12 lut 2014

KOCHAM CIĘ PRAWIE, AŻ PO ŚMIERĆ.

Autor: Tate Hallaway
Wydawnictwo: Amber
Premiera: 2011
Moja ocena: -4/6
 Prezent na szesnaste urodziny Anastazji to największy szok w jej życiu. Bo pojawia się jej nieznany tata, który jest… wampirem. A dokładnie - królem wampirów. I chce, żeby córka zajęła należną jej pozycję u jego boku. Na szczęście w żyłach Anastazji płynie również (po mamie) krew czarowników. Na nieszczęście wampiry i czarownicy są śmiertelnymi wrogami…źródło


W twoich żyłach płynie krew najpotężniejszych czarowników, jak by tego było mało w dniu swoich urodzin dowiadujesz się, że jesteś także w połowie wampirem. Twoi rodzice walczą o Ciebie, gdyż każde z nich pragnie przeciągnąć Cię na swoją stronę. Jesteś zagubiona, ale musisz podjąć jakąś decyzje... Jakby tego było mało, poznajesz przystojnego wampira, a czarownik, który Ci się podoba wyznaje swoje uczucia. Co zrobisz?
Anastazja jest nastolatką, która w ciągu jednego dnia dowiaduje się o rzeczach, o jakich nawet nie śniła. Żyje w świecie magii i mroku, jest w połowie człowiekiem, w połowie demonem, ma magię w sobie, jednak potrzebuje bodźca, aby ją uaktywnić. Co to jest? Szesnastolatka, musi także uporać się z wyborem miłosnym. Waha się pomiędzy wampirem, a łowcą wampirów...Nie lada dylemat, jak i mało odkrywczy schemat.
Autorka zastosowała narracje w pierwszej osobie i historię poznajemy przez Any. Bohaterka jakoś nie szczególnie wzbudziła moją sympatię. Jej postawa przypadła mi do gustu, ale niezdecydowanie, wahanie się w pewnych kwestiach już nie. Główna bohaterka nie jest nudną i bezbarwną postacią, potrafi sobie radzić, jest twarda, ale często niezdecydowana, żądzą w niej geny dwóch ras. Postać Any jest otwarta, jasna, z czasem mało tajemnicza,  natomiast jej przyjaciółka Bea, bardzo mnie irytowała. W jednej chwili jest oddaną, godną zaufania osobą, a zaraz za chwilę odwraca się plecami do koleżanki, po jakimś czas dalej jest oddaną przyjaciółką. Mieszanka wybuchowa. Tak samo jest z mamą Any, która mnie drażniła. Jako matka powinna zdradzić córce tak ważne pochodzenie, tajemnice, a ona ciągle ją okłamywała, ba posunęła się także do zniewolenia nastolatki, aby osiągnąć swój cel. Ten element sprawił, że niezbyt polubiłam matkę Any.  Elias i Nikolai - dwaj rywale o serce Any, przedstawieni są w nijaki sposób. Tak naprawdę nie wiem, który jest lepszym kandydatem, który wzbudził większą sympatię w moich oczach.
Ogólnie bohaterowi są mało osobowi. Autorka niezbyt skupiła się na ich przedstawieniu. Na pierwszym miejscu postawiła szybką akcję. Wydarzenia płyną dynamicznym tempem. Czasem, aż za szybko. Pisarka w jednej chwili skupia się na genach czarowników, a już za chwilę snuje historię wampirów. Tworzy romantyczne chwile i nagle je niszczy. W jednej chwili jest walka, a zaraz już pokój... Niestety, te przeskoki nie wyszły  pisarce zbyt płynnie. Jednak mogę dać duży plus za oryginalność: wampirów, moc czarowników oraz kreację Anastazji.
Pomimo małej płynności, książkę czyta się szybko, pisarka ma lekkie pióro, akcja nie jest naciągana na siłę. Treść mnie nie zachwyciła, ale nie żałuję, że się na nią skusiłam. "Kocham cię prawie, aż po śmierć" mogę polecić osobom, które potrzebują lekkiej, mało ambitnej powieści, aczkolwiek niosącą ze sobą pewien morał.

Ps. Zastanawiam się, czy wydawnictwo zdecyduje się na kontynuację serii, jak się okazuje coraz częściej trafiam na niedokończone cykle - jeden, dwa tomy tylko dostępne na rynku polskim. Bardzo mnie drażni taka postawa wydawców... Jeśli coś się zaczyna powinno się to zakończyć :(

18 komentarzy:

  1. Tytuł kuszący :) ale wampiry mnie nie pociągają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już dość długo leży na mojej półce, więc pewnie wkrótce przeczytam. Ale mnie też wnerwia, że nie kończą serii... Jak wiedzą, że po pierwszym tomie nie będą dalej wydawać (bo nieraz od razu mówią, że dalej nie będą), to po co wgl się za to brać :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wampiry to nie dla mnie. Też się spotkałam z taką postawą wydawców, a mówiąc dokładnie właśnie wydawnictwa Amber. Nie ma tam moich ulubionych serii, ale to i tak jest denerwujące :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi super. Jestem na tak. Chętnie poznam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba raczej nie dla mnie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie też nie cieszy przerywanie cyklu po kilku tomach, a co tu dużo mówić, w tym temacie Amber niestety bryluje. Przeczytłam jedną świetną książkę tego wydawnictwa i nie zanosi się na polską kontynuację...
    A co do książki, nie ciągnie mnie do niej niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś się jeszcze na nią porwę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś taki klimat do mnie nie przemawia, może sięgnę jak będę się nudzić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fabuła nawet ciekawa mi się wydaje:)

    OdpowiedzUsuń
  10. :) wydaje się fajna, lubię takie klimaty :) i lubię wielotomowe serie tylko to oczekiwanie na kolejny tom, albo jego brak to naprawdę denerwujące.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też nie lubię, gdy cykle nie są kończone. To duży minus.

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka raczej nie dla mnie. Przerywanie wydawania serii rzeczywiście może irytować. Ja raczej sięgam po pojedyncze powieści, więc nie mam tego problemu, ale często trafiałam na zakończenie emisji serialu nawet w środku sezonu. To zdecydowanie nie jest fajne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wampiry - to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj :) Nominowałam Cię do Liebster Blog Award :) Zapraszam serdecznie!

    http://babskieczytadla.blogspot.com/2014/02/56-liebster-blog-award-2.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Też się spotkałam z niedokończonymi seriami, np przy Żeaznym dworze czy Córce dymu i kości, chyba że coś przekręciłam albo o czymś nie wiem.
    Jednak książki o wampirach już tak mnie nie interesują jak kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś mnie do tej książki nie ciągnie, ale powiem Ci, że raczej na pewno seria ta nie zostanie wznowiona - Amber porzuciło bardzo dużo fajnych serii,takich jak Żelazny dwór (nad czym niesamowicie ubolewam) czy też chociażby "Nieziemska" i Imperium Wampirów, a były to naprawdę fajne pozycje...

    OdpowiedzUsuń
  17. czytałam, moje zdanie jest bardzo podobne ;) w 100 procentach zgadzam się że wydawnictwa powinny kończyć rozpoczęte cykle. tak jak w przypadku sagi "pragnienie" carrie jones .. trzy tomy są dostępne, lecz czwarty w którym wszystko ma się wyjaśnić już nie. to troche niesprawiedliwe wobec tych których opowieść wciąga a nie mogą poznać zakończenia

    OdpowiedzUsuń
  18. skończyłam czytać tę książkę i stwierdzam, że ona jest naprawdę fajna i wciąga i mam nadzieję,że uda znaleźć drugi tom.

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga