23 lut 2013

Strażnicy historii: Circus Maximus - Damian Dibben

Autor: Dibben Damian
Tytuł: Strażnicy historii - Circus Maximus
Wydawca: Egmont
Premiera: 20.02 2013
Tom: 2



Cofanie się w czasie, poznawanie ludzi, którzy są ważnymi postaciami naszej przeszłości, oglądanie budynków w latach ich okazałości - czy to nie byłoby cudowne? Poznać lata tak odległe, że wydają się nieprawdopodobne... cóż o takich rzeczach możemy pomarzyć lub poczytać.

"Strażnicy Historii - Circus Maximus" to  jedna z książek opisująca losy Jake`a - młodego strażnika, który może przenosić się w najdalsze zakamarki przeszłości.


 Tym razem Jake Djones wraz z bardziej doświadczonymi strażnikami ma przenosi się do XVIII Szwecji, aby odebrać zasoby atomium. Jednak po drodze spotykają przeszkody, które uniemożliwiają im dostarczenie przesyłki do Punktu Zero. Jak by tego było mało Strażnicy otrzymują wiadomość z odległych czasów - 27 rok naszej ery od  Topaz. W tak daleką podróż nie każdy strażnik może się udać. Pierwsza grupa napotyka trudności  i prosi o wsparcie. W drugiej znajduje się Jake. Na miejscu okazuje się, że mają pokrzyżować plany Agacie Zeldt - najokrutniejszej kobiecie.
Czy Agacie Zeldt uda się zmienić historię? Czy strażnicy staną się sprytniejsi i przechytrzą demoniczną i okrutną matkę Topez?


Głównym bohaterem książki jest młody chłopak, który poznaje świat strażników historii. Bierze udział w pierwszych swoich zadaniach, ale jako niedoświadczony i nadpobudliwy młodziak, popełnia wiele błędów.
Autor najwięcej uwagi poświęca właśnie tej postaci. Czytelnik śledzi poczynania Jake`a, widzi i czuje jego potencjał jak i brak doświadczenia. Postać jest tak wykreowana, że podczas śledzenia jej losów zaczyna się czuć do niej sentyment. Nie ma opcji  nie polubienia bohatera.

Chwilami autor odrywa się od młodego bohatera i przekazuje informacje o innych postaciach, które odgrywają ważną rolę w treści.

Szczegóły zdarzeń są dopracowane z dużą precyzją. Autor poprzez wybraną epokę przekazuje wiele informacji  z nią związanych. W pewien sposób uczy czytelnika lub przypomina zapomniane fakty.


Powieść napisana jest  współczesnym językiem. W czytaniu jest lekka i płynna. Chwilami  treść jest zabawna i rozluźniająca. Dialogi są dopracowane, brak w  nich sztuczności wypowiedzi. Nie ma także wulgaryzmów, które w ostatnich czasach często są używane.

Nie ma w niej rażącej przemocy, ani strasznych opisów.
Pomimo ciągłych wydarzeń, akcja powieści rozwija się w wolnym tempie. Autor  zatrzymuje się na historycznie ważnych miejscach i wówczas  bardziej skupia się na opisach.

W dużej mierze treść zaciekawia, ale najbardziej wciągające wydarzenia rozgrywają się w końcowych rozdziałach.

Całość nie wywołuje zbytnich emocji. Pod tym względem jak dla mnie okazała się skromna. Nie wzbudza także wzrostu napięcia, chociaż są wydarzenia, które powinny przyśpieszyć puls.


Nie mogę powiedzieć, że książka powaliła mnie na kolana. Być może dlatego, że jest adresowana  bardziej do młodych czytelników, i właśnie im ją polecam. Osoby starsze niestety mogą czuć się lekko rozczarowane i mało pogrążone w lekturze.
Książkę czyta się szybko, lekko, a koniec treści pozostawia czytelników niezaspokojonych i zachęca do sięgnięcia po kolejny tom.


Moja ocena 7.5/10


Damian Dibben pracował jako scenarzysta przy projekcjach filmowych. Jego pasją jest historia starożytna oraz nauki przyrodnicze i powieści przygodowe. "Strażnicy historii" to jego debiut literacki. Tom pierwszy został wydany w 25 językach.

Za książkę dziękuje wydawnictwu: Egmont.

18 komentarzy:

  1. Skoro polecasz młodszym czytelnikom, to ja odpadam :) Nie lubię książek, w których akcja zaczyna się rozwijać praktycznie na samym końcu...Zazwyczaj odkładam takie lektury z powrotem na półkę. Niedokończone :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akcja jest cały czas, ale najciekawiej jest na końcu :)jednak to książka dla młodszych :)

      Usuń
  2. Nie mam zamiaru sięgać po drugą część, gdyż pierwsza nie za bardzo przypadła mi do gustu. Zgodzę się z tobą, że jest ona skierowana raczej do młodszych czytelników.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy zdołam przeczytać pierwszą część i ją ocenie dobrze to może sięgnę po tą pozycję.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam pierwszego tomu, ale po tym co napisałaś już zaczynam rozglądać się za nim

    OdpowiedzUsuń
  5. Ech, sama chciałabym mieć możliwość przenoszenia się w czasie do dawnych epok- może polubiłabym historię ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej nie dla mnie, choć stoi na półce:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie przeczytałabym te serię. Nie przeszkadzają mi młodzieżówki, a i podróże w czasie są ekscytujące :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. pomysł wydaje się być ciekawy, jednak jak sama piszesz głównie dla młodych i jak już ma się ponad naście lat więcej się od książek zazwyczaj oczekuje, dlatego też ja byłabym ją chyba rozczarowana
    zapraszam w wolnej chwili do mnie
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę w końcu nadrobić zaległości z poprzednim tomem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta seria jakoś zupełnie mi nie podpasowała, więc dałam sobie z nią spokój. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Korzystając z okazji, że jestem młoda będę poszukiwać tej książki. ostatno lubuje czytać książki o tematyce przenoszenia w czasie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam w niedalekich planach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy jakoś nie byłam zainteresowana tą serią i po opisie stwierdzam, że to nie dla mnie. Nie lubię takich książek, ale może kiedyś sie skuszę. (;

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na books-pal.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię motyw podróży w czasie, jednak zupełnie nie ciągnie mnie do tej serii. Ponadto jeśli to książka dla młodszych czytelników i brak jakichś większych emocji, jestem niemal pewna, że po nią nie sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ją na półce od niedawna, mam nadzieję, że mi się spodoba:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pamiętam, że kiedyś na nią trafiłam w księgarni, ale jak to czasami z pamięcią bywa zapomniałam tytułu i nie mogłam przez długi okres czasu sobie go przypomnieć. Kolejny plus blogów książkowych. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga