9 lis 2016

SHADOW - przed premierą

Autor: Sylvain Reynard
Wydawnictwo: Akurat
Premiera: 16.11 2016
Seria: : The Florentine (tom 2)
Stron: 398

Po zapoznaniu się z treścią książki "Raven" byłam zachwycona zarówno fabułą, bohaterami jak i stylem autora. Po "Shadow" sięgnęłam bez najmniejszych oporów, ale jak się okazuje kontynuacja jest trochę inna - bardziej "męska"

Raven zdecydowała się wrócić do Księcia, gdyż życie bez niego okazało się puste. William też zdał sobie sprawę, że jeszcze jest skory do człowieczych odczuć. Jest on jednak wampirem, lubi wymierzać sprawiedliwość, dlatego też sprowadza do miasta mężczyznę, który skrzywdził Raven, aby ta go ukarała. Wampir spodziewał się radości ze strony Raven, a nie histerii...
Nad głową Księcia zbierają się ciemne chmury - zdrajca nadal nie został ujawniony, Kuria zainteresowała się jego miastem, a William nie może się skupić, gdyż jego myśli krążą wokół Raven.
Jakby tego było mało mężczyzna, który opiekował się Raven i jej siostrą jest członkiem Kurii i gdy odkrywa prawdę o związku Raven z Williamem stawia warunki.
William jest rozdarty, nie może opuścić swoich poddanych, ale nie może też żyć bez Raven?
Kto będzie zwyciężą a kto pokonanym w tym starciu? 

Tak jak wspominałam "Shadow" to bardziej męska odsłona kontynuacji, gdyż tym razem autor skupił się na Williamie - wampirzym księciu. W tomie pierwszym ta postać była owiana peleryną mroku i tajemniczości, teraz autor bardzo dobrze przedstawił tego bohatera. Odkrył wiele sekretów z jego długiego, mrocznego bytowania. Dodatkowo przedstawił jak prezentuje się sytuacja w wampirzym klanie oraz ujawnił spiski, których zarys był już wyczuwalny w tomie pierwszym.

Powieść ma podłoże erotyczne, ale sceny zbliżeń są bardzo delikatne. Autor umiejętnie bawi się piórem i dlatego czytanie o zbliżeniach intymnych jest bardzo barwne. Reynard pisze lekkim ale plastycznym stylem. Dopracowuje powieść, ale nie przytłacza nadmiarem detali. Twórca utworu tworzy klimat i utrzymuje umiarkowanie tempo wydarzeń, dlatego fabułę poznaje się bardzo szybko. Przeczytanie książki zajęło mi kilka godzin.

"Shadow' jest dobrą kontynuacją, ale niestety tym razem fabuła nie zrobiła na mnie tak wielkiego wrażenia jak tom pierwszy. Tym razem w treści było mniej Raven, a momenty, w których występowała nie były takie ciekawe, sama Raven jakoś mniej mi przypadła do gustu. W tej części narratorów mamy kilku, choć przeważająco poznajemy wydarzenia widziane oczami Raven i Williama.
Zakończenie powieści jest otwarte, więc pomimo wszystko jestem zaciekawiona dalszymi losami bohaterów.
Do książki dołączone są dwa dodatki. Jeden dotyczy bohaterów z tej powieści, na natomiast drugi to fragment innej powieści tego autora.

Podsumowując "Shadow" - kontynuacja jest dobrze napisana, czyta się ją szybko, z zaciekawieniem, ale nie robi takiej furory jak tom pierwszy. Powieść ma ten plus, że jest to powieść fantastyczna dla dorosłych, więc treść porusza inne problemy, niż młodzieżówki z tego gatunku. Erotyczna odsłona utworu nie jest bulwersująca ani przytłaczająca, a sceny łóżkowe nie zajmują dużo miejsca w całości.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa AKURAT

8 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa tej męskiej odsłony drugiej części. Przyznaję jednak, że najpierw muszę się sięgnąć po "Raven" :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem już też po lekturze. Bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten tom jest inny od pierwszego, ale i tak mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie już wcześniej zainteresowała pierwsza część tej serii, szkoda tylko, że nie zachwyciła Cię tak jak poprzednia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem po lekturze, ale recenzji to mi nie łaska napisać... ehh szybko muszę coś naskrobać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja to się chyba nie skuszę - Raven jako PR 18+ była dobra, ale bardzo schematyczna i przewidywalna... choć uwielbiam ten gatunek, to ta pozycja mnie chwilami irytowała.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Raven" średnio mi się podobało. Nie dotrwałam do połowy i już miałam dość, więc nie wiem, czy jest sens zaczynać "Shadow". :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga