13 lis 2016

PRZYPADKOWE SZCZĘŚCIE i ODZYSKANE SZCZĘŚĆIE

Autor: Abbi Glines
Wydawnictwo: Pascal
Premiera:
Tom 1 - 2014
Tom 2 - 2015
Seria:  Rosemary Beach, Perfection
Stron: 320 i 303

Dziś pakiet dwa w jednym, czyli dwie książki w jednej recenzji.Nie ma sensu tworzyć dwóch postów dotyczących historii tych samych bohaterów, tym bardziej, że obie powieści mogły być wydane jako jedna książka.
Ze względu na to, że określenie serii jest dość trudne,niby jest to seria, którą podałam powyżej, ale wspomnę, że w książkach mamy do czynienia z bohaterami których poznałam we wcześniejszych powieściach autorki Krok za daleko" oraz kontynuacjach wymienionej powieści.
Tym razem autorka skupiła się na opisaniu losów Delli i Woodsa.


Della wychowywana była przez kobietę chorą psychicznie, jej dzieciństwo było piekłem. Po śmierci matki, pod namową przyjaciółki Della wyrusza w podróż, aby odnaleźć siebie. Podczas jednego z postojów poznaje Woodsa i spędza z nim noc. Później wyrusza w dalszą drogę. Po kilku miesiącach los dalej kieruje Dellę do miasteczka, w którym spotkała Woodsa, mało tego... prace, którą załatwił jej znajomy jest w miejscu, gdzie pracuje Woods.
Woods to chłopak z bogatego domu i z zaplanowaną przyszłością. Ma  ożenić się z dziewczyną, której nie kocha, ale ojciec go zmusza do małżeństwa. Woods nie angażuje się w przelotne związki, ale gdy spotyka Dellę nie potrafi o niej zapomnieć. Gdy kolejny raz ich drogi się krzyżują, Wodds musi zdecydować co jest dla niego najważniejsze.
Ona z koszmarami przeszłości, które ją prześladują. On pod presją rodziców. Czy uda im się stworzyć wspólną przyszłość?

Choć fabuła powieści jest bardzo kusząca, to niestety kolejny raz muszę napisać, że Glines nie urzekła mnie swoją twórczością. Sięgając po książki miałam nadzieję, że autorka poprawiła swój warsztat pisarski, ale niestety nie zauważyłam różnicy.
Glines pisze strasznie prostym, banalnym językiem. Nie potrafi dobrze budować fabuły. Pomysł niby jest, ale bardzo szablonowy. Autorka nie wykazała się kreatywnością.

Obie książki mają duże podłoże erotyczne, szczególnie tom pierwszy, ale sceny zbliżeń intymnych są okropnie przedstawione. Autorka nie ubarwia ich literacko, rzeczy nazywa po imieniu. Scenom łóżkowym brakuje erotyzmu...strasznie niemiło mi się je czytało. W trakcie ich poznawania miałam wrażenie, że autorka wzoruje się na trylogii o Greyu.

Kreacja bohaterów nie jest najgorsza, ale mogła być lepsza. Dellia często zachowywała się nieprzyzwoicie, naiwnie...choć ją polubiłam, to jej podejście do pewnych rzeczy było idiotyczne. Woods trochę lepiej przypadł mi do gustu, ale jego odsłona jest byt wyidealizowana, aż mało realna.

"Przypadkowe szczęście" jest słabszą książka. W treści nie ma zbyt wielu ciekawych momentów, jest za to wiele scen łóżkowych. W "Odzyskanym szczęściu" autorka postarała się odrobinę. Mamy więcej akcji, mniej seksu, no i jest dramat, tragiczna w skutkach akcja, która mnie zaskoczyła.

Fabułę obu książek poznałam w ekspresowym tempie. Wydarzenia są przewidywalne, nie ma wybuchu emocji, autorka zaskoczyła mnie jedynie "tragedią", która wydarzała się na końcu tomu drugiego.

Cóż mogę powiedzieć w podsumowaniu - obie książki nie są wymagające, fabuła jest szablonowa i przewidywalna, czyta się je szybko, ale z niezbyt dużym zainteresowanie. Sceny łóżkowe mnie 'zniesmaczyły".
 Nie są to najgorsze książki jakie czytałam, gdyż poznawanie fabuły nie sprawiło mi trudności, ale daleko im do mojego zachwytu. Wiele osób uważa powieści za rewelacyjne, ale dla mnie są źle napisane, jakoś warsztat Gline jest mało literacki, jest za bardzo prosty.
Jeśli zaliczacie się do wymagających czytelników - nie macie po co sięgać po książki. Jeżeli poszukujecie czegoś dla relaksu, niezobowiązującego - możecie się skusić.

8 komentarzy:

  1. Szkoda, że to summa summarum słabsza książka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam I część i w sumie chętnie poznam, ale czasu brak ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. zniesmaczające sceny łózkowe karza trzymać mi się od niej z daleka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej książka nie w moim stylu, wolę fantastykę xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Już kiedyś wspominałam, że nie mam ochoty nawiązywać romansu z twórczością autorki i słowo podtrzymuję. Jakoś nie mam ochoty rzucać książką po całym pokoju i krzyczeć na nią z powodu źle opracowanej fabuły. Nie, nie i jeszcze raz NIE.
    Pozdrawiam. :)
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja czytałam jedną część dotyczącą Blair i Rush'a i mimo iż nie jest to lektura wyższych lotów w jakiejś części dobrze mi się czytało. KIedyś chciałam dokończyć serię przynajmniej o tych bohaterach, ale jednak wolę sięgać po inne książki. Może kiedyś mi się uda. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nieee, kompletnie nie dla mnie to cudo...
    Jeszcze te sceny erotyczne napisane nieumiejętnie... Po co?

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga