12 sie 2015

ZMYSŁOWA GRA

Autor: Stephanie Chong
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 2012
Seria: Otwarte dla Ciebie
Cykl:The Company of Angeles tom 1
Gatunek: fantastyka

W ostatnim czasie zaczytywałam się w książkach z fali New Adult, ale zatęskniłam już za moim ukochanym gatunkiem literackim - fantastyką oraz mrocznymi istotami. Dlatego też sięgnęłam po "Zmysłową grę", w której główni bohaterowie, to anioł i demon.

Selena jest Aniołem Stróżem młodego gwiazdora, aby go ratować anielica wkracza na teren demonów i odwiedza nocny klub. Arcydemon - właściciel klubu- imieniem Julian, bierze sobie za cel Selenę i pragnie ją zniszczyć. Poprzez szantaż zabiera Selenę do Las Vegas i tam rozpoczyna swoją grę...
Co tym razem okaże się silniejsze dobro czy zło?

"Zmysłowa gra" to moje rozczarowanie.  Dlatego też nie za bardzo streszczałam opowieść, ponieważ tak naprawdę niewiele jest do opowiedzenia.Przede wszystkim utwór to typowy romans z tą różnicą, że autorka pokusiła się na szczyptę fantastyki i bohaterów obsadziła jako anioły i demony. Niewiele więcej znajdziecie z tego gatunku w treści. Dodatkowo tytuł nasuwa domysły związane z erotycznym powiązaniem książki. Faktycznie w treści jest odrobina erotyzmu, ale bardzo skąpa i niezbyt dopracowana.

Książka jest przewidywalna, autorka niczym nie zaskakuje, stosuje podstawowe schematy. Dodatkowo wydarzenia jak i bohaterowie są bezbarwni. Autorka nie zadawała sobie trudu, aby zbytnio sportretować osobowość głównych postaci. Historie ich przeszłości potraktowała lekceważąco, bardzo ogólnikowo. Dodatkowo nie skupiła się na dopracowaniu, a efekt jest taki, że treść wypada nijako.
Jeśli spodziewacie się jakichkolwiek emocji podczas czytania - zapomnijcie - susza na pustyni. Treść poznawałam obojętnie - nic, a nic mnie w niej nie ruszyło.

Chong pisze jak większość współczesnych pisarzy - prostym, lekkim stylem. Stosuje zmienną narracje, jednak skupia się na mniej istotnych elementach. 
W swoim utworze za wszelką cenę starała się pokazać jak wielką siłę ma miłość, co to znaczy poświęcenie oraz zemsta. Bardzo wymownie też pokazała moc wiary w dobro (Boga). Przesłanie dobre, ale za słodko, gładko i naiwnie pokazane.

"Zmysłową grę" nie oceniam zbyt drastycznie, bo w sumie książkę czytało mi się szybko, fakt, że niczym mnie nie zaskoczyła i nie wzbudziła żadnych emocji oraz, że zabrakło mi większej ilości elementów fantastycznych, to jednak przesłanie jest ciekawe. 
Sięgając po książkę nie oczekujcie zbyt wiele - bo tego nie dostaniecie. Jest to przeciętna (-3) powieść, która wymaga lepszego dopracowania. Czytałam słabsze utwory, więc ten nie wypada jeszcze tak źle.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam fantastykę.

14 komentarzy:

  1. Pomijając fakt, że zupełnie nie zwróciłabym w księgarni uwagi na tą książkę myśląc, że to kolejny erotyk, zdecydowanie mnie do Zmysłowej gry nie ciągnie. Nienawidzę niedopracowanych książek, a w tym miesiącu tylko takie mi się trafiają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale na takie przewidywalne i bez emocji pozycje nie mam ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba sobie odpuszczę tę pozycję ;)
    http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę czytałam i mnie osobiście przypadła do gustu. Może dlatego, że nie nastawiałam się na nic nadzwyczajnego. Ot zwykła, przyjemna lektura na letnie dni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie podoba mi się fabuła książki i szkoda mi na nią czasu :) aczkolwiek recenzja ładna ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej mnie nie interesuje. ;) Mam na razie inne książki do czytania i wydają się lepsze niż ta. ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam, że ją kiedyś czytałam - eh, te czasy kamienia łupanego, gdy jeszcze nie myślałam o blogu :) Jak dla mnie, to nie była książka najwyższych lotów, ale czas z nią spędziłam miły :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro nie wzbudziła żadnych emocji, to raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Często sięgam po fantastykę, ale mam dość schematycznych i przewidywalnych książek, więc tę sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  10. W takim razie nie będę marnować czasu :-) Dziekuję

    OdpowiedzUsuń
  11. Może kiedyś się zabiorę za tą książkę, chociaż na pewno nie będę się nastawiać na porywającą lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, ja chyba podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe, czy mi by się spodobała? Jak na nią trafię to się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Spotkałam się z tą książką kilka razy w księgarni, ale opis mnie nie zaciekawił :/ Raczej nie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga