12 maj 2015

HOPELESS

Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 2014
Cykl: Hopeless tom 1
Gatunek: młodzieżowe/new adult

Na swojej liście czytelniczej mam książki, które chce przeczytać oraz takie, które  muszę przeczytać. "Hopeless" to utwór znajdujący się na tej drugiej pozycji. Powieść zwróciła moją uwagę już będąc w zapowiedziach czytelniczych, każda kolejna opinia jaką czytałam, tylko wzmagała mój apetyt na treść. Postawiłam też bardzo wysoką poprzeczkę, gdyż autorka porusza ważne zagadnienia.

Sky przez lata uczyła się w domu, wychowywała się bez nowinek technologicznych ( nie miała telewizji, telefonu, internetu), przyjaźniła się z dziewczyną z sąsiedztwa i to ona przekonała ją, aby ostatni rok nauczania spędziła w szkole. Pierwszy dzień był dość tragiczny, dodatkowo w sklepie spotyka chłopaka, dzięki któremu pierwszy raz w życiu zaczyna coś czuć, a nie tylko odrętwienie. Bardzo szybko Sky i Holdera łączy więź, jednak nastolatka denerwuje się zmiennymi nastrojami chłopaka. Dodatkowo zaczynają ją dopadać dziwne sny. Jak się okazuje nocne koszmary, to wspomnienia z dzieciństwa... Kim jest Sky? Co ukrywa Holder?

Sky jest ciekawą bohaterką. Początkowo, gdy ją spotykamy i poznajemy nic nie wskazuje, że jej losy będą aż tak tragiczno-dramatyczne. Nastolatka, która przez lata była izolowana od młodzieży w pierwszych dniach szkoły smakuje  ludzkiej zawiści, ale także i zaprzyjaźnia się z jednym - też nowym chłopakiem. Później do jej życia wkrada się Holder. Mogłoby się wydawać, że dotyk chłopaka, który podoba się dziewczynie, to sama przyjemność. Otóż nie dla Sky. Nim poszła do szkoły spotykała się z chłopakami, dzięki przyjaciółce, pozwalała na pocałunki, ale wówczas zawsze była odrętwiała, nic nie czuła. Dopiero poznanie Holdera obudziło w niej mocne odczucia i przebudziło wspomnienia z przeszłości.

Autorka starała się jak najdokładniej sportretować Sky, poznać ją (poszczególne warstwy jej osobowości), a później zaskakuje, gdyż przeszłość bohaterki jest chwilami przerażająca. 
Holdera natomiast przedstawia jako bohatera bardzo złożonego, trudnego do rozszyfrowania i po części tajemniczego, gdyż dostajemy o nim mało informacji.

Hoover wzięła na siebie trudne zadanie, ponieważ w utworze porusza ważne zagadnienia; molestowanie dzieci, porwania, poczucie winy, samobójstwo. Dzięki temu powieść zyskuje na wartości i pokazuje trudy dorosłego życia oraz błędy dorosłych, za które cierpią dzieci.
Starała się także pokazać, że uczucie, które rodzi się w dziecięcym sercu, może trwać nawet w dorosłym życiu.
Sky i Hopler staną przed wielką próbą, która, albo ich połączy na zawsze - zniszczy.

Jeśli chodzi o treść, już po poznaniu kilku rozdziałów rozszyfrowałam kierunek, który obrała autorka. Tak więc nie byłam zbytnio zaskoczona wydarzeniami, aczkolwiek czasem zachowanie i decyzje Sky były -  nie do zaakceptowania, ale w końcu wybaczalne.   

Sięgając po książkę spodziewałam się wielkiego wybuchu uczuć i doznań, gdyż po takiej tematyce, czegóż innego można się spodziewać.  Niestety jak dla mnie autorka nie podołała wyzwaniu i nie wzbudziła we mnie litości, złości ani innych odczuć. Czytałam na sucho, choć polubiłam bohaterów, nie potrafiłam się w nich wczuć.

Hoover nie pisze wyszukanym językiem, lecz typowo młodzieżowym. Styl autorki urzekł mnie dzięki rewelacyjnym dialogom, szczególnie momenty, w których bohaterowie przekomarzają się. Autorka też zastosowała ciekawy schemat. Początkowo stwarza spokojny, sielankowy klimat, aby później wyskoczyć z ciemniejszymi odsłonami życia.
Powieść jest dopracowana i przemyślana, ale chwilami odczuwałam nierówne tempo, ponieważ twórczyni zaczęła skakać z jednego wydarzenia na drugie.

"Hopeless" choć mnie nie rozczarowała, to też nie spełniła moich oczekiwań. Zabrakło mi większego zobrazowania przeszłości Sky i wolniejszego tempa ich poznawania. Książkę przeczytałam bardzo szybko, polubiłam bohaterów, wczułam się w klimat, ale nie całkiem mogłam zaangażować się w opisaną historię.

Książkę jak najbardziej polecam, gdyż bohaterowie są naprawdę rewelacyjni, a zagadnienia, które porusza pisarka ponadczasowe. Zapewne za jakiś czas skusze się na drugi tom, gdyż pragnę bliżej poznać Holdera.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam opasłe tomiska (377)
Przeczytam tyle ile mam wzrostu - 2.9

27 komentarzy:

  1. Mnie również "Hopeless" nie usatysfakcjonowała w pełni... Niemniej okazało się całkiem niezłą lekturą, dlatego na półce czeka już "Losing Hope". :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja uwielbiam Hopeless i uwielbiam panią Colleen. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze jakiś czas temu miałam naprawdę dużą ochotę na tę książkę, ale potem tak jakoś wszyscy zaczęli się nią zachwycać i moja chęć na nią opadła... Pomysł na tę powieść sam w sobie wydaje mi się interesujący - powinno mnie to zaciekawić. Ale sama nie wiem, po prostu mnie coś odpycha od niej, sama nie potrafię sprecyzować, co dokładnie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam, ze dobra książka ;)
    Chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również przejrzałam autorkę, ale generalnie dobrze wspominam i również uważam, że warto było sięgnąć. Na pewno szybko się to czyta, ale wolę opowieści J.Lynn. Fajna była gra bohaterów w quiz kolacyjny;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogromnie spodobała mi się zarówno ta książka, jak i jej kontynuacja. Colleen Hoover tak mnie już do siebie przekonała, że przeczytam wszystko, co wyjdzie spod jej pióra. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę już mam, więc niebawem będę się za nią zabierać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hopeless podobała mi się, ale od pierwszego tomu wole drugi. Bardziej podobała mi się narracja ze strony Holdera.
    czytaniewekrwii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka bardzo mi się podobała,chociaż nie była tak rewelacyjna ,jak wszyscy mówili...Ale naprawdę świetna młodzieżówka :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam <3 Ta książka kompletnie mnie zauroczyła swoją wspaniałością :D

    OdpowiedzUsuń
  11. po obronie na spokojnie nadrobię wszystkie zaległości książkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam "Hopeless", ta książka jest cudowna! Już nie mogę się doczekać aż sięgnę po drugi tom :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tyle już o tej książce słyszałam, że koniecznie muszą ją przeczytać. Nie sądzę, żeby mnie zachwyciła, ale chcę wyrobić sobie o niej własne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka jest na prawdę świetna. Cieszę się, że i tobie się spodobała. Życzę ci więc, aby "Loosing hope" również przypadło ci do gustu :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Książkę czytałam i chociaż ogólnie bardzo mi się podobała, to jednak obyło się bez większych zachwytów.

    OdpowiedzUsuń
  16. No... Ja się czegoś więcej spodziewałam, ale książkę przyjemnie się czytało. Choć tematyka nie do końca przyjemna. Ale wiesz o co chodzi xd

    Zapraszam do siebie

    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi ta książka bardzo się podobała. Niestety "Losing Hope" jest już raczej słabe. Miałam wrażenie jakbym czytała streszczenie całego "Hopeless" tylko ze strony Holdera :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem ciekawa, czy sprosta moim oczekiwaniom, ale im więcej czytam recenzji, tym bardziej boję się do niej zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  19. mój apetyt też wzbudziłaś na nią;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ksiazka czeka u mnie na polce od jakiegos tygodnia na swoja kolej i jestem ciekawa swoich odczuc po przeczytanej lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękna książka, na mnie czeka już Losing Hope, ale ciągle jakoś mi nie po drodze :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Według mnie pierwsze 200 stron wieje nudą. Następne 180 jest całkiem fajne. Książka porusza tematy, o których w codziennym życiu prawie wcale nie myślimy, a powinniśmy. Polecam każdemu, chociaż by i po to aby uświadomić sobie co dzieje się w naszym otoczeniu.

    Zapraszam do siebie, nowy blog :)
    http://czytajacyzpasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Pewnie kiedyś zapoznam się z tą powieścią, bo wszyscy chwalą :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Głośno o książce. Szkoda, że opinie coraz bardziej studzące, ale jeśli mi się trafi, chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam już tę książkę u siebie na półce od kilku miesięcy i chyba teraz się za nią zabiorę. :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga