11 lis 2014

ANNA WE KRWI

Autor: Kendare Blake
Wydawnictwo:  Prószyński i S-ka
Premiera: 2012
Moja ocena; 3/6 (przeciętna)

GDZIEŚ TAM CZEKA ZJAWA, WYSTARCZAJĄCO SILNA, BY ZATRZYMAĆ  ODDECH W GARDŁACH ŻYJĄCYCH...(z okładki)




Wybierając książkę zasugerowałam się niesamowicie kuszącą okładką oraz niedawno przeczytaną recenzją. Dodatkowym czynnikiem, który mnie przekonał był opis oraz tematyka - duchy.

Cas jest pogromcą duchów, te zdolność odziedziczył po ojcu. Gdy przybywa do kolejnego miasta, jego celem staje się zjawa, która w okrutny sposób morduje swoje ofiary. Mieszkańcy zwą ją Anna we krwi. Cas chce zbić  ducha i ruszyć w dalszą drogę. Jednak sprawy się mocno komplikują...


Cas chłopak, którego celem jest zabijanie duchów. Żyje wraz z matką, działa w pojedynkę. Gdy trafia do niewielkiego miasteczka, aby zabić Annę - nastolatkę, która została okrutnie zamordowana i przeklęta - napotyka trudności. Po raz pierwszy musi prosić o pomoc, tym samym zaprzyjaźnia się z kilkoma mieszkańcami i zdradza swoje powołanie...  

"Anna we krwi" to książka, która mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że w dużej mierze jest to powieść grozy, pełna makabrycznych scen z domieszką romantyzmu. W treści nie brakuje krwi i aktów przemocy.

Romans paranaormalny, który znajduje się w książce, jest dość ciekawym zjawiskiem. Ludzie zakochani w wampirach, aniołach czy wilkołakach - to już nie dziwi, ale człowiek zakochany w duchu - to już coś z innej beczki. Niestety autorka bardzo mało miejsca zarezerwowała dla tego wątku - szkoda.

Blake dokładnie i obrazowo przedstawia sceny mordu, niektóre z nich są nieprzyjemne w odbiorze. Wydarzenia toczą się w  szybkim tempie, narracja jest pierwszoosobowa w czasie teraźniejszym (takiej niestety nie lubię), kreacja bohaterów nie jest najlepsza - dość powierzchowna.

Opisane wydarzenia przez większość czasu są przewidywalna, zaskoczeniem jest tylko końcowy etap. Poznawanie treści jest szybkie, niestety mało wciągające. Po odłożeniu książki, miałam trudności z ponownym wróceniem do treści. Prawdę powiedziawszy ciesze się, że już ją skończyłam - czytanie zaczynało mnie męczyć.

Powieść napisana jest prostym językiem, jednak nie do końca potrafiłam się w niej odnaleźć. Książki grozy, romanse paranormalne czy powieści fantasty nie są mi obce, dlatego też dziwię się, że "Anna we krwi" nie przypadła mi do gustu. Praktycznie spodziewałam się po niej ciekawszej, bardziej klimatycznej dawki wrażeń,  dostałam zwykłą, mało zaskakująca treść.

Pomysł na stworzenie tej historii jest bardzo dobry, jednak całości brakuje głównego składnika- "literackiej magii", która sprawia, że treść zachwyca, a książka na długo pozostaje w pamięci. Niestety jestem rozczarowana treścią i  wykonaniem (lub tłumaczeniem). 
Nie odradzam książki, być może was zaskoczy.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam fantastykę
Klucznik

22 komentarze:

  1. Dziwne.. zazwyczaj spotykałam się bardziej pozytywnymi opiniami o tym utworze. Może masz rację i jest to wina tłumaczenia. Mam nadzieję, że kiedyś sama będę mogła to ocenić.
    Pozdrawiam! :)
    ~Gaviota

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka rzeczywiście przyciąga ;) No ale teraz nie wiem... przeczytać kiedyś czy nie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam wcześniej o tej książce, ale nigdy głębiej nie zastanawiałam się czy chciałabym ją przeczytać. Chyba na chwilę obecną sobie odpuszczę, ale może w przyszłości się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam dawno temu, ale pamiętam, że nawet mi się spodobała. Szkoda tylko, że w Polsce nie ma wydanej kontynuacji...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszało się o tej książce i szkoda, że dla Ciebie jest przeciętna. Nie wiem, czy kiedyś sięgnę po tą pozycję. Czas pokaże.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj szkoda, taka piękna okładka. Nawet chciałam kupić, ale wybrałam cos innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam tę książkę już kilka lat temu jak jeszcze byłam w podstawówce i książka naprawdę mi się spodobała. Z wiekiem moje wymagania wzrosły, więc nie wiem czy wciąż utrzymałabym swoje stanowisko.
    Chętnie poznałabym drugi tom tego cyklu, by się przekonać, ale z tego co się orientuję nie została ona przetłumaczona na język polski. Może kiedyś się uda. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś chciałam przeczytać tę książkę, jednak kiedy dowiedziałam się, że nie będzie kontynuacji w Polsce, zrezygnowałam. Mam już dość przeciętnych paranormali, a jeżeli nie będę mogła zapoznać się drugą częścią, to w ogóle nie ma sensu po nią sięgać ;) Są lepsze książki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiałam się nad przeczytaniem tej książki ale na razie chyba zabiorę się za inne.

    OdpowiedzUsuń
  10. kurczę, co się dzieje z tym światem pisarskim? dziwne pomysły - miłość do ducha... nie to nie dla mnie. Ponadto oceniłaś średnio to dzieło. Okładka jest ok. Czekam aż zaproponujesz coś ciekawszego w treści i wykonaniu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że okazała się rozczarowująca. Mam nadzieję, że mnie będzie potrafiła czymś zaskoczyć, jeśli kiedyś będę czytać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam mieszane uczucia :) nie będę specjalnie za tą książką biegać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się z Tobą, taki sobie przeciętniaczek. Nic szczególnego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tam lubię narrację pierwszoosobową w czasie teraźniejszym. Kiedyś mnie nie przekonywała, a teraz ją ubóstwiam. :)
    Już od dawna zamierzam przeczytać tę książkę, jednak nigdy na nią nie natrafiłam. Jak widać los nie chce, bym się ponownie załamała. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wątpię, aby mi mi się podobała. Nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomimo, że jeszcze jej nie przeczytałam, to miałam nadzieję, że jest naprawdę bardzo dobra, za każdym razem mnie do niej przyciągało, lecz nie mniej, nadal chcę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam kiedyś ochotę na lekturę tej książki, ale mi przeszło. Jak widać niewiele straciłam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No i mam dylemat! Okładka, fabuła i nawet tytuł bardzo mnie przekonują, ale jak widać gorzej mamy z wykonaniem i nie wiem czy sięgać po nią czy jednak sobie odpuścić

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam ją już jakiś czas temu i strasznie mi się podobała. Szkoda, że nie ma wydanych w Polsce kolejnych jej części bo strasznie chciałabym poznać dalsze losy bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam okazji czytać, może kiedyś mi w ręce wpadnie. Okładka jest niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam wiele opinii podobnych do Twojej, więc raczej sobie tę książkę odpuszczę.

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga