9 kwi 2015

FILMOWO - ciągggg dalszy...




Ciągle tylko recenzje książek,  trochę nudno się robi - dziś  dla odmiany bardziej filmowo :) co nie znaczy, że nie będzie też książkowo.




KOSOGŁOS





"Kosogłos" trzeci tom znanej trylogii "Igrzyska śmierci", który został podzielony na dwie części.
Na początku wspomnę, że ostatni tom trylogii najmniej mi się podobał. Powieść czytałam już - dawno - ale jak dziś pamiętam, że byłam rozczarowana. Na film skusiłam się z ciekawości, ponieważ przeczytałam wiele rożnych opinii na jego temat. Miałam też nadzieję, że może ekranizacja zmieni moje nastawienie do ostatniego tomu.
Niestety tak się nie stało - film jest po prostu nudny. Nic, a nic mnie w nim nie urzekło. Z dużym trudem dotrwałam do końca. Dodatkowo podzielenie treści na dwie odrębne odsłony, w tym przypadku nie zdaje egzaminu.
Cały film wydał mi się sztuczny, bez emocji i tylko nieliczne sceny zasłużyły na uwagę. Szału zdecydowanie brak.


IGRZYSKA ŚMIECHU. W PIESZCZENIU OGNIA




Skoro jestem w temacie "Igrzysk śmierci" nie omieszkam wspomnieć, że - po pierwsze lubię parodie, po drugie niedawno obejrzałam jedną z nich. Jak widzicie tytuł powyżej, jest to parodia dwóch tomów wcześniej wymienionej trylogii.
Nim zaczęłam oglądać film - byłam pewna, że spędzę kilkadziesiąt minut pękając ze śmiechu...
niestety nic z tego. Tak naprawdę rozbawiła mnie tylko jedna scena - do takiego stopnia, że brzuch mnie rozbolał. Poza tym niezbyt się uśmiałam. Być może mam jakiś głupie poczucie humoru, a może parodia jest tak słaba. Trudno mi to stwierdzić.
Efekt jest taki, że film niezbyt przypadł mi do gustu. Mojemu mężowi zresztą też.


DWANAŚCIE CHOINEK





Patrząc na tytuł zapewne pomyśleliście, że pomyliły mi się święta - nic z tych rzeczy. Na film skusiłam się ze względu na nastrój. Potrzebowałam czegoś słodkiego i romantycznego, a że popadło na choinkowy film, trudno się mówi.
"Dwanaście choinek" to film bardziej rodzinny i odpowiedni klimatyczne na zimowe wieczory. Miło mi się go oglądało, ale też mnie nie zachwycił. Główną przyczyna jest chyba gra aktorów - sceny wydały mi się okropnie drętwe, sztuczne - zabrakło w nich życia.
Film jest o ratowaniu biblioteki, więc takich książkoholików jak ja - wy- powinien zainteresować, aczkolwiek nie spodziewajcie się szalu. Słodyczy, romansu - bajki dla dorosłych - TAK

Ależ zrobiłam się wybredna...


A teraz pytania do Was:
Który z filmów oglądaliście?
Czy Wam się podobały?
Co macie ochotę obejrzeć?

16 komentarzy:

  1. Dwa pierwsze oglądałam w czym ten drugi po alkoholu i dlatego chyba go przetrwałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze nie pomyślałam takim wspomagaczu ;0

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pierwszym byłam w kinie, nie wiem jak ja to wytrzymałam. Po jakiś 20 minutach zastanawiałam się tylko nad tym w jakim momencie postanowią przerwać moją udrękę i podzielić filmy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam tylko Kosogłosa, ale mi bardzo przypadł do gustu ;) O dwóch kolejnych nawet nie słyszałam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie części Igrzysk widziałam i Kosogłos faktycznie wypadł kiepsko. Chociaż drugą część na pewno zobaczę! :) Za to z daleka trzymam się od wszelkich parodii, w ogóle mnie takie rzeczy nie śmieszą. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam wszystkie oprócz tej parodii. Chociaż muszę przyznać, że kiedyś przeglądając kanały i śmiałam się, że pomylili tytuły filmów. Do czasu kiedy dowiedziałam się, że taki film naprawdę istnieje :D Tylko parodia :) Kosogłos bardzo mi się podobał i nie mogę doczekać się drugiej części, a Dwanaście choinek było mocno przeciętne, chociaż sam fakt, że było tam o książkach to już plus :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Żadnego nie widziałam. Ale ostatnio nadrabiam i na pewno będę tych tytułów szukać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie, ekranizacja kosogłosa to kompletne dno - przynajmniej dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię pooglądać dobry film, ale chyba jednak wole książki.
    www.nacpana-ksiazkami.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. A mi "Kosogłos" nawet się podobał tylko główna bohaterka mnie wkurzała.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ty jedna stałaś się wybredna ;)
    Po prostu nie godzimy się na byle jakoś, byle powtórzyć schemat, byle zarobić pieniądze ;)
    W wakacje będę miała seanse filmowe co drugi dzień - tak coś czuję!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta parodia mnie kusi... Zawsze to jest takie jakieś głupie i choć odrobinę poprawiające nastrój. :D
    Oglądałam "Kosogłosa" - byłam w kinie i podobał mi się jako ekranizacja książki, nie zanudziłam się, ani nic takiego; w święta Wielkanocne obejrzałam go jednak po raz drugi i teraz to już byłam znudzona. :)
    O trzecim filmie nie słyszałam, ale nie kusi mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kosogłosa jeszcze nie oglądam, ale mam go w planach, więc jest dobrze.
    Widziałam tę parodię i przyznam szczerze, że jako tako mnie śmieszyła. A co w kwestii parodii IŚ to są jeszcze "Igrzyska na kacu". Też trochę nie ten teges, ale zapewne cosik lepsze od tej karykatury powyżej.
    Dwanaście choinek... Nie, to nie moja bajka. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się z Tobą , że Kosogłos był nudny. Po niesamowitym filmie W pierścieniu ognia spodziewałam się czegoś znacznie lepszego i o wiele więcej akcji. Mam nadzieję, że druga część filmu Kosogłos będzie znacznie lepsza. A dwanaście choinek mam nadal w planach :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie książka Kosogłos jakoś nie powaliła. Film był fajny, ale to tylko tyle. I tak zamierzam oglądnąć drugą część, ale trochę się rozczarowałam. Mimo to uważam, że film był trochę lepszy od książki

    Zapraszam do siebie,
    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga