25 kwi 2013

"Nieustraszony. Reckless" - Cornelia Funke

Autor: Cornelia Funke
Tytuł: Nieustraszony. Reckless
Premiera: 2013
Seria: Reckless
Wiek: 13-16
Wydawnictwo: Egmont Polska



Jakub Reckless nosi piętno ćmy na sercu,  z każdym dniem zbliża się jego śmierć. Poszukiwacz, aby cofnąć klątwę wykorzystał wszystkie magiczne rzeczy, które mogły mu pomóc. Jednak ich moc okazała się za słaba. Jedynym przedmiotem jaki mu został do wykorzystania, to kusza, jednak nie tylko on jej poszukuje. Największy rywal Recklessa, też pragnie ją zdobyć.
Czy Jakub zdobędzie kusze i zniszczy klątwę Nimfy?


"Nieustraszony - Reckless" to już drugi tom serii, w której chłopak poprzez lustro znajduje się w innym świecie. Tym razem bohater musi uratować siebie.

Seria przeznaczona jest dla młodych czytelników, lubiących przygodę i niebezpieczeństwo. Książka napisana jest strasznie prostym językiem, wręcz dziecinnym, co ułatwia czytanie. Podczas poznawania dalszych losów bohatera czułam się zrelaksowana, mój umysł odpoczywał, nie musiałam główkować, zastanawiać się nad tym co dalej. Nie było takiej potrzeby. Wszystko podane jest jak na tacy.

 Treść jest prosta, nie ma wzlotów ani upadków. Pomimo że przez cały czas coś się dzieje, wydarzenia na ogół nie mają powtórek, to jednak trudno mi było wczuć się w bohaterów. Podczas czytania bardziej odczuwałam senność, nudę aniżeli zainteresowanie dalszą treścią. Jedynym plusem, który przyczynił się do tego, że przeszłam przez treść była jej lekkość. Czytanie jest mało emocjonalne, praktycznie nic nie czułam. Ani lęku bohatera, ani smutku Lisicy - nic.

Autorka nie skusiła się na  tworzenie nowych bohaterów. Prawie cała akcja skupia się na tych samych postaciach. Ciekawym elementem dla mnie okazało się wplecenie wątków ze znanych baśni. Autorka miała naprawdę niesamowite pomysły, ale jakoś nie wyszło jej ich wykorzystanie.

Tempo książki jest strasznie powolne. Na ogół takie spowolnienie spowodowane jest opisami, jednak tym razem autorce po prostu nie śpieszyła się z zakończeniem. Wszystkie wydarzenia toczą się w ślimaczym tempie, ale co ciekawe niektóre z nich są zaskoczeniem.

Plusa mogę przyznać wydawnictwu, za dodatkową atrakcję, jaką są śliczne rysunki umieszczone wewnątrz książki. Oraz autorce za stworzenie krótkich rozdziałów.

Być może seria nie trafia do mnie, ponieważ nie pasuje do niej wiekowo, a być może jest po prostu słaba. Sięgając po drugi tom chciałam dać autorce szanse, liczyłam, że jednak może nie będzie tak źle. Nie jest najgorzej, ale do rewelacji daleko. Niestety cieszę się, że przebrnęłam przez treść, a jednym plusem, za który jestem wdzięczna to brak zmęczenia. Nudziłam się czytaniem, ale też odpoczywałam przy książce. Brak jakichkolwiek emocji i oczekiwań też czasem wychodzi na plus. Książkę mogę polecić raczej młodym czytelnikom, gdyż osoby starsze wiekowo, nie koniecznie poczują przyjemność jej czytania.

Moja ocena +3/6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa
Reckless. Kamienne ciało
 

14 komentarzy:

  1. Ja chyba też do niej nie pasuję wiekowo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam jakiegoś "czuja", że nie zdecydowałam się na tę serię. Szczerze to już opis wydał mi się z lekka dziwny. Też chyba jestem już na to za stara...

    OdpowiedzUsuń
  3. W takim razie nawet ni próbuję:) Wiekowo wysiadam już od dawna:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przypuszczam, że ta seria do mnie również nie będzie pasować z racji wieku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypuszczam, że ta seria do mnie również nie będzie pasować z racji wieku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka jest fantastyczna. Szkoda tylko, że treść jej nie dorównuje. No cóż, czasami tak bywa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się pierwsza bardzo podobała, druga mniej:)

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja właśnie niby pasuję do kategorii wiekowej, ale nie sądzę aby książka mi się spodobała. wolę coś bardziej oryginalnego. pierwszego tomu niestety raczej czytać nie zamierzam..

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że kiedyś dam jej szansę, a nuż mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  10. Po opisie wydawniczym pwnie bym się skusiła, ale widząc Twoją ocenę zrezygnowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm...od razu nie przypadła mi do gustu, a po Twojej recenzji tylko się w niej utwierdziłam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam oba tomy na półce i będę się do nich zabierać w trakcie weekendu majowego :) mam nadzieję, że seria nie okaże się rozczarowaniem, choć po Twojej recenzji mój entuzjazm zdecydowanie opadł... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jakoś nie przemawia ona do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na książkę jakoś ochoty nie mam, myślę, że młodszym czytelnikom się bardziej spodoba;)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga