5 lis 2016

ART & SOUL

Auror: Brittainy C. Cherry
Wydawnictwo: Filia
Premiera: 2016
Stron: 392

Wierzcie mi lub nie, ale od chwili, w której zobaczyłam okładkę książki "Art & Soul" - zakochałam się w niej. Po tak cudnej okładce, ciekawym streszczeniu  z tyłu okładce i wielu pozytywnych recenzjach wierzyłam, że zakocham się też w fabule, a powieść zaliczę do moich ulubionych. Cóż fabuła powieści jest pouczająca, wciągająca, ale niestety mnie nie powaliła na kolana.



Arię szesnastolatkę poznajemy, gdy okazuje się, że jest w ciąży. Nie trzeba było wiele, aby w jedną noc zniszczyć swoją przyszłość. Aria uwielbia sztukę, ale ciąża komplikuje jej plany. Ojciec dziecka nie chce się przyznać do ojcostwa. Przez Arię w jej domu dochodzi do poważnych kłótni pomiędzy jej rodzicami. Jedna zła decyzja niesie za sobą wiele konsekwencji.
Czy Aria urodzi to dziecko?
Levi przeprowadza się do swojego ojca, do ojca, który zerwał z nim kontakt, ale z którym chce nawiązać wieź. Przeprowadził się do ojca jeszcze z innego powodu - chciał odpocząć od matki, która jest niestabilna psychicznie. Niestety stosunki z ojcem są bardzo chłodne, do tego Levi dowiaduje się o chorobie ojca. Nastolatek jest w kropce. Levi przed ludźmi zawsze się uśmiecha, problemy, które go dopadły ukrywa głęboko w sobie, otwiera się tylko przed jedną osobą.
Na swój sposób Arie jak i Levi są dziwakami i odludkami, ale jakoś obydwoje się dogadują, ba zaczynają się w sobie zakochać.
Jak ułoży się ich przyszłość? Ona w nastolatka w ciąży. On chłopak, który w każdej chwili może wrócić do domu.

Powieść porusza trudne i bardzo na czasie tematy i choć mi nie przypadła szczególnie do gustu, to młodym czytelnikom polecam książkę, gdyż być może treść uchroni kogoś od popełnienia błędu Arie.
Arie to bohaterka, która otrzymała od losu ciężki bagaż. Podjęła decyzję, która będzie towarzyszyć jej do końca istnienia. Jej decyzja zrobiła na mnie duże wrażenie, gdyż nie wiem czy ja miałabym tyle odwagi.
Levi to chłopak, któremu los także nie oszczędzał przykrości, ale nie załamał się.
Dwie dusze, dwie osoby, jedna wspólna droga.

Powieść czytało mi się dobrze, gdyż styl autorki nie jest wymagający, ale fabuła jakoś nie bardzo mi się podobała. Tematyka powieści  jest jak najbardziej odpowiednia, ale sposób w jaki autorka zbudowała wydarzenia, jak wykreowała bohaterów niestety mnie nie zachwycił. Powieść też nie wywołała we mnie zbyt wielu emocji. 

Książkę czytałam bez wielkiego zaciekawienia, po prostu czytałam, aby dowiedzieć się jak potoczą się losy bohaterów. Bardzo rzadko mi się zdarza, że nie utożsamiam się z postaciami fikcyjnymi. Tym razem tak było, nie mogłam wczuć się w bohaterów oraz ich problemy. Dodatkowo jakoś słabo polubiłam wszystkie postacie z tej powieści. Choć w wydarzeniach uczestniczy wielu bohaterów, to żadna z postaci nie wkradła się do mojego serca.

Treść jest pouczająca - temu nie zaprzeczę. Jednak zabrakło mi w niej żaru, który rozpaliłby tę opowieść w moich oczach. Chwilami jedynie iskrzyło.
Nie odradzam książki, ale też szczególnie nie polecam.

12 komentarzy:

  1. Szkoda, że książka w Twoim przypadku się nie sprawdziła. Mimo to nadal jestem jej ciekawa i kiedyś pewnie sie skuszę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do tej pory spotkałam się z ogromem zachwytów na temat tej książki, więc Twoja opinia nieco ostudziła mój zapał. Jednak po ten tytuł sięgnę na pewno, bo czeka już na półce. Mam nadzieję, że spodoba mi się bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiam się co by było, gdybym dostał tę książkę do recenzji... wole nie myśleć ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytam książkę ,,Kochając pana Danielsa" tej autorki,ale nie zachwyciła mnie ona. Dlatego na chwilę obecną postanowiłam dać sobie spokój z twórczością Brittainy C. Cherry ,choć okładki książek są ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się podobała, choć wolę "Kochając pana Danielsa"

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz jestem w kropce, ponieważ czytałam same zachwycające recenzje odnośnie tej publikacji, a ty sprowadziłaś moje emocje na odpowiedni poziom. Przeczytam i sama ocenię, chociaż obawiam się tego, że podzielę twoje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko zależy od wieku czytelnika i jego doświadczeń. Książki nie planuję czytać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że nie wywołuje emocji. Liczyłabym też na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka niezbyt w moim guście, ale okładka śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam żadnej z książek autorki, więc niestety nie mogę się do niej odnieść :( Ale planuję chociaż spróbować.

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm... jakoś nie ciągnie mnie do tej książki :]

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga