11 lis 2016

TA DZIEWCZYNA

Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: W.A.B
Premiera - 2016
Cykl: Pułapka uczuć (tom 2)
Stron: 342

"Pułapkę uczuć" przeczytałam ponad rok temu i choć książka nie była zła, to jednak nie czułam się usatysfakcjonowana.Sięgając po "Nieprzekraczalną granicę" miałam nadzieję na poprawę jakości tego cyklu - niestety nie było oczarowania.  Od tego czasu udało mi się przeczytać inne utwory Hoover i dwa z nich szczególnie mnie zauroczyły...i to jest powód, dla którego zdecydowałam się przeczytać ostatni tom trylogii - Pułapki uczuć - "Ta dziewczyna"

Książka "Ta dziewczyna" to nie jest nic nowego jeśli chodzi o losy Willa i Layken, jest to raczej powrót do przeszłości. Z treści dowiadujemy się jak niektóre zdarzenia odczuwał Will, jednym słowem jest to powtórka tomu pierwszego ze zmianą narratora.
Autorka nie napisała jednak książki, która przypomina lustrzane odbicie wcześniejszej powieści.

 Wydarzenia zaczynają się w pokoju hotelowym, gdzie Will i Layken spędzają miesiąc miodowy. Właśnie w tym pokoju Lake prosi Willa, aby opowiedział jej o uczuciach, jakie się w nim rodziły w trakcie ich znajomości.I właśnie w taki sposób wracamy wydarzeniami do tomu pierwszego. Chwilami mamy do czynienia z czasem "teraźniejszym", ale nie są to ciekawe chwile. Nowością w losach bohaterów jest zakończenie, gdyż autorka wydarzenia z końcowych stron przesuwa o kilka lat do przodu.

Pomimo że lubię poznawać historię z perspektywy męskiego i żeńskiego bohatera, to lubię to robić w jednym czasie. Powrót do historii  Willa i Lake za pomocą powieści "Ta dziewczyna" nie okazał się dobrym posunięciem.
 Fakt, że Hoover  w innych powieściach poprawiła swój warsztat pisarki, jednak ta seria była na początku jej kariery i dlatego być może nie wypada rewelacyjnie.

Kiedyś na jednym z blogów przeczytałam opinię o tej książce - podkreślę, że autorka bloga z powieścią zapoznała się w oryginale - wówczas stwierdziłam, że nie będę po nią sięgać. Żałuje, że nie trzymałam się podjętej wówczas decyzji. 
Powieść "Ta dziewczyna" nie jest niczym innowacyjnym. Czyta się ją szybko, ale zaciekawienie treścią jest słabe. Ten tom jest bardziej dopracowany, ale chwilami trochę naciągany, mało realistyczny.

Czytając "Ta dziewczyna" poznałam odczucia Willa, ale nic więcej. Fabuła niczym nie wstrząsnęła. Powieść przeczytałam szybko, ale bez większego entuzjazmu. Jest to bardzo przeciętna książka, która tak naprawdę nie musiała powstawać, gdyż nie wnosi do serii nic nowego. Jeśli macie dużo czasu, możecie ją przeczytać, jeśli nie - nie macie czego żałować.

9 komentarzy:

  1. Hmm szkoda, że książka nie wywołuje większych emocji. Wielka szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym poznać tę serię, chociaż nie wiem co z tego wyniknie, szkoda że tak nie zachwyca. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam tego tomu i poprzedniego z tego względu, że twórczość tej autorki jakoś mnie nie ciekawi do tego stopnia, by po nią sięgać. A miałam już parę okazji, gdy natrafiałam na dość spore obniżki cen tych książek. Także przykre jest to, kiedy autor tworzy kolejne części oczami innych opowiadając jedno i to samo. Może nie do końca to samo, ale niektóre fragmenty są już nam znane i nie ma w nich niczego nadzwyczajnego. A kunszt pisarski, który pozostawia jeszcze wiele do życzenia (skoro to początek kariery i szlifowania pióra) plus taki zabieg to strzał w kolano. Podwójny strzał. Auć.
    Pozdrawiam. :)
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
  4. Też uważam, że ta książka jest przeciętna i szczerze mówiąc zbędna w całej trylogii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam na półce, pewnie kiedyś przeczytam... jak będę miała dużo czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie wiem kiedy sięgnę po tę lekturę, bo jakoś się mijamy :/
    Pozdrawiam i zapraszam na urodzinową rozdawajkę do mnie ;)
    myslamipisane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że książka okazała się być taka troszkę "drewniana" - o te słowo wydaje się do niej pasować :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam jeszcze książek tej autorki, mimo iż coraz częściej na nie wpadam przy okazji czytania recenzji u innych. Myślę, że na razie sobie odpuszczę, bo moja lista do przeczytania rośnie, a ta pozycja nie jest aż tak dla mnie interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hoover lubię, ale nie do przesady ;)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga