5 lis 2014

LIORI

Autor: Anna Anton
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 2014
Moja ocena: -3/6
Planeta San-Dok jest jedną z większych w układzie słonecznym.

Mirmars.To na niej pewnego pięknego dnia, w blasku zachodzącego słońca coś niepokojącego zaczyna się dziać wokół królewny Liori Chri. A może coś dziwnego dzieje się z nią samą?źródło



Napisanie książki z gatunku scince fiction, nie jest łatwe. Stworzenie historii, która zaciekawi czytelników, jest jeszcze trudniejsze. Tak więc jak wyszła ta próba autorce książki "Liori".

Liori księżniczka zostaje porwana, na jej ratunek ruszają małe istotki w blaszanym statku, wyglądem przypominającym czaplę. Jednak wyprawa ratunkowa nie całkiem idzie zgodnie z planem...

Czy Liori wróci do domu i poślubi księcia?

Na wstępie wspomnę, że jest to to historia przeznaczona dla najmłodszych czytelników. Dodatkowo jest bardzo prosta, nie ma wielu zwrotów akcji, a całość skupia się na kilku bohaterach, którzy ratują księżniczkę lub pragną ją schwytać.

Trudno jest mi napisać coś więcej na temat tej książeczki, która ma niespełna sto stron, bo tak naprawdę nie ma o czym pisać.
Treść poznałam w ciągu godziny, w żaden sposób mnie nie zaciekawiła, a do zachwytu jej daleko. Autorka potrafi barwnie tworzyć opisy, jednak nawet dzięki nim moja wyobraźnia nie chciała pracować.

Być może dzieci docenią książeczkę troszeczke lepiej, jednak dla dorosłego czytelnika nie ma ona nic, czym mogła by kusić, zachęcać do sięgnięcia po nią.

Jeśli chodzi o styl autorki pisze lekko, miękko, czytanie jest szybkie, nie męczy. Potrafi tworzyć ciekawe opisy. Niestety pędzi z akcją, która  jest dość dobrze skonstruowana, to jednak ma się mętlik w głowie. Bohaterowie są słabo wykreowani, mogę rzec, ze są nudni i  bezbarwni.

Z przykrością to stwierdzam, ale oprócz pióra autorki nic mi się nie podobało w treści książki "Liori" . Historia jest dla najmłodszych czytelników, tak więc być może im bardziej przypadnie do gustu, aczkolwiek wątpię. Opisana przygoda za mało zaciekawia, nudzi przez większość czasu.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa: NOVAE RES

KSIĄŻKA BIERZE UDZIAŁ W WYZWANIU: 
Czytam fantastykę


16 komentarzy:

  1. Nie moja bajka. Odpuszczam sobie przeczytanie tej książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A szkoda, bo pomysł całkiem fajny

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie od początku nie wydaje się szczególnie ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, ze coś nie wyszło. Dzieci są jednak wymagającymi czytelnikami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm... może bym przeczytała, gdybym nie miała tak napiętego grafiku... więc może kiedyś ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka pomysłowa... no ale z wykonaniem to już co innego...
    Nie przeczytam :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dla mnie, zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ogromna szkoda, ze książka jednak nie jest dobra, bo taka mi się początkowo wydawała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz racje, może dla dzieci byłaby w sam raz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak nuda to odpuszczam, dzieci nie są głupie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wątpię, aby młodsi czytelnicy lepiej ją ocenili. Dzieci są przecież bardziej wymagające niż dorośli...

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj coś mi się zdaje, że dzieciom również się nie spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja mimo wszystko dam jej szansę, jeśli wpadnie mi w ręce. Niewiele jest książek s-f dla dzieci i trzeba łapać co jest! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak więc z tej książki, za Twoją radą, zrezygnuję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Od dawna nie sięgam po takie książki... Książki dla dzieci pozostawiam dla dzieciaków :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga