19 sie 2015

CZTERY SEKUNDY DO STRACENIA

Autor: K.A. TuckerWydawnictwo: Filia
Premiera: marzec 2015
Seria: Ten Tiny Breaths tom 3
Gatunek: literatura młodzieżowa/ new adult
(kryminał/sensacja/ romans)

Czytając "Dziesięć płytkich oddechów"  miałam styczność z dość smutną i dramatyczną historią, ale dzięki temu poznałam też ciekawych bohaterów. Poznając treść "Jedno małe kłamstwo" smakowałam romantycznej opowieści, wówczas stwierdziłam, że Tucker pisze delikatnie - i choć nie zmieniam zdania, to jednak przemierzając strony kolejnej kontynuacji "Cztery sekundy do stracenia" jestem zaskoczona odmiennym klimatem historii. Tym razem poznałam bliżej Caina...oraz Charlie, wkroczyłam do świata, gdzie góruje pieniądz, a ludzkie życie jest nic nie warte...



Nie masz lat, miesięcy, tygodni, aby wpłynąć na czyjeś życie. Masz wyłącznie sekundy. Sekundy, by wygrać lub by wszystko stracić" *


Do klubu Caina zostaje przyjęta nowa dziewczyna, która od pierwszej chwili robi wrażenie na szefie. Cain choć walczy ze sobą, swoimi uczuciami, wspomnieniami i przeszłością, nie potrafi oprzeć się Charlie, natomiast dziewczyna pracując w klubie nocnym pragnie jak najszybciej dorobić i uciec. Charlie niestety prowadzi podwójne życie. Poza występami musi wykonywać pewne zadania dla swojego ojczyma. Początkowo wszystko idzie dobrze - jednak sprawy się komplikują. Charlie boi się ujawnić prawdę o sobie Cainowi, dodatkowo zostając przy nim - naraża go na niebezpieczeństwo...
Czy Cain jest w stanie ochronić Charlie?

"Cztery sekundy do stracenia" to już trzecia książka cyklu, w którym autorka poszerza wiedzę na temat kolejnego bohatera. Tym razem skupia się na Cainie - ten bohater jest obwiany dużą tajemnica w poprzednich tomach, ale wzbudza sympatię. Dopiero teraz autorka bardzo dobrze ujawnia jego sekrety i przeszłość. Dzięki temu inaczej spojrzałam na tę postać.
 Natomiast Charlie to nowa bohaterka. Od początku wiemy, że czegoś się obawia, ale dopiero z czasem dowiadujemy się, w co została zamieszana i jak pragnie się z tego wykręcić. Do tej postaci mam mieszane odczucia - w sumie nie jest złą osobą i ogólnie ją polubiłam, ale jednak zabrakło mi czegoś w jej osobowości. Tucker za bardzo ją skomplikowała...

Nowością w treści jest dwuosobowa narracja. Rozdziały na przemian dotyczą Caina i Charlie dlatego też mamy wgląd do obydwu umysłów. Jest co poznawać, bo autorka bardzo dokładnie ujawniła sekrety bohaterów, dużo uwagi poświęciła analizom ich myśli.
 Dodatkiem do treści są sceny erotyczne. W poprzednich tomach twórczyni raczej robiła ich zarys, tym razem posunęła się odrobinę dalej.
Dodatkowo - klimatycznie  - treść odbiega daleko od wcześniejszych książek. Nie jest to typowa młodzieżówka - w książce wyczuwa się elementy powieści dla dorosłych... 

Nie zmieniło się natomiast tempo. Wydarzenia toczą się powoli, przez większość czasu jest spokojnie, poznajemy bliżej przeszłość, która kształtowała życie obydwojga bohaterów, dopiero ostatnie sto stron jest dynamiczniejsze i bardziej zaskakujące.

Treści, wydarzeń i bohaterów jest naprawdę dużo. Tucker rozpisała się, ale też dopieściła fabułę, stworzyła odpowiedni klimat.
"Cztery sekundy do stracenia" to w dużej mierze sensacja pomieszana z kryminałem i romansem. 
Tak jak w poprzednich tomach i teraz Tucker wybrała temat przewodni.... Tym razem popadło na; narkotyki, prostytucja oraz obnażanie swojego ciała. Dlaczego kobiety się godzą na pewne rzeczy? oto pytanie, na które starała się odpowiedzieć.
Narkotyki i mafia - bardzo ważne zagadnienie we współczesności.

Tucker i tym razem udało się podołać wyzwaniu. Napisała dobrą książkę, która wciąga czytelnika. Powieść jest obszerna, ale lekki styl pisarki ułatwia czytanie. Podłoże emocjonalne - nadal dla mnie nie wyróżniło się niczym szczególnym.
Jeżeli poznaliście już dwa wcześniejsze tomy, powinniście sięgnąć po kolejny...Tucker was być może zaskoczy.

*cytat z okładki

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam opasłe tomiska. - 556
Klucznik
Grunt to okładka

15 komentarzy:

  1. Ta seria zbiera bardzo różne opinie, ale ja bardzo chciałabym ją poznać :)

    http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki tej autorki mam w planach, aczkolwiek czy przeczytam akurat tę to jeszcze nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż, ja po "Dziesięciu płytkich oddechach" uznałam, że z tą autorką się rozstanę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powyżej prezentowana kontynuacja jest w całkiem innych klimatach.

      Usuń
  4. Podobały mi się wcześniejsze książki Tucker, więc i po tą będę musiała kiedyś sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  5. To już trzeci tom?!
    A ja nawet pierwszego nie przeczytałam! :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam poprzednich części, ale po tym co napisałaś jestem naprawdę zainteresowana tymi książkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A pierwszy tom leży u mnie na półce i zbiera kurz... Choć szkoda, że trzecia część nie wyróżniała się podłożem emocjonalnym.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dlaczego ja nie wiedziałam, że "Dziesięć płytkich oddechów" to część serii??? :O Koniecznie muszę zabrać się za pierwszą część, bo z tego co tu piszesz zapowiada się interesująco :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki. Muszę chyba nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  11. Może uda mi się przeczytać serię.

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzeci tom podobał mi się chyba najmniej z całej serii, choć książka i tak bardzo mi się podobała. Niecierpliwie czekam na czwarty tom :D

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga