9 paź 2016

PO ZMIERZCHU

Autor: Alexandra Bracken
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 2015
Seria: Mroczne umysły tom 3
Stron: 509

Aż nie chce mi się wierzyć, że już muszę zakończyć niezwykłą przygodę z Ruby, nastolatką obdarzoną zdolnościami, które pomagają jej wkraczać do ludzkiego umysłu.
"Po zmierzchu" to trzecia i ostatnia część fascynującej serii, która pochłania niczym gąbka wodę.

Ruby i osoby, którym udało się przeżyć atak ruszają do Rancza - starego schronienia Ligi Dzieci. Tam Ruby i Cole  wspólnymi siłami próbują obmyślić plan, dzięki któremu będzie szansa uwolnić wszystkie dzieci z obozów, a także (Ruby) ma nadzieję, że na odszukanie lekarstwa. Stres, nieporozumienia niestety sprawiają, że dochodzi do spięć pomiędzy członkami zespołu.
Czy w końcu Ruby uda się spełnić swoje pragnienia i ocalić dzieci więzione w obozach? Czy wszystkim uda się przeżyć? 

Tym razem nie będę się zbytnio rozpisywać...ponieważ trudno napisać coś nowego.
 Tom trzeci dorównuje wcześniejszym częściom, jest pełen akcji, śmierci, walki i spisków. Śmierć, towarzyszy fabule przez cały czas. Bardzo nie lubię, gdy twórca książki pozbywa się bohaterów, którzy wzbudzają sympatię. Niestety i tym razem musimy się pożegnać, z jednym z ciekawszych osobników.
W ostatnim tomie autorka odkryła wszystkie karty. W końcu dowiedziałam się dlaczego dzieci przeszły mutację, czy istnieje lekarstwo, czy wszyscy dorośli są źli. Autorka jednym słowem odpowiedziała na wszystkie pytania i zakończyła powieść, wyczerpując jej historię prawie do końca.

Bohaterowie tak jak wcześniej są dobrze wykreowani. Ruby niestety w tej części jest przedstawiona w bardzo zmienny sposób.W przeważającej części niestety dopadają ją wątpliwości i traci wiarę w siebie. Szkoda, gdyż bohaterka ogólnie sprawia wrażenie silnej osoby. Tym razem trochę mniej podobała mi się odsłona Liama - jego osobowość też uległa przemianie.
Autorka tym razem bardziej rozwinęła wątek romantyczny, ale nie uczyniła go zbyt słodkim...bohaterowie muszą pokonać swoje własne demony, aby iść dalej.

Fabuła tomu trzeciego to przede wszystkim starania bohaterów o to, aby w końcu czuć się wolnym. Autorka zatacza też koło. W pierwszym tomie poznajemy Ruby i jej życie w obozie, w trzeciej części mamy szansę ostatni raz wrócić do miejsca, w który bohaterka przeżyła ciężkie chwile, choć na wolności też nie miała lekko. W treści nie znajdziecie zbyt wielu nowych elementów, ale na jaw wychodzą pewne sekrety bohaterów.

Ostatni tom jest najbardziej obszerny, jednak gdy tylko zaczyna się poznawanie treści, nie odczuwa się nadmiaru stron, ba wręcz przeciwnie. Osobiście świat wykreowany przez autorkę mocno mnie wkręcił. Poznawanie treści było pochłaniające, szybkie, chwilami zaskakujące, a nawet tym razem obudziły się we mnie emocje - a tego się nie spodziewałam.
Styl autorki oceniam na plus, a to jest ważny element. Nie podoba mi się w pełni zakończenie. Autorka poszła na łatwiznę i trochę za bardzo je wygładziła. 

"Po zmierzchu" to bardzo dobre zakończenie trylogii. 

Całą serię oceniam na :bardzo dobra

12 komentarzy:

  1. Kolejna seria, której nie posiadam na półce, a na którą mam ogromną ochotę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze okazji czytać tej serii... boziu ile ja książek jeszcze nie czytałam a połowa blogowiczów ma je już dawno za sobą... czasami czuję się jakbym mieszkała w Afryce i nowości z Europy docierały do mnie po pięciu latach...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytalam tej serii i nie ciągnie mnie do niej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może w przyszłości skuszę się na tą trylogię od początku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio skończyłam czytać tą część i tym samym również musiałam zakończyć swoją przygodę z Ruby i jej paczką. Osobiście uważam, że autorka zakończyła trylogię najlepiej jak mogła. Bardzo podobał mi się ostatni tom. Zresztą wszystkie bardzo mi się podobały :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Najważniejsze, że to dobre zakończenie tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię całą serię - włącznie ze zbiorem opowiadań (chociaż był nieco smutny).

    OdpowiedzUsuń
  8. pierwszy raz o tej serii słysze ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nadal nie skończyłam tej serii, w sumie nie wiem dlaczego... Kiedyś nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga