21 paź 2015

PIĘĆDZIESIĄT TWARZY GREYA

Autor: E.J. James
Wydawnictwo: Sonia Draga
Premiera: 2012
Seria: Pięćdziesiąt odcieni tom 1
Gatunek: erotyk


Nigdy nie miałam w planach książki "Pięćdziesiąt twarzy Greya", jednak parę miesięcy temu skusiłam się na film. Po jego obejrzeniu, zaczęłam się przełamywać, ale tylko dlatego, że w głowie miałam dużo pytań. Skoro pisze o powieści - wychodzi na to, że jednak ją przeczytałam...

Nie będę za bardzo streszczać książki, bo raczej wszyscy wiedzą o czym jest;

Młody, bogaty Christian Grey ma zaskakujące preferencje seksualne - szuka partnerek, które będą mu uległe.
Anastasia Steele młoda, niewinna i niedoświadczona kobieta, pragnie miłości...a dostaje?
Gdy ścieżki Christiana i Any się łączą powstaje burzliwy romans.
Jednak czy Ana sprosta wymaganiom Greya?

Jak wszystkim wiadomo powieść jest książką erotyczną i w dużej mierze mamy do czynienia ze zbliżeniami seksualnymi. Osobiście uważam, że w tym utworze, nie są one jakoś onieśmielające czy bulwersujące, choć chwilami czytało mi się "niesmacznie". Być może treść mnie nie zaszokowała, ponieważ w swoim życiu miałam okazje przeczytać erotyki, dużo bardziej wyuzdane, demoralizujące i wstrząsające. Ogólnie mogę powiedzieć, że niczym mnie autorka nie zaskoczyła.

Teraz przejdę do fabuły, która w sumie nie różni się niczym szczególnym od romansu. Dwoje młodych ludzi, którzy wzajemnie się przyciągają i pragną ze sobą być, choć mają różne oczekiwania. Pomijając opisy zbliżeń, treść jest przeciętna, niczym nie zaskakuję, jest dość szablonowa i przewidywalna. Ot takie lekkie czytadeł-ko.

Czas na bohaterów. 
Anastasia - bardzo irytująca i głupkowata bohaterka, szczególnie na początku. Później trochę nabiera oleju do głowy. Nie polubiłam jej  wersji książkowej - w wersji filmowej bardziej przypadła mi do gustu.
Christian - raczej nie wiele różni się od szablonowych bohaterów - bogaty, przystojny, zamknięty w sobie. Skrywa tajemnicę, której jeszcze twórczyni nie ujawniła. Generalnie ani nie obdarzyłam go sympatią, ani nienawiścią. Jakoś jest mi objęty.
Bohaterowie drugoplanowi odgrywają dość małe role, ale tworzą dobry kontrast względem głównych postaci.

Styl autorki...tutaj szkoda się za bardzo rozpisywać. James nie zaskakuje warsztatem pisarskim - jej styl jest dość pospolity, antypatyczny, brakuje mu literackiej nuty. Autorka nie ma też zbyt dużego zasobu słów. Często stosuje powtórzenia, które z czasem drażnią.
Słabo wychodzą jej opisy, a tym samy nie udaje jej się stworzyć odpowiedniego wydźwięku Podczas czytania nie odczułam żadnych poruszeń - emocje jakoś spały sobie smacznie. Podczas oglądania ekranizacji, bardziej się ekscytowałam.
Twórczyni powieści próbowała rozluźnić atmosferę przez humor, ale jakoś nie chciało mi się śmiać - za słabo się starała? Czy ja ma wybredne poczucie humoru?

Najgorsze w tym wszystkim jest psychiczna kreacja Anastasi, jej analizy kłębiące się w głowie - koszmarnie autorka je przedstawiła. Uważam to za największy minus powieści. Chwilami miałam wrażenie, że Ana jest masochistką i lubi się dołować...brak mi słów.

"Pięćdziesiąt twarzy Greya" czyta się bardzo szybko - książka ma ponad sześćset stron a poznanie treści zabrało mi dwa dni. Nie rozumiem ani tych co krytykują powieść, ani tych co ją wynoszą na piedestał. Książka nie wyróżnia się niczym z tłumu, jest przeciętna, dobra w czytaniu, aczkolwiek brakuje jej dopracowania i lepszego warsztatu.
Mam w planie poznanie kolejnego tomu, ale nie za to, że fabuła mnie zachwyciła, ale dlatego, że nadal mam masę pytań bez odpowiedzi.

Nie odradzam książki - bo nie ma się czego obawiać, ani do niej nie zachęcam - bo nie ma się czym zachwycać.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam opasłe tomiska - 606
Grunt to okładka
okładka filmowa - premiera 2015

17 komentarzy:

  1. To prawda książkę czyta się szybko, ale mnie bardzo irytowała główna bohaterka i pierwszy tom niespodobal mi się wcale. Dopiero trochę drugi i trzeci tom był olej. Pozdrawiam. ;) http://czytaniewekrwii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie druga część najlepsza, najwięcej się działo. Co do stylu autorki... lepiej nie mówić. Nie zmienia to faktu, że każdy chce czytać Greya, od roku mam książkę, ale ani razu nie stała na półce, wiecznie ją ktoś chce. Zazwyczaj (ba nawet nie zazwyczaj, a nigdy) nie pożyczam książek, jednak do tej zrobiłam wyjątek, już całe osiedle przeczytało moją książkę... mogłam choć ich prosić o podpisy, byłoby fajnie :D Aaaa jeszcze jedno, Grey był moim pierwszym romansem, wcześniej od nich uciekałam na kilometr, po przeczytaniu tej książki, zaczęłam czytać podobne, co dziwne większość jest o wiele lepszych od owej trylogii :) No to się rozgadałam... Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. O nie, nie, nie! Bóg mi świadkiem, że próbowałam przeczytać książkę, naprawdę! Ale się nie udało, bo samym początku zrezygnowałam! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czytałam całą trylogię i może nie jest genialna, ale nie jest kompletnie zła. Ot tak, do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie cała trylogia była ok. Zapewniła mi mile spędzony czas. Nieczego innego od niej nie chciałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Po przeczytaniu tej książki jestem na nie. I z pewnością nie sięgnę po kolejne części.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam i powiem szczerze, że na razie nie planuję po nią sięgać. Być może kiedyś się skuszę... był taki okres dawno temu, że miałam na nią ochotę... więc kto wie ?!;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam już za sobą całą trylogię i mnie osobiście bardzo się podobała, chociaż faktycznie napisana fatalnym językiem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka mi się podobała. Jednak na pewno ne polecam tej samej historii, ale oczami Greya. Jak dla mnie totalne dno:(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja za takimi pseudo erotykami nie przepadam, dlatego też nawet jeśli ktoś miałby mi zapłacić, to i tak nie przeczytałabym tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam wszystkie trzy tomy, ale nie wspominam ich ani dobrze ani źle ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam za tą książką, chociaż nie da się zaprzeczyć, że mimo wszystko czyta się ją naprawdę szybko ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam pierwszy tom i na tym zakończyłam, zupełnie nie moja bajka i nie potrafię pojąć światowego fenomenu tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję przeczytania tej książki. Ja mam tę trylogię od trzech lat na półce i jakoś nie umiem się do niej przekonać. Oczywiście sama jej nie kupiłam - zostałam nią obdarowana. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. To chyba najgorsza książka jaką czytałam w życiu :P Nie mogłam przebrnąć przez nią, prawdziwa męczarnia.

    OdpowiedzUsuń
  16. A dla mnie to jest tragedia i zawsze nią pozostanie ;)

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga