, marzy, aby zostać czarodziejem. Babcia, co wieczór opowiada mu bajki, które znają wszyscy, ale czasem także wspomina o przygodach karlinków. W nocy do Kubusia przychodzi mały waniliowy karlinek i zabiera chłopca do Morelowego Gaju. Tam Kubuś poznaje wiele ciekawych istot i przeżywa swoje przygody i spełnia się jego marzenie o czarowaniu.

  
Kubuś – jest grzecznym chłopcem, bo tylko tacy mogą trafić do magicznego świata, zna trzy czarodziejskie słowa i stara się pomagać słabszym. Jest bardzo mądrym dzieckiem. Marzeniem każdego rodzica.
Karlinki, to istoty podobne do krasnoludków, są jednak od nich mniejsze, w zależności od nastrojów zmieniają się kolorystycznie i są czarodziejami. Nie da się ukryć, ze to postacie, o których pierwszy raz czytałam.


Baśń jest kolorowa, spokojna i pełna przygód. Podczas czytania powstaje bajkowy klimat, aczkolwiek nie występuje w niej wiele znanych postaci. Autorka jedynie skromnie wspomina krasnale, smoki czy elfy.
Głowna akcja odgrywa się w Morelowym Gaju, gdzie chłopak poznaje zwyczaje karlinków. Ten etap historii pomimo ciągłych wydarzeń jest dość monotonny, jednak taka wolna fabuła jest odpowiednia do poznawania jej przed spaniem, pobudza wyobraźnię i przywołuje kolorowe sny. Treść jest dobrze dopracowana i ma odpowiedni wydźwięk, do czytania na głos młodszym pociechom.


Jak to w bajkach bywa nigdy nie ma tylko dobrych postaci, tak jest i w tej historii. Mroczną postacią jest Zły Czarnoksiężnik, który pragnie zapanować nad światem bajek. Podczas czytania właśnie wątek związany z Czarnoksiężnikiem wywołał najwięcej emocji. Podobała mi się pomysłowość autorki w tym etapie opowieści.

Opowieść ma w sobie wiele odpowiedzi na pytania, jakie zadają dzieci tj. Co to jest ciemność czy Echo? Autorka wykazała się pomysłowością tworząc ze znanych nazw, postacie, dając im dojść do słowa. Dzieci w barwny sposób poznają znaczenie niektórych słów, nazw czy rzeczy. Uczą się dobrego postępowania, dowiadują się, czym kończy się nieposłuszeństwo i wiele innych zagadnień. Taka nauka jest zarazem szybciej przyswajana przez dzieci jak i zaspokaja ich ciekawość.

Styl autorki jest prosty, bardzo lekki w czytaniu, zrozumiały dla dzieci, a chwilami nawet zabawny. Słowna kolorystyka pobudza wyobraźnię. Wyjaśnianie trudniejszych słów - uczy.

„Mój przyjaciel Karlinek” nie jest opowieścią bez wad, jednak ma w sobie magię baśni, uczy, zawiera morał, wnosi coś nowego. Jest historią barwną, pełną przygód, ciekawych postaci i jest idealna do czytania do poduszki.


Moja ocena; 7.5/10


O autorce:

Iwona Sobolewska oprócz pisania maluje i fotografuje zwierzęta i przyrodę. Kocha sport, uwielbia czytać – nie wyobraża sobie życia bez książek. Podczas pisania bajki, towarzystwa dotrzymywał jej kot imieniem Kropka.


Za możliwość poznania świata karlinków dziękuje wydawnictwu:





18 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. mam, ale sama lubię bajki i baśnie :)

      Usuń
    2. :)
      Brakuje mi w Twojej recenzji opinii Twoich dzieci. To byłoby ciekawe. Np odrębny akapit:
      Ania mówi "bajka jest śliczna, lubię jak mi ją mama czyta" ;)

      Usuń
    3. niestety książki nie czytałam na głos, mam problem ze strunami głosowymi i nie wolno mi ich nadwyrężać, a czytanie na głos, no cóż obecnie nie wchodzi w rachubę. moje dzieci od czerwca muszą czytać same :(

      Usuń
    4. No to niech dzieci czytają na głos Mamie ;)

      Usuń
  2. Chyba jednak sobie podaruję, nie zaciekawiła mnie zbytnio ta książka...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrych baśni nigdy dość, dlatego cieszy mnie, że książkę zaliczyć można do wartościowych lektur.

    OdpowiedzUsuń
  4. Krasnoludki nie należą do moich ulubionych bohaterów baśni. Żałuję, że nie mam kogoś młodszego w rodzinie, komu mogłabym tę książkę polecić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś dla mojego młodszego rodzeństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniała, sama z chęcią bym się z nią zapoznała:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem siostrze o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ,lubie powracac do dziecinstwa, fajnie, ze autorkawymyslla nowe postacie. Mam mlodszego brata, jak troche podrosnie to mu to kupie.
    Pozdrawiam :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. oj jakie to śliczne! z pewnością postaram się upolować :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię czasem odprężyć się przy jakiejś baśni. Możliwe, że zaznajomię się z tą pozycją :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny powrót do dzieciństwa. Podoba mi się pomysł Pauliny odnośnie publikowania opinii Twoich dzieci przy tego typu książkach ;)
    Pozdrawiam,
    Mai

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że mógłby to być wspaniały prezent dla którejś z moich małych kuzynek. One uwielbiają książki ponad wszystko i zawsze staramy się wyszukiwać im coś jak najbardziej wartościowego, a ta baśń taka się własnie wydaje być.

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga