15 sty 2016

ANGELFALL - Penryn i kres dni

Autor: Susan Ee
Wydawnictwo: Filia
Premiera: wrzesień 2015
Seria: Opowieść Penryn o końcu świata tom 3 (ostatni)
Gatunek: fantastyka

Demony to istoty złe, pragnące władzy...Anioły na ogół są dobre... Tak przynajmniej pisarze, malarze je ukazują. Susan Ee w swojej trylogii pokazała, że nawet istoty światła mogą pragnąc władzy i zagłady ludzkości...



Penryn i Raffe ukrywają się i szukają lekarza, który może przyszyć skrzydła Aniołowi jak i przywrócić Paige do normalności. Niestety to nie jest najgorszy problem. Raffe musi przejąc władzę, w tym celu wyzywa Uriela, jednak aby mieć sprzymierzeńców wyrusza wraz z Penryn do Odchłani, po Obserwatorów...
Przychodzi też moment, w którym każdy musi wybrać; walka czy ucieczka, miłość czy swój gatunek...

Ostatni tom trylogii jest rewelacyjny. Pisarka nie zawiodła mnie, a końcową część utrzymała na bardzo wysokim poziomie.

Świat wykreowany przez Ee jest okrutny dla ludzi, każdy musi walczyć o przetrwanie. Znajdują się jednak śmiałkowie, którzy walczą i pomagają innym - tak jak ruch oporu. Penryn także znajduje w sobie wojownika, nie ucieka, nie poddaje się choć jest na straconej pozycji. Raffe jest jednym z tych dobrych aniołów, ale i on będzie w końcu musiał podjąć decyzję, która zaważy na jego losie.
Tak więc świat widziany oczami pisarki jest mroczny i niebezpieczny dla wszystkich.
Jest także pełen wiary, że ludzkość jest uparta i będzie walczyć do ostatniego oddechu.

Bohaterowie przechodzą ogromną przemianę. Gdy wspominam, niektóre postacie z pierwszej części, a patrze na nie teraz, widzę ogromną zmianę w ich zachowaniu, postępowaniu. Najbardziej widoczne metamorfozy dotyczą oczywiście Raffe i Penryn.

Nie jest to opowieść romantyczna, choć wątek miłosny też jest w niej zawarty. Powieść jest pełna walki, śmiertelnych ofiar, trzyma w napięciu, zaskakuje. Chwilami przypomina horror z potworami. Przez całą treść fikcja przeplata się z wydarzeniami mocno akcentowanymi realizmem, zdarzeniami, które mogą kiedyś mieć miejsce.
Utwór pochłania całą uwagę czytelnika, a poznawanie treści jest błyskawiczne.

Trudno jest mi opisać wszystkie emocje jakie mną targały podczas czytania. Autorka zaserwowała mi rewelacyjne zakończenie trylogii, aż żal się robi, że to już koniec zmagań bohaterów.
Susan Ee ma niesamowity talent do tworzenia świata pełnego zła, śmierci, a jednocześnie wnosi nadzieję na lepsze jutro. Pisze lekko, dopracowuje powieść w szczegóły, dobrze kreuje bohaterów jak i wydarzenia, które narodziły się w jej umyśle.

Okładka książki idealnie pasuje do treści. Gdy na nią patrzę mogę stwierdzić, że oprawa jak i wnętrze są zachwycające.

"Angelfall - Penryn i i kres dni" to fenomenalne zakończenie trylogii, która już na początku zamieszkała w moim sercu. Ciesze się, że pisarka utrzymała ostatnią część jak i całą serię na wysokim poziomie, że sprostała moim  wymaganiom i wielu innych czytelników. 

Jeśli lubicie książki fantastyczno - dystopijne - cała trylogia jest dla was, warta poznania  i podejrzewam, że będziecie usatysfakcjonowani finałem - tak jak ja.

15 komentarzy:

  1. Hm.. Raczej dystopia nie jest dla mnie. Nie przypadły mi książki, które czytałam z dystopii. Lubię fantastykę, fantasy, ale nie w tym wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozwolisz, że nie przeczytam Twojego wpisu? Pierwsza część jest przede mną i wolałabym stosunkowo niewiele wiedzieć o tej serii :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj muszę sprawdzić koniec tej historii

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że zakończenie jest takie świetne. Mimo wszystko, i tak nie mam ochoty na tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tylko pierwszy tom i muszę powiedzieć, że mi się bardzo podobał. Kiedyś na pewno dokończę tę trylogię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że zakończenie tak bardzo Ci się spodobało.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm... może powinnam mieć na oku tę trylogię? Sprawia wrażenie wprost idealnej dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chcę poznać trylogię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejna seria, która mogłaby mi przypaść do gustu! Tyle fajnych "książków" a tak mało czasu do czytania :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozważałam kiedyś lekturę tej serii, ale po średnich opiniach o pierwszym tomie dałam sobie spokój...
    Tutaj jest nominacja do Liebstera dla Ciebie: http://poczytalna-umyslowo.blogspot.com/2016/01/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja nadal nie zabrałam się nawet za pierwszy tom tej serii, musiałabym to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwsze czytam o tej serii,ale muszę przyznać,że wydaje mi się ona interesująca. Może kiedyś po nią sięgnę :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Trylogię "Angelfall" mam przed sobą i nie mogę się doczekać, kiedy się za nią zabiorę ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę koniecznie wypatrzyć dla siebie pierwszy tom ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam tę trylogię i cieszę się, ze Ci się podobała! Bardzo udane zakończenie serii! ^_^

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga