13 gru 2016

WODOSPAD

Auror: Lauren Kate
Wydawnictwo: Galeria książki
Premiera: 2015
Cykl: Łza tom 2
Stron: 360

Nie należę do ludzi, którzy często płaczą, mogę się przyznać, że prawie nie płaczę.  Jednak raz na jakiś czas dobrze jest uronić kilka łez, wówczas odczuwa się ulgę.
 A gdyby ktoś mi zakazał uzewnętrzniać swoje smutki? Gdyby moje łzy okazały się"zabójcze"? Co wówczas...?

Eureka bohaterka powieści "Łza" nie mogła płakać, a jednak nadszedł czas, że zapłakała. Zapłakała tak mocno, że słony deszcz zalał Ziemię, a przepowiednia o przebudzeniu Atlantydy zaczęła się spełniać.
Eureka wraz ze swoją przyjaciółką, ojcem, młodszym rodzeństwem oraz Anderem trafiają do schronienia jednego z Tragarzy Ziaren, który wyrzekł się swoich krewnych. Solon to jedyna osoba, która może pomóc Eurece pokonać Atlasa i nie dopuścić do odrodzenia się Atlantydy. Niestety nie wszystko idzie gładko.Co będzie musiała poświęcić Eureka, aby uratować dusze uwięzionych oraz nielicznie ocalałych ludzi?

"Wodospad" to drugi i kończący tom opowiadający historię Eureki oraz jej "przekleństwa". Dziewczyna straciła wiele bliskich osób, od lat matka zabraniała jej  też płaczu, ale nigdy nie zdradziła czemu nie wolno Eurece płakać. W końcu emocje zwyciężyły, a nastolatka przekonała się czemu jej łzy są tak niebezpieczne. Teraz musi stawić czoło przeznaczeniu, Atlasowi oraz wybrać pomiędzy miłością, a obowiązkiem. Eureka jest ciekawą postacią, ale autorka trochę zepsuła jej kreację, przez to nie za bardzo ją polubiłam. Nastolatka wydała mi się mało zdecydowana, słabo waleczna i trochę nijaka. 

Tom pierwszy nie był zły, ale daleko mu było do ideału, dlatego też nie śpieszyłam się z zapoznaniem  z kontynuacją. Bardzo dobrze, że autorka serię zakończyła na drugim tomie, gdyż pomysł powieści jest ciekawy, nie jest szablonowy, ale...właśnie jest to "ale".
Lauren Kate pisze dobrze, przystępnie, ma ciekawe pomysły, ale potrafi też przynudzać. W "Wodospadzie" twórczyni krąży w kółko, wiele informacji jest mało istotnych - podczas czytania zabrakło mi wszystkiego...ciekawej, dynamicznej akcji, wybuchu emocji, zaciekawienia treścią. Opisane wydarzenia są mdłe i nijakie.

Pisarka nie skupiła się także na lepszym wykreowaniu postaci drugoplanowych, które początkowo wydawały się interesujące. Bardzo mało uwagi poświęciła Andenemowi, który okazał się kimś innym, niż początkowo się wydawał. Słabo zarysowała rodzeństwo Eureki, które miało swoje sztuczki. Solon były Tragarz Ziarna zapowiadał się intrygująco, ale pisarka też nie skupiła na nim zbyt wiele uwagi. Nie przybliżyła także historii Atlantydy i jej mieszkańców. Skupiła się jedynie na zadaniu Eureki.
Miałam nadzieję, że chociaż wątek miłosny będzie bardziej burzliwy - a tu też fiasko. Jak się okazało "miłości" praktycznie nie mamy w tym utworze. Szkoda, dlatego, że jeśli autorka bardziej by go dopracowała, zakończenie mogłoby wywoła niesamowite emocje.

Pomysł na powieść jest bardzo dobry. Mamy do czynienia z mitologią, legendarną Atlantydą, ale literatka trochę go spaliła, ponieważ treść wypada dość nijako, nie jest wciągająca. Podczas czytania nie odczułam pasji autorki. Brakuje jej też podczas poznawania fabuły - oj czyta się i tyle.

"Wodospad" tak jak i tom pierwszy nie wypadła w moich oczach zbyt dobrze. Powieści jest przeciętna, brakuje jej prawie wszystkich znaczących elementów. Sięgając po książkę liczyłam, że przeniosę się do ciekawego świata, który stworzyła autorka - ale niestety, nie tak wyobrażałam sobie tę literacką przygodę. W tomie pierwszym mieliśmy odrobinę realizmu w kontynuacji mamy samą fikcję literacką.
Po książkę sięgajcie na własne ryzyko.

5 komentarzy:

  1. Nie znam tej serii, ale jakoś nie wzbudziła mojego zainteresowania. Zresztą widzę po Twojej recenzji, że kontynuacja okazała się klapą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jednak się nie skuszę na tę serię. Jakoś nie jestem zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładki obu tomów przykuły moje oko, ale nie mam ochoty poznać tej serii. Tym bardziej, jeśli powieść zmarnowała swój potencjał.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej serii i cos czuję, że to się nie zmieni

    OdpowiedzUsuń
  5. Już pod recenzją [Łzy] wypowiedziałam się, że przez źle dopracowanych bohaterów nie mam ochoty zapoznawać się z tą książką. I słowa dotrzymałam. Dlatego też drugi tom jest mi nadzwyczaj obojętny, ale współczuję ci, że się zawiodłaś. Jak widać można zniszczyć doskonały pomysł na fabułę.
    Pozdrawiam. :)
    BLUSZCZOWE RECENZJE

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga