3 gru 2016

WIĘZIEŃ LABIRYNTU

Autor: James Dashner
Wydawnictwo: Papierowy księżyc
Premiera: wydanie I 2011 - wydanie III - 2014
Cykl: Więzień labiryntu (tom 1)
Stron: 421
Zapewne niewiele zostało już osób, które do tej pory nie zapoznały się z treścią książki "Więzień labiryntu". Ja, choć powieść miałam w planach od dawna, jakoś nie śpieszyłam się z poznaniem fabuły. W końcu zabrałam się z utwór, jednak nie żałuje, że odwlekałam. Treść choć przypadła mi do gustu, to nie powaliła mnie na kolana.

Thomas budzi się w windzie, w głowie ma pustkę - nie pamięta kim jest i jak znalazł się w ciemnym pomieszczeniu. Gdy zostaje wyciągnięty z windy, dowiaduje się, że znajduje się  w Strefie. Choć w głowie Thomasa rodzi się wiele pytań, nie otrzymuje na nie odpowiedzi. Następnego dnia, windą przyjeżdża dziewczyna, która jest w śpiączce. Mieszkańcy Strefy są zaskoczeni, gdyż pierwszy raz dwa dni pod rząd pojawiają się Świeżaki. Od pojawienia się dziewczyny zaczynają się zmiany...
Thomas przebywając kilka dni w Strefie dowiaduje się, iż poza murami jest labirynt. Zwiadowcy próbują odszukać wyjście. Thomas choć nie pamięta swojej przeszłości podświadomie pragnie zostać Zwiadowcą...jednak zmiany zostały zapoczątkowane. Czy Thomas pomoże mieszkańcom Strefy opuścić ich "wiezienie"?.

"Więzień labiryntu" to bardzo męska powieść, gdyż bohaterami są sami chłopcy i tylko jedna dziewczyna. Mieszkańcy Strefy to nastolatkowie, którzy tak jak Thomas nie pamiętają swojej przeszłości jednak współpracując ze sobą, próbują trafić do wyjścia z labiryntu. Wyjątkami są osoby po Przemianie, które po części odzyskują pamięć, ale ta wiedza sprawia, że się zmieniają...Dlaczego?

Fabuła powieści rozgrywa się w krótkim czasie, tempo wydarzeń nie jest za szybkie. Pomimo że przez cały czas coś się dzieje,  niestety ta zwolniona akcja była przez ze mnie mocno odczuwana. Autor w przeważającej części skupił się na pokazaniu życia mieszkańców Strefy oraz Zwiadowców, którzy wkraczają do labiryntu. Przedstawił także myśli Thomasa i jego wrażenia. Chwilami miałam odczucie niedosytu, jakby autor przerywał wątek.

Podczas czytania mamy okazję poznać kilku interesujących bohaterów, których autor wykreował w dość ciekawy sposób. Czytelnik ma także szanse ujrzeć wyimaginowaną krainę, która narodziła się w głowie twórcy. Dashnerowi udaje się także stworzyć ciekawy klimat. Niestety...

Powieść jest dobrze dopracowana jeżeli chodzi o detale, ale jest też aż nazbyt prostolinijna. Poznając treść nie odczułam napięcia, lęku gdy bohaterowie stawali do walki z Bóldożercami, gdy musieli wejść do labiryntu. Choć akcja powieści nie pędzi, to jednak nie udało mi się wczuć w wydarzenia. Zabrakło mi większej więzi z bohaterami. Powieść jest po części przygodą, którą ma poczuć czytelnik - mi jednak zabrakło większej ilości epizodów, które nadały by tej literackiej przygodzie wrzenie. Zabrakło mi tej ciszy przed burzą.
Najbardziej dynamicznym etapem jest zakończenie, które w małym stopniu zrodziło we mnie iskrę niepewności o losy bohaterów.

Czytanie "Więźnia labiryntu" było szybkie, ale spodziewałam się bardziej emocjonującej lektury. Styl autora jest dobry, lekki w odbiorze. Bohaterowie są ciekawi. Opisy pobudzają wyobraźnię, ale  fabuła nie powaliła mnie na kolana. Pomimo wszystko mam w planach zapoznanie się z kolejnymi częściami tej serii - być może będą bardziej niepokojące.

Na podstawie książki powstał film:

Wersja filmowa, jak to zwykle bywa została trochę przerobiona, ale ogólnie zawiera wszystkie najważniejsze aspekty książki. Ciekawa wizja :)

14 komentarzy:

  1. Ja osobiście "Więźnia" czytałam jakiś czas temu i odebrałam go jako bardzo naiwną i głupiutką książeczkę z prostą, ale irytującą narracją XD Nie jest to typ literatury, którą uwielbiam.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam okazję obejrzeć wszystkie dostepne częsci tej przygody, ale nie przeczytałam ani jednej ksiażki. To wstyd dla mnie, ponieważ bardzo lubię tą phistorię.
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jestem jedną z tych osób, które nadal nie czytał "Wieźnia", nawet filmu nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Film widziałam i nie wiem czy mam ochotę na książkę Musze się zastanowić.
    Zapraszam na post z bransoletkami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Także nie czytałam książki i nie sądzę, abym przeczytała, ale od jakiegos czasu przymierzam się, aby obejrzeć film. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się zaopatrzyć w książki tej serii. Film oglądałem, zachwycił.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam film i do książki chyba już nie zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam ją dawno, ale pamiętam, że miałam podobne odczucia co do niej. Ja lubię gdy powieść mnie "wciągnie" w tamten świat, a tu niestety się to nie udało...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się raczej nie skuszę. To nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja oglądałam tylko film, który nakręcono na podstawie tej książki i przyznam szczerze, że nie bardzo przypadł mi do gustu, więc raczej nie sięgnę po ową pozycję. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Hm, oglądałam film i jakoś do książki niezbyt mnie ciągnie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam całą serię, nie przeczytałam póki co Kodu Gorączki, ale naprawdę podobają mi się te książki. Film w sumie też, chociaż odbiega nieco od powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam tę trylogię na samym początku roku i muszę powiedzieć, że tylko pierwszy tom trzyma w miarę jakiś poziom, gdzie kolejne powoli taplają się w błocie. Jak dla mnie autor stworzył bardzo irytującego głównego bohatera. Thomas załamywał mnie swoją głupotą i impulsywnością, przez co wiecznie wpadał w kłopoty, w które wciągał swoich przyjaciół. Sam zarys na fabułę był ciekawy, ale po pewnym czasie zrozumiesz, jak Dashner zaczął przesadzać z wątkami, gdzie część z nich można by było po prostu wyrzucić, bo jedynie nadają tej trylogii kilogramów, które idą w boki. A to jest postrzegane - według mnie - negatywnie.
    Pozdrawiam. :)
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi niestety tom pierwszy nie przypadł do gustu, więc nie kontynuowałam serii :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga