28 lut 2013

"Zamieć śnieżna i woń migdałów" - Camilla Lackberg

Autor: Camilla Lackberg
Tytuł: Zamieć śnieżna i woń migdałów
Wydawnictwo:
Seria; czarna seria
Premiera: grudzień 2012
Strony: 144
Oprawa: twarda



Camilla Lackberg jest jedną z najciekawszych skandynawskich pisarek kryminałów. Jej nazwisko dość często wpadało mi w oko i gdy tylko nadarzyła mi się okazja poznania jej twórczości nie przepuściłam jej. Mój wybór padł na "Zamieć śnieżna i woń migdałów".

Martin przed Bożym Narodzeniem jedzie na wyspę Volon, aby spędzić kilka dni z rodziną "narzeczonej". Podczas kolacji najstarszy i najbardziej wpływowy członek rodziny umiera. Martin jako młody i mało doświadczony policjant rozpoczyna śledztwo.
Czy uda mu się rozwiązać zagadkę morderstwa?

Temat książki jest dość oklepany. Rodzinna kolacja, śmierć podczas spotkania i pytanie - Kto ma motyw? Jakby tego było mało oczywiście pogoda ma swoje ostanie słowo. Śnieżyca uniemożliwia wezwanie wsparcia i młody policjant musi sobie radzić sam.
Podczas tych kilkudziesięciu godzin dochodzi do kolejnej śmierci. Brak poszlak, dowodów i jakichkolwiek domysłów.
W tym czasie na światło dzienne wychodzi wiele rodzinnych tajemnic, jednak pomimo konfliktów członków rodziny, czy są skorzy do morderstw.

Nie da się ukryć, że autorka ma doświadczenie w tematach kryminalnych. Pomimo że wykorzystała oklepane zdarzenie to potrafiła tak zmanipulować wydarzeniami, że nie sposób domyślać się kto dokonał morderstw.
Mamy jednego dominującego bohatera Martina, jednak autorka skupia się także na myślach pozostałych członków wydarzeń. Dzięki temu czytelnik na psychiczny obraz podejrzanych i może wybrać sobie winowajcę.
Musze stwierdzić, że mi niestety nie udało się odgadnąć kto jest winny zdarzeniom i nie jest to wina tylko mojej skromnej orientacji w tematyce kryminalnej, ale mój nietrafny wybór jest spowodowany dobrymi unikami autorki.

Czytanie jest szybkie, lekkie, nawet chwilami emocjonalne. Pióro autorki jest klimatyczne i przyjemne w odbiorze.
 Podczas czytania nie można się nudzić, gdyż ciągle szuka się winnego. Tajemnice nadają pikanterii w treści. Zakończenie jest zaskoczeniem. Książka jest krótka, dobra na jeden wieczór.

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Lackberg uważam za udane, a książkę  "Zamieć śnieżna i woń migdałów" polecam fanom pisarki, jak i tym, którzy jeszcze nie poznali pióra autorki.

Moja ocena: 7.5/10 

Za książkę dziękuje wydawnictwu:
 



11 komentarzy:

  1. Mam tę króciutką książeczkę na półce, ale ciężko mi się za nią zabrać - słyszałam mnóstwo negatywnych opinii, więc Twoja ocena mnie zaskakuje. Może jednak warto przeczytać i się przekonać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako fanka pani Lackberg mam w bliskich planach przeczytać tą ksiązkę. A Twoja opinia tylko bardziej mnie do niej zachęciła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam, gdy autorzy wykorzystują oklepane motywy, by później zaskoczyć czytelnika, jak bardzo się mylił, oceniając książkę na samym jej początku. Nie da się ukryć że wielu ludzi, ocenia powieść po kilku pierwszych rozdziałach, aby stwierdzić czy później będzie opłacało się czytać. Nie mniej recenzja bardzo mi się podobała, tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach, tym bardziej, że lubię Camillę Lackberg, a okładka tej książki jest po prostu piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa tej autorki, gdyż nie miałam jeszcze okazji przeczytania jej książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Klimatycznej książce nigdy nie odmawiam. Ten tytuł już od dawna mam na czytelniczej liście.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam wszystkie książki Lackberg, za tą również się rozglądam, bo bardzo przypadło mi do gustu jej pisanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem z tych czytelników, ktorzy nie mieli doczynienia z tworczoscia tej autorki. Mysle, ze wkkrotce zapoznam sie z jakimis jej ksiazkami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie przeczytałabym jakiś skandynawski kryminał, więc czemu nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem przekonana do kryminałów skandynawskich:)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga