8 lis 2014

Człowiek się uczy... - pytanie.



Dziś dodaje taki nietypowy wpis, ale mam pytania, które mnie nurtują, więc potrzebuje odpowiedzi.



Dziś mając wolną chwile, przejrzałam moje dawne wpisy - recenzje. Czytając, co nie które złapałam się za głowę. Fakt człowiek uczy się przez całe życie i do perfekcji dochodzi małymi kroczkami. Jednak narodziły się w mojej głowie pytania:

- Czy inni blogerzy poprawiają swoje stare wpisy?

W moim przypadku jest kilka opinii, które potrzebują porządnej korekty. Z drugiej jednak strony, dzięki początkowym wpisom wiem, gdzie popełniam błędy i staram się ich unikać. Do tej pory pracuje nad poprawą jakości swoich postów, jednak nadal zmagam się z gafami jakie popełniam. Uważam, że przez tych parę lat i tak wiele się nauczyłam, jednak nadal nauka trwa...

Jak wy oceniacie swoje początkowe wpisy? Poprawiacie je czy zostawiacie takimi jakie są? Pisząc opinię na czym powinnam się bardziej skupić: 
- treści
- odczuciach
- budowie (styl autora, narracja itp)

Wolicie krótkie opinie czy jednak długie?

Będę wdzięczna za wszystkie sugestie.






14 komentarzy:

  1. Ja nie poprawiam starych wpisów, bo to można ciągnąć w nieskończoność - i tak nigdy nie będą perfekcyjne. Staram się pisać lepiej TERAZ, w nowych postach. a i tak - za jakiś czas dowiem się czegoś nowego o swoich niedociągnięciach i będę nad nimi pracować. W nowych postach, nie wracając do starych.
    W Twoich postach można by rozwinąć budowę i analizę - bohaterów, fabuły. Tak przynajmniej myślę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja swoich starych postów nie poprawiam, bo wychodzę z założenia, że lepiej zostawić pierwotną wersję, niż na siłę łatać i wygładzać... Przyanjmniej widzę postęp w tym, co tworzę ;) Poza tym zdecydowanie lenistwo wygrywa w walce z chęcią naniesienia poprawek.
    Jeżeli idzie o długość postów... Moim zdaniem krótkie, jeśli są konkretne i wartościowe (a nie na przykład 80% to opis fabuły, a reszta recenzji to dwa zdania o bohaterach, jedno o języku i tyle) to w zupełności wystarczą. Ale gdy książka jest tego warta, można się spokojnie rozpisać na kilka akapitów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma większego sensu, według mnie, takie poprawianie wszystkich pierwszych recenzji.Bo po co? Wychodzę z założenia, że człowieka się na błędach uczy, a nie ma nic bardziej pouczającego, jak stara nagryzmolona niedbale opinia:)) Co do długości Twoich recenzji,według mnie jest teraz idealnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja prowadzę bloga stosunkowo krótko. Nie to co Ty ;). Ale już gdy patrzę na moje pierwsze recenzje to aż nie mogę uwierzyć jak bardzo poprawił mi się styl pisania. I z każdą recenzją widzę że idzie mi coraz lepiej. Nie poprawiam starych notek, bo po co? Moim zdaniem powinny zostać takie jakie są. A jak ktoś sobie chce poprawiać, to jego interes. Ale ja w tym sensu nie widzę.
    A co do recenzji. Ja stawiam przede wszystkim na swoje odczucia. Wiadomo, krótki opis książki musi byc i jakieś małe wprowadzenie, ale zwykle skupiam się na emocjach jakie towarzyszyły mi podczas czytania. A objętość tekstu nie ma dla mnie znaczenia. Na początku pisałam bardzo krótkie recenzje, a teraz widzę że zaczynam pisać coraz dłuższe. I to samo się tyczy innych blogów - mogą być i długie i krótkie, byleby były ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie poprawiałam starych opinii. Staram się, aby każda była odzwierciedleniem moich uczuć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuje bardzo za wasze wypowiedzi i sugestie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też kilka dni temu przeglądałam swoje wpisy, które aż mnie poraziły swoją 'nieudolnością', ale postanowiłam, że nie będę ich poprawiać, bo mam tego bardzo dużo i nie dałabym rady przeprowadzić aż takiego recenzyjnego remanentu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Och jak ja spojrzę na początkowe moje wpisy, to mi się płakać chce, a co do czytania recenzji, wolę krótkie, lecz treściwe, chociaż w moim wykonaniu, nie potrafię pisać krótkich recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie poprawiam starych wpisów, gdyż zawsze znalazłoby się coś do poprawienia i nie dało by się nad tym zapanować.
    Staram się, aby recenzja odzwierciedlała moje uczucia towarzyszące lekturze. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje pierwsze wpisy są tak fatalne, że najchętniej bym je usunęła. Ale nie poprawiam ich i niech sobie będą. W końcu każdy od czegoś zaczyna...

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje pierwsze recenzje, na tym starym blogu, są tak okropne, że miałabym ochotę je usunąć, żeby świat o nich zapomniał. Ale po co? Niech inni patrzą, że można się uczyć na błędach. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie poprawiam swoich starych opinii, bo to niezwykle ważna pamiątka. Jeżeli przeczytam jeszcze raz książkę, która kiedyś recenzowałam to po prostu recenzuje ją ponownie. Jeżeli o mnei chodzi to zależy do czasu jaki posiadam. Lubie czytać krótkie recenzje, gdy nie mam za wiele czasu, a dłuższe zostawiam sobie, gdy chcę bardziej zapoznać się z pozycją. A to jak będziesz pisać zależy od Ciebie. W końcu każdy bloger sam musi wyrobić sobie swój styl pisania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nigdy nie poprawiam starych wpisów, bo kiedyś je przeczytam, porównam z teraźniejszymi i zobaczę, jaki postęp dokonałam :) A co do recenzji to wolę raczej dłuższe, ale nie zbyt długie :) Najlepiej, jeśli ta część z Twoimi odczuciami jest najbardziej rozbudowana, ale opis samej książki też nie może być ubogi :)

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
  14. Biorąc pod uwagę profil Twojego bloga uważam, ze nie ma sensu byś poprawiała posty z kilku lat. To nie ma sensu. Trzymaj je w takiej formie, by Tobie przypominały, jakie popełniłaś błędy oraz to, jaki poziom recenzencki był a jaki jest. Wtedy stwierdzisz w jakim znajdujesz się miejscu w stosunku do tego do czego dążysz. Ja, jak zapewne wiesz poprawiam, ale moja forma blogowania to jest analiza tekstu oraz błędów niezbędnych do poprawienia rękopisu, który poprawiony wydam w postaci książki. Zatem założenia są inne. W kwestii, jak powinna wyglądać recenzja - moim zdaniem dobry recenzent nie powinien subiektywnie oceniać dzieła. Jest prosta ku temu przesłanka - wielu innym może się podobać. Na pewno powinnaś przedstawić zarys fabuły oraz najważniejsze, twoim zdaniem , momenty dzieła. Skupić się na wskazaniu pozytywnych odczuć oraz tych negatywnych. To tak naprawdę czytelnik ma ostatecznie podjąc decyzję czy na podstawie Twojej recki zakupi książkę, czy też nie. Pisząc recenzję masz bez zaangażowania przedstawić stan faktyczny. Pozdrawiam i czekam na Twoje wpisy u mnie.

    http://darkarposwiecenie.blogspot.com/2014/10/prolog.html

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga