23 wrz 2015

PAMIĘTNIK MAL

Autor: Tina Mcleef
Wydawnictwo: Egmont Polska
Premiera:21.09.2015
Cykl: Następcy
Gatunek: dziecięca/adaptacja

Jakiś czas temu na moim blogu, pojawiła się recenzja książki "Wyspa potępionych", wówczas wspominałam też o filmie, który swoją premierę miał osiemnastego września w Disney Channel. W obu tych wersjach jedną z głównych bohaterek jest Mal córka Diaboliny. Tym razem przedstawię coś bardzo ciekawego, otóż mówię o "Pamiętniku Mal", który powstał na podstawie filmu.


Mal i jej przyjaciele jadą do Auradonu, gdyż dostają drugą szansę. Jednak dla Mal najważniejsze jest sprostanie wymogom matki i dlatego też ma ukraść różdżkę Dobrej Wróżki. Jednak w trakcie pobytu w Auradonie coś się zmienia, a w Mal i jej przyjaciołach zachodzą zmiany...

"Pamiętnik Mal" to tak jakby streszczenie filmu, jednak widziane oczami Mal. Poprzez taką wersję książki poznajemy nie tylko historię, ale także odczucia nastolatki, która powinna być zła, ale czy taka jest? Forma pamiętnika pozwala czytelnikowi wcielić się w rolę głównej postaci i tym samym bardziej zrozumieć  jej wahania.

Utwór nie jest zbyt długi, jednak bardzo ciekawie przedstawiony. Książeczka jest pełna rysunków,  porad, planów oraz rozterek Mal. Podczas czytania wiele razy uśmiechałam się pod nosem.
Twarda okładka nadaje odpowiedni akcent, całej graficznej stronie pamiętnika.

Im bardziej wgłębiałam się w opowieść Mal, tym bardziej widziałam jak duże odzwierciedlenie ma historia w realnym życiu. Jaką presję odczuwają dzieci, gdy są naciskane przez rodziców i jak trudno im oderwać się od środowiska w jakim były wychowane. Jednak, aby iść do przodu trzeba zaryzykować.
Niby jest to wersja przeznaczona dla dzieci, ale rodzice też mogą do niej zajrzeć i rozważyć swoje postępowanie.

"Pamiętnik Mal" przypadł mi do gustu - oprawa graficzna jest rewelacyjna, tekst odpowiedni dla młodszych czytelników, a czytanie szybkie. Dodatkowo forma pamiętnika może wydać się bardziej interesującą i mniej nudną wersją, która w magiczny sposób uczy.
Bardzo trudno jest mi opisać ten sposób opowiadania historii, gdyż podczas jej poznawania tworzy się hipnotyzujący nastój.
Książeczka powinna przypaść do gustu czytelniczkom młodszego pokolenia, które polubiły Mal.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości pani Magdaleny i wydawnictwa Egmont Polska

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam fantastykę
Klucznik

12 komentarzy:

  1. Też mnie zaintrygował ten Pamiętnik! Coś ciekawego i oryginalnego :D
    I u mnie niebawem recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie wydana książka. Z pewnością młodsze pokolenie będzie z tej pozycji zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jestem za duża na takie książki, nie sięgnę ;)
    Pozdrawiam serdecznie ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem za duża, ale moja córka polubiła bohaterów tej historii :)

      Usuń
  4. I widzisz - gdybyś nie poleciła tej książki to nawet bym na nią okiem jednym zezowatym nie popatrzyła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba mam prezent gwiazdkowy dla kuzynki - jej się spodoba bo jest jeszcze dzieckiem, a ja przy okazji zerknę okiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam szczerze, że co rusz widać jakieś pamiętniki lub kalendarze nawiązujące do jakiejś serii. Trochę to osaczające, ale niezwykle kreatywne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Będę polecać. To bardzo ładne wydanie, jak widzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne jest to wydanie i jeszcze księga zaklęć, nastolatką nie jestem ale i tak zakochałam się :) :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla młodszych czytelników może być fajna! :)
    http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam u siebie Wyspę potępionych, ale myślę, że nie polubię tego na tyle, by kupować Pamiętnik Mal... Chyba że mojej młodszej siostrze tak bardzo spodoba się książka, że zażyczy sobie ten pamiętnik, wtedy kupię. :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam i też mi się podobał. Nie widziałam filmu, najpierw czytałam ,,Księgę zaklęć Mal" (skrócony opis wydarzeń), a następnie ,,Pamiętnik Mal". Myślę, że pusty pamiętnik też by się dobrze sprzedawał. Każdy by mógł zapisać w nim własne zapiski.

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga