22 cze 2013

"Chuliganka"

Autor: Izabela Jung
Wydawnictwo: Czarna Owca
Premiera: czerwiec 2013
Liczba stron: 288


Miłość – uczucie, o którym zawsze marzymy, którego szukamy. Nie wiemy, kiedy nas dopadnie i przewróci świat do góry nogami. Ewa bohaterka powieści „Chuliganka” odnalazła miłość, której potrzebowała, w najmniej oczekiwanej chwili.


Ewa miała męża, dzieci, stabilne życie, ale czegoś jej brakowało. Podczas remontu domu poznała czeczeńskiego chłopaka, z którym od początku poczuła magiczną więź. Wchodząc w romans z nim, nie spodziewała się, że odmieni on jej życie.
Jednak czy kultura i religia Zeliana nie stanie im na przeszkodzie? Czy mąż Ewy domyśli się zdrady? Czy jest im pisane szczęśliwe zakończenie?

Podczas poznawania treści budzą się pytania, a odpowiedzi oczywiście odnajdujemy w treści. „Chuliganka” jest powieścią realistyczną, życiową, poruszająca problemy XXI wieku. Treść nie skupia się na ujawnianiu dobrych stron życia, a pokazuje takie, jakie ono jest.
Ewa jest postacią, która od początku wzbudzała we mnie negatywne odczucia. Jej postawa, nastawienie, nachalność, niepewność i wiele innych cech ukształtowały ją na bohaterkę rozpieszczoną, dostającą to, co sobie zażyczy. Trudno mi było wyczuć jej niezadowolenie, jakie towarzyszyło w jej małżeństwie.  Jej postawa zmieniła się dopiero w końcowym etapie. Podjęła walkę, zdecydowała się na odważny krok. Dopiero wtedy zyskała w moich oczach.

Powieść zaliczam do książek, które przez treść niosą naukę, wskazują jedną z opcji życiowych. W treści nie ma ubarwień, wszystkie wydarzenia są realistycznie przedstawiane. Język, jakim posługuje się autorka jest prosty, trafiający do każdego czytelnika. Nie ma ubarwień, są same realia.
Losy bohaterki poznaje się w bardzo szybki sposób. Autorka skupiła się głownie na postaci Ewy jej obawach i przemyśleniach. Szybkie tempo wydarzeń sprawia, że historią się płynie. W całości zabrakło mi emocji, które powinna wzbudzać opowieść, a niestety nie odczuwa się nic.
Forma powieści przypomina dzienniki, w którym początkowo robiono częste wpisy, a na końcu przyśpieszono, omijając słabsze etapy. Interesujące jest zakończenie.

„Chuliganka” jest debiutancką powieścią Izabeli Jung i jak dla mnie bardzo udaną. Opowieść zmusza do refleksji, zadumy, zatrzymania się nachwalę.
 Historia opisana na białych kartkach papieru może dosięgnąć każdego z nas i warto się z nią zapoznać. W życiu trzeba podejmować trudne decyzje i Ewa bohaterka powieści takie podjęła. Czy dokonała właściwych wyborów?  Aby się tego dowiedzieć trzeba poznać całą historię.


Moja ocena +5/6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa:

17 komentarzy:

  1. Bardzo mi się ta książka podobała. Naprawdę rewelacyjny debiut.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już słyszałam wiele dobrego o tej książce, a teraz już wiem na pewno, że chcę ją przeczytać.

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam na nią najmniejszej ochoty. Romans, zdrada...to już dla mnie przereklamowane. Za dużo tego w literaturze. Książkę sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna recenzja tej książki :) A każda kolejna robi mi większego smaka na nią :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ojej a miałam dziś kupić tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. A na tę książkę poluję. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już o tej książce i mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie widziałam negatywnej recenzji na temat tej książki.
    Ja również mam ją za sobą i bardzo miło ją wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  9. O książce nie słyszałam, aczkolwiek wydaje mi się być bardzo wartościową pozycją. Pewnego dla na pewno po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie język trochę od niej odstrasza, ale cóż:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam już o tej książce wcześniej, i mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytam same suprelatywy, wygląda ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wczoraj skończyłam czytać tę pozycję i przyznam, że bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cześć. :) Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award. Po więcej informacji zapraszam do mnie. :)

    Ps. Książka wydaje się być dość ciekawa. Może przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś niespecjalnie ciągnie mnie do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Okładka i tytuł bardzo mnie zmyliły. Myślałam, że fabuła będzie zupełnie inna. Doznałam miłego rozczarowania:)
    Oczywiście książkę bardzo chcę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga