11 gru 2016

PRZYSIĘGA KRWI i W MOCY DUCHA

Autor: Richelle Mead
Wydawnictwo: Nasza księgarnia
Premiera: 2011
Cykl: Akademia wampirów Tom 4 i 5
Stron: 483 i 486

Dziś w jednym poście opowiem o kolejnych tomach cyklu Akademia wampirów. Doszłam do wniosku, że nie ma sensu tworzyć dwóch recenzji, gdyż nie jest to nowa seria.


"Przysięga krwi"

Rose opuszcza Akademię, aby odnaleźć Dymitra i spełnić pewną obietnicę. Podczas podróży i poszukiwań ukochanego Rose napotyka wiele trudności, ale trafia także do rodziny Dymitra. Choć u członków rodziny Bielokowa czuje się dobrze, pewne zdarzenia zmuszają ją do wznowienia poszukiwań i spełnienia obietnicy. W końcu nadchodzi dzień, że staje oko w oko z Dymitrem, który został zamieniony w strzygę.
Czy Rose będzie w stanie zabić Dymitra? A może on zabije/przemieni ją?

Początkowo tom czwarty jest odrobinę monotonny. Rose dużo czasu poświęca przemyśleniom, wspomnieniom dotyczących Dymitra, a czytelnik je wszystkie poznaje. Dopiero w okolicy połowy książki akcja nabiera tempa. Wydarzenia są bardziej dynamiczne, romantyczne ale i niebezpieczne. Podczas czytania budzi się niepokój i wzrasta zaciekawienie treścią.

Autorka drugą część powieści napisała z zapałem, przyśpieszyła wydarzenia. Wielokrotnie twórczyni mnie zaskoczyła ujawniając przeróżne fakty, których nie byłam w stanie przewidzieć. 
W tej części do fabuły autorka dodała Sydney - bohaterkę, której literatka poświęciła cykl Kroniki krwi. Twórczyni tworząc fabułę nie skupiła się tylko na Rose, zapominając o Lissie. Poprzez więź bohaterek przez cały czas czytelnik ma wgląd w życie morajki. Tak więc fabuła jest rozbudowana, a w wydarzeniach bierze udział wielu nowych bohaterów.


"W mocy ducha"



Rose była pewna, że uwolniła duszę Dymitra - jednak była w błędzie. Listy/pogróżki, które od niego dostaje, świadczą o tym, że on na nią poluje. Rose przez przypadek dowiaduje się, że żyje moraj, któremu udało się strzygę przywrócić do żywych. Rose podejmuje ryzyko, narażając się na zdradę - aby tylko dowiedzieć się jak może zmienić Dymitra. Niestety jak zwykle nie wszystko idzie jakby tego chciała.
Dodatkowo Rose jawnie stawia się królowej, nie zdając sobie sprawy, że sama naraża się na niebezpieczeństwo.
Rose miała problemy, ale tym razem jej życie wisi na włosku. 

W tomie piątym mamy wiele zaskakujących momentów. Powieść możemy podzielić na trzy główne watki. Pierwszy dotyczy Dymitra i jego pogoni za Rose. Drugi dotyczy mocy ducha, która posiada Lissa i teorii Rose o ożywieniu strzygi oraz trzeci zakończenie - poważne kłopoty Rose, która została oskarżona o zdradę stanu...

Napięcie w treści przypomina kratkę. W jednej chwili mamy dynamiczną akcję, aby za chwilę zrobiło się spokojnie i nużąco. Ciekawie prezentuje się wątek miłosny Rose, która nadal pragnie Dymitra, ale Adrian nie jet jej obojętny. 
Mam mieszane odczucia względem tego tomu, gdyż fabuła wciąga, ale czasem nudzi. Autorka zdecydowanie mnie zaskoczyła i to nie raz, ale liczyłam na więcej dynamiki. Zakończenie jest szokiem.

Podsumowując tom 4 i 5 - oba tomy czytało mi się ekspresowo. Fabuła całkowicie mnie pochłonęła, podczas czytania tworzy się niesamowity klimat. Autorka zadbała o szczegóły, choć czasem trochę przedobrzyła. Bohaterowie są ciekawi, dobrze przedstawieni a dodatkowo do akcji wkracza wiele nowych postaci. Zakończenie obu tomów jest szokujące i ogłupiające. Po zakończeniu czytania jednego tomu pragnie się szybko sięgać po kolejny. Seria bardzo uzależniająca.

9 komentarzy:

  1. Czytałam kiedyś, ale nie dokończyłam. Ostatnio jak byłam w bibliotece myslałam, czy nie zaczać od nowa. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że napięcie jest takie nierównomierne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkom na temat wampirów mówię stanowcze nie. Temat strasznie przejedzony i wymordowany na wszystkie możliwe sposoby. Dziwię się, że autorzy jeszcze decydują się brnąć w tę tematykę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze wspominam tą serię, ale chyba już do niej nie wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej serii, ale jakoś nie jestem nią zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tej serii mam dopiero za sobą pierwszy tom, ale czytałam go tak dawno temu, że nawet w trakcie oglądania adaptacji nie pamiętałam tylu wątków, iż byłam w szoku. Niemniej jednak mam nadzieję, że kiedyś uda mi się powrócić do świata Rose oraz Lissie.
    Pozdrawiam. :)
    Bluszczowe Recenzje

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga